Znicze, łyżwiarze i kładka - podsumowanie tygodnia według Pańskiej Skórki

Nadchodzący "długi weekend" to czas zadumy. Oby dopisała pogoda. Do zadumy (lub irytacji) skłaniają też wydarzenia minionego tygodnia.

O #eleganckich i #frajerskich przeczytajcie w podsumowaniu, które jak co piątek przygotowała dla Was redakcja warszawskiego bloga "Pańska Skórka".

#ELEGANCKO

Akcja "Znicz", płatne cmentarne parkingi już od soboty, tłumy, kwiaty i... PAŃSKA SKÓRKA! W natłoku emocji i w organizacyjnym szaleństwie w okolicach 1 listopada można się zagubić. Dlatego warto wziąć ze sobą urządzenie z dostępem do internetu. Bynajmniej nie po to, żeby wrzucać cmentarne selfie na Insta, a po to, aby móc skorzystać z wyjątkowo sensownej aplikacji webowej, a właściwie nakładki na miejską mapę, umożliwiającej zlokalizowanie grobów na warszawskich cmentarzach. Aplikacja wyświetli dokładne informacje, mapkę, a w przypadku niektórych grobów - także zdjęcia. Bardzo przydatna rzecz. Z minusów - wyszukiwarka obejmuje na razie tylko Powązki Stare i Wojskowe, Cmentarz Ewangelicko-Augsburski, a także Północny.

Każdy to ma w sobie coś z dużego dziecka ten wie, że dorośli też potrzebują się czasem pobawić. Jednak ostracyzm, na jaki może narazić cię chęć wciśnięcia się w kolejkę do huśtawki lub na karuzelę, jest w stanie zgasić nawet największy zapał do zabawy. Na szczęście już w grudniu, w Ursusie, zostanie otwarty pierwszy w Warszawie plac zabaw dla dużych. Projekt, który powstaje w ramach budżetu partycypacyjnego jest kolejnym dowodem na to, że warto czasem oddać sprawy w ręce mieszkańców. Liczący 400 mkw. kompleks obejmie także fitness park, ale nie oszukujmy się to tylko przykrywka.

Choć nazwa Kanał Żerański kojarzy się ostatnio głównie z gargantuiczną wycinką drzew planowaną przez inwestora budującego gazociąg, to na szczęście zdarzają się tam również pozytywne rzeczy. Nowa kładka wzdłuż Wisły połączy ścieżki prowadzące do gminy Jabłonna i na południe Warszawy. Kładka, wyposażona także w platformy widokowe, została - w internetowym głosowaniu mieszkańców - ochrzczona... po prostu Żerańską.

#FRAJERSKO

W nagranej 16 lat temu piosence "Cztery pokoje", Kazik Staszewski wyliczał, że Warszawa ma ponad 700 radnych. Dziś jest już nieco lepiej, bo ta liczba rajców spadła do 485 w całej stolicy. Czy jest się jednak z czego cieszyć? Chyba nie, bo jest to nadal wartość z kosmosu. Największe metropolie tego świata radzą sobie doskonale z niemal pięciokrotnie (Berlin), a nawet dziesięciokrotnie (Nowy Jork) mniejszą liczbą liczbą samorządowców. A to oznacza, że wciąż mamy wiele do zrobienia.

O tym, że Tor Łyżwiarski Stegny ma się stać obiektem sportowym światowej klasy, słychać od lat. Po zadaszeniu i modernizacji tor, a właściwie - już hala - miał umożliwiać organizację zawodów łyżwiarskich światowej rangi. Zatwierdzono projekt, wydano pozwolenie, ale okazało się, że Ministerstwo Sportu nie dorzuci zadeklarowanej wcześniej kwoty przeznaczonej na budowę zadaszenia. Czy to polityczna gierka, czy efekt uboczny programu 500+ - nie wnikamy, ale jest nam przykro, że w Polsce i Warszawie sport jak zwykle traktowany jest jako potrzeba o najniższym priorytecie.

Nadchodzą ciężkie lata dla mieszkańców Woli i Bemowa, którzy wedle zapowiedzi wykonawców II linii metra zostaną odcięci od świata wraz z wyłączeniem z ruchu ul. Górczewskiej. Atmosferę wokół komunikacyjnego koszmaru podgrzewają konsultacje społeczne wokół planowanych objazdów. Miejmy nadzieję, że wszystko uda się dobrze zaplanować, bo inaczej budowa metra w połączeniu z planowanym przez PKP remontem linii średnicowej skuteczne skłoni pół Warszawy do wyprowadzki do Radomia.

Więcej o: