To on "trząsł" stołecznym biurem, które oddało działkę za 160 mln zł! Dziś jest nieuchwytny

Leszek Dawidowicz z programu "Czarno na Białym" zbadał jedną z osób zamieszaną w aferę reprywatyzacyjną w Warszawie - Jakuba Rudnickiego. Rudnicki, który w imieniu ratusza zdecydował o oddaniu słynnej działki na placu Defilad w prywatne ręce, przez lata zajmował się reprywatyzacją w Warszawie.

Reporter TVN24 skontaktował się z byłymi i obecnymi wysoko postawionymi urzędnikami ratusza, by dowiedzieć się więcej o Jakubie Rudnickim. Jego nazwisko pojawia się bowiem przy wielu transakcjach dotyczących gruntów i kamienic opiewających na miliony złotych.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Z rozmów z pracownikami wynika, że Rudnicki rzadko pojawiał się w ratuszu, mało kto w ogóle go kojarzy. Część osób pamięta go, ale nie wspomina zbyt dobrze - mówią, że był osobą niezbyt miłą. Twarzą biura gospodarowania nieruchomościami był zawsze Marcin Bajko, który, jak podkreśla TVN Warszawa, nigdy nie miał jednak upoważnienia do wydawania decyzji administracyjnych. Prawdziwą władzę miał mieć Rudnicki, który był jego zastępcą. To on podpisywał wszystkie dokumenty.

Jakub Rudnicki dziś jest nieuchwytny. Z ratusza odszedł w 2012 roku, gdy został właścicielem nieruchomości zreprywatyzowanej za jego czasów. Jego rodzice, jak informuje TVN Warszawa, również związani byli w warszawską reprywatyzacją. Rudnicki miał przejąć od rodziny nieruchomość, do której roszczenia jego ojciec odkupił, gdy Rudnicki pracował jeszcze w ratuszu.

Zanim odszedł z ratusza, doprowadził jeszcze do końca reprywatyzację działki na placu Defilad, o którą zabiegał mecenas Robert Nowaczyk. Obaj oprócz wspólnych interesów związanych z reprywatyzacją, mieli też wspólny ośrodek wypoczynkowy na Podhalu.

Więcej o: