Mieszkaniec Białołęki zaatakował radną PO. Radna: "To za daleko zaszło" [WIDEO]

Podczas poniedziałkowych obrad rady dzielnicy Białołęka doszło do karczemnej awantury. Jedna z radnych została zaatakowana przez mieszkańca. Sprawa trafiła na policję. Publikujemy wideo ze zdarzenia.
 

W białołęckim samorządzie trwa polityczna wojna między Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością. Spór dotyczy między innymi tego, że PO oraz koalicyjne Inicjatywa Mieszkańców Białołęki i Gospodarność uznają za przewodniczącą rady dzielnicy Annę Majchrzak, podczas gdy PiS i Razem popierają Wiktora Klimiuka.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Podczas poniedziałkowej sesji rady miało odbyć się głosowanie nad zmianami w komisjach, a także nad nowymi nazwami ulic. Wydawało się, że sesja nie wzbudzi większych emocji. Na sali obrad obecnych było jednak wielu mieszkańców. Podczas obrad mieli gwizdać, buczeć, włączać policyjną syrenę.

Radna Agnieszka Borowska z klubu PO nagrywała całe zdarzenie. Gdy w pewnym momencie podeszła do widowni z telefonem, jeden z mężczyzn zerwał się na równe nogi i uderzył ją w dłoń, wytrącając smartfona. Chwilę później wstał ponownie, ale wtedy interweniowali już inni radni. Do ratusza została wezwana policja - relacjonuje portal TuStolica .

- Uważam, że jako radni powinniśmy normalnie pracować, działać w komisjach. A przez takie zachowanie nie możemy. To za daleko zaszło. Jestem radną od sześciu lat. Wcześniej nie dochodziło do takich incydentów - powiedziała TVNWarszawa Borowska.

Z kolei PiS widzi sytuację zgoła inaczej. Oskarża PO o nielegalne nagrywanie i robienie zdjęć mieszkańcom. - Agnieszka Borowska, Paweł Tyburc oraz Zbigniew Madziar atakują mieszkańców robiąc im nielegalnie zdjęcia i strasząc. Tak białołęcka PO traktuje mieszkańców, którzy domagają się przestrzegania prawa" - skomentował sytuację Wiktor Klimuk z PiS.

Więcej o: