Hostel interwencyjny dla osób LGBT jest zmuszony zawiesić działalność

Nie udało się zebrać wystarczającej sumy pieniędzy na prowadzenie hostelu interwencyjnego LGBT. Z powodu braku środków hostel będzie funkcjonował tylko do połowy października.

Stowarzyszenie Lambda Warszawa przez kilka miesięcy prowadziło zbiórkę funduszy na utrzymanie hostelu pomagającego osobom LGBT. Ich zdaniem hostel był bardzo potrzebny.

- Skala nienawiści i przemocy, która spotyka osoby LGBT (nieheteroseksualne i transpłciowe) w ich rodzinnych domach, miejscach zamieszkania oraz pracy jest przerażająca - pisali zachęcając do udziału w zbiórce. Do akcji zbierania pieniędzy przyłączyli się m.in. Agata Passent i Mariusz Szczygieł.

Niestety nie udało się zebrać wystarczającej sumy pieniędzy. Z powodu braku środków hostel będzie funkcjonował tylko do połowy października. Agnieszka Duszyńska, koordynatorka hostelu, zapewniła jednak, że przedstawiciele hostelu nadal będą się starać, aby to miejsce mogło wrócić na mapę Polski.

W hostelu było 12 miejsc w pokojach 2,3 i 4 osobowych, a także 3 materace "awaryjne” w przestrzeni wspólnej. Klienci i klientki schroniska oprócz dachu nad głową mogli liczyć na ciepłe posiłki, wsparcie psychologów, pracownika socjalnego i trenera umiejętności społecznych. 

Działający od lutego 2015 roku hostel interwencyjny pomógł 68 osobom LGBT, które z dnia na dzień straciły dach nad głową.

Hostel prowadzony był przez Fundację Trans-Fuzja oraz Stowarzyszenie Lambda. Otwarto go w ramach programu Obywatele dla Demokracji, który finansowany jest z Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego (funduszy EOG). Adres hostelu nie został podany do wiadomości publicznej.

Czy wspierasz osoby o orientacji homoseksualnej?