Nie zabijaj psa, nie parkuj na pomniku. Podsumowanie tygodnia według Pańskiej Skórki

W Warszawie coraz bardziej świątecznie. Choć jeszcze listopad, choć temperatury oscylują w okolicach 10 stopni, to z hipermarketów dobiega pohukiwanie mikołajów, a Trakt Królewski czeka już tylko na pstryknięcie przełącznikiem przez Miłościwie Nam Panującą, aby rozbłysnąć miriadami świateł.

Co #eleganckiego, a co #frajerskiego wydarzyło się w tym tygodniu? Przeczytacie o tym w piątkowym podsumowaniu, które przygotowała dla Was redakcja bloga "Pańska Skórka".

#ELEGANCKO

A co by było gdyby bulwary nadwislańskie działały cały rok? Być może przyjdzie nam poznać odpowiedź. Po kilku pozytywnych artykułach w prasie zagranicznej i dobrym sezonie letnim, apetyt (lub raczej pragnienie) na Wisłę stale rośnie. To bardzo dobrze. Śpiewał o niej Fogg, a tysiące ludzi śpiewa nad nią. 19 listopada rozpoczyna się sezon zimowy nad Wisłą. Mamy nadzieję że to znak że miasto powróciło nad rzekę na dobre.

Chcesz zabić psa? Zadzwoń. To nie ogłoszenie płatnego mordercy zwierząt, a odruch serca 32-letniego Krzyśka, który postanowił dołożyć cegiełkę do ratowania niechcianych zwierząt. Bardzo #elegancko, ale z drugiej strony naprawdę przerażające jest, że przez jeden dzień do ofiarnego człowieka zadzwoniło ok. 100 osób. Kiedy wreszcie wszyscy zrozumiemy, że zwierzę nie jest zabawką i że pies (albo kot) powinien być traktowany jako czworonożny członek rodziny, a nie jako plączący się pod nogami kłopot?

Warszawa rośnie duża, okazała. Niebawem czeski deweloper wybuduje u nas najwyższy budynek w Unii Europejskiej, który może mieć nawet 310 m wysokości razem z iglicą. O ile nie jesteśmy zazwyczaj zwolennikami wciskania biurowców między kamienice, lub demolowania zabytków pod tego typu zabudowę, tutaj trudno się do czegoś przyczepić. Wieżowiec stanie na śmietnisku niedaleko Dworca Centralnego i w ten sposób nieco odświeży przykurzoną koncepcję Ściany Zachodniej. Może być #elegancko. Dlatego - trochę w ramach kredytu zaufania - tym razem w tej kategorii.

#FRAJERSKO

Parkowanie na chodnikach, pasach i trawnikach to oczywiście zmora Warszawy i obrzydliwa praktyka. Parkowanie na pomniku to już skandal wyższego poziomu. Słusznie więc czyn kuriera DPD, który "tylko na chwileczkę" przystanął na monumencie Memoriał Wolnego Słowa, spotkał się z powszechnym potępieniem. I choć obyczaje kierowców firm kurierskich bardzo często pozostawiają wiele do życzenia, to Pańska Skórka apeluje o nie linczowanie tego nieszczęśnika. Musimy sobie zdawać sprawę, że przeważnie presja czasu, gnanie na złamanie karku i wynikające z tego parkowanie w dziwnych miejscach to rzeczy wymuszane na kurierach przez ich zwierzchników. I mydlenie nam oczu przez rzeczniczkę prasową firmy oraz zapewne regularny OPR dla tego akurat kuriera tej sytuacji nie zmieni.

Jolanta Brzeska, zamordowana działaczka ruchów lokatorskich, będzie mieć skwer swojego imienia na Dolnym Mokotowie w pobliżu miejsca, gdzie mieszkała. Z jednej strony #elegancko. Jolanta zdecydowanie zasłużyła na tego typu upamiętnienie. Czy jednak fakt, że decyzję o tym podjęli warszawscy radni, którzy przez ostatnie lata niezbyt zainteresowani byli rozwiązywaniem problemów reprywatyzacji, a także to, że problem czyścicieli kamienic wciąż istnieje i regularnie daje o sobie znać w drastyczny sposób, nie wydaje się jednak hipokryzją? Pozostawiamy to do Waszej oceny. Dla nas jednak trochę #frajersko.

Starając się nie komentować znów sensu samego głazu narzutowo-celebrującego służącego jako monument ku pamięci Lecha Kaczyńskiego, trudno nam się nie odnieść do metamorfozy samego oblicza upamiętnianego. Poprzednie przedstawienie oblicza byłego prezydenta Warszawy, nie wywołało cichej zadumy, a raczej rechot anonimowych wykopowiczów, forumiarzy i ogółu internautów. Głaz pojawił się pod osłoną nocy i w tajemnicy, metamorfoza dokonała się w równie tajemniczych okolicznościach. Trudno orzec, czy nowy, bardziej złoty wizerunek jest lepszy, ale do naszych uszu dobiegać zaczyna dobrze znany rechot. Robicie to źle.

Więcej o: