Strażnikom oskarżonym o brutalne pobicie postawiono zarzuty. Grozi im nawet 10 lat więzienia

Strażnicy oskarżeni o pobicie Pawła Surgiela zostali zwolnieni dyscyplinarnie i trafili do prokuratury. Zarzuty, które postawił prokurator są wyjątkowo poważne. Strażnikom grozi nawet dziesięć lat pozbawienia wolności.

Prokurator prowadzący śledztwo w sprawie pobicia Pawła Surgiela na Tarchominie postawił strażnikom zarzut przekroczenia uprawnień, pozbawienia wolności i ten najsurowszy - wymuszenia przemocą oświadczenia. Grozi im za to nawet 10 lat więzienia.

Jak informuje Gazeta Stołeczna , przesłuchanie strażników rozpoczęło się 17 lutego o 12:00. Zarzuty postawiono na razie jednemu z zatrzymanych strażników. Jak dodaje Gazeta Stołeczna, śledczy nie informują o szczegółach do czasu zakończenia przesłuchań.

Śledztwo to efekt postu, który Paweł Surgiel opublikował na swoim profilu na Facebooku. Twierdził, że został brutalnie pobity przez dwóch strażników miejskich, a później wywieziony do lasu na Tarchominie. Jego relacja ze zdarzenia i materiały, które przedstawił są wstrząsające ( pełna relacja ).

Więcej o: