Do dawnego kina po zakupy spożywcze? "Sytuacja jest dramatyczna, będziemy walczyć"

4 października o godz. 14:30 w siedzibie dawnego Kina Wars odbędzie się protest dotyczący ratowania Teatru WARSawy przed likwidacją. - Sytuacja Teatru jest dramatyczna - piszą organizatorzy.

W kwietniu 2016 roku opisywaliśmy sytuację Teatru WARSawy (Rynek Nowego Miasta 5), którego los jest wciąż niepewny. Budynek częściowo bowiem należy do miasta, częściowo do prywatnego dewelopera. Zespół teatru zachęcał warszawiaków do podpisywania się pod petycją, w której apelowali do miasta o zachowanie kulturalnego charakteru budynku.

Jak informował nas wtedy rzecznik ratusza, miasto od lat stara się, aby budynek całkowicie przeszedł w ręce miasta. Według przedstawiciela władz, rozmowy z deweloperem na temat przejęcia części budynku nie należącego do miasta, zakończyły się pomyślnie.

- Wysłaliśmy projekt uchwały do Rady Warszawy. Mamy wielką nadzieję na to, że radni zgodzą się na wymianę tych nieruchomości - mówił Bartosz Milczarczyk. Zapowiedział również, że jeśli teatr stanie się własnością miasta, powstanie tam scena impresaryjna dla różnych organizacji pozarządowych oraz tych, którzy będą chcieli prowadzić tam działalność kulturalną.

Minęło jednak kilka miesięcy i pracownicy teatru w dalszym ciągu nie wiedzą, na czym stoją. - Sytuacja teatru jest krytyczna i jeśli nie uda się wpłynąć na miejskich urzędników i zmusić ich do działania w tej sprawie, z dniem 31 grudnia tego roku nasz Teatr przestanie istnieć, a do jego obecnej siedziby będzie można przyjść co najwyżej po spożywcze zakupy. Jest dramatycznie - informują. 

W związku z powyższym, postanowili zorganizować protest połączony z konferencją prasową. - W najbliższy wtorek (4 października o godz. 14:30) organizujemy w siedzibie naszego Teatru protest (w połączeniu z konferencją prasową) dotyczący ratowania Teatru WARSawy przed likwidacją oraz ostateczną utratą wpływów na losy budynku przez władze miasta, które od dłuższego czasu skutecznie ignorują nasze apele oraz próby skomunikowania się w powyższej sprawie - piszą na stronie wydarzenia

Poprosiliśmy rzecznika miasta o komentarz w tej sprawie. Bartosz Milczarczyk z miejskiego ratusza poinformował nas, że miasto zrobiło już wszystko, co mogło w sprawie teatru. Z informacji, jakie przekazał rzecznik wynika, że Rada Warszawy nie jest skłonna przychylić się do opcji wymiany, jedynie na ewentualne kupno przez miasto części należącej do dewelopera. Deweloper nie jest jednak zainteresowany kupnem działki.

- Negocjacje na temat możliwości wymiany działki na inną zakończyły się pomyślnie, natomiast bez przychylnej decyzji Rady Miasta nic nie jesteśmy w stanie zrobić. Żeby natomiast przeprowadzić transakcję kupna i sprzedaży niezbędne są dwie strony. A także pieniądze - w tym celu bylibyśmy w stanie przeanalizować budżet, jaki moglibyśmy przeznaczyć na zakup pozostałej części działki. Druga strona raczej chętna do negocjacji w tej sprawie niestety nie jest - powiedział Milczarczyk.

- Dzięki uprzejmości właściciela możemy prowadzić nasz Teatr do 31 grudnia 2016 roku. Jeśli do tego czasu radni Warszawy nie podejmą działania w tej sprawie, nie pochylą się nad tym tematem wykazując dobrą wolę, będą jedynymi odpowiedzialnymi za zamknięcie Teatru WARSawy na Starym Mieście. I już dziś, wszystkich którym drogi jest los naszego Teatru, odsyłam pod ten właśnie adres. Bo to właśnie w rękach radnych leżą dziś nasze losy - napisał w oświadczeniu już po konferencji Zespół Teatru WARSawy.

Czy chcesz, aby Teatr WARSawy przetrwał?