Na pewno pamiętacie strasznego psa pająka. Ale teraz przygotujcie się na kota robota!

Jednych jego żarty bawią, innych oburzają, ale jednego nie można mu odmówić: wzbudza emocje. Sylwester Wardęga wraca z kolejnym wygłupem.

Filmikiem, tzw. prankiem, który przyniósł Wardędze sławę nie tylko w Polsce, był pies pająk. W ciągu zaledwie tygodnia obejrzano go ponad 33 miliony razy.

Teraz popularny dowcipniś wraca z kolejnym prankiem: kotem - robotem. W potężnej, groźnej maszynie siedzi malutkie kociątko. Co z tego wyniknie? Zobaczcie sami!

 

Wyszło zabawnie?

Dla przypomnienia - pies pająk wyglądał tak:

 
Czy śmieszą cię żarty Wardęgi?