Zdegradowana Starówka? Pańska Skórka ostro o wywiadzie na Nowej Warszawie. Z prezesem Senatorska Investments

Bloger Pańska Skórka we wpisie "Deweloper na białym koniu ratuje zdegradowaną starówkę" ostro krytykuje wywiad, który ukazał się na serwisie Nowa Warszawa. Redaktor naczelny tego serwisu na początku rozmowy zadaje Maksymilianowi Marcinkowskiemu, prezesowi Senatorska Investments pytanie: Czy Plac Zamkowy jest szansą na nową jakość życia w zdegradowanej przestrzeni Starego Miasta?

Spodobało ci się? Polub nas

Senatorska Investments to firma, która zbudowała kontrowersyjny budynek przy pl. Zamkowym.

Pańska Skórka przede wszystkim oburza się na stwierdzenie padające z ust inwestora, że na Stare Miasto wraca życie.

"Czyli do tej pory warszawska starówka była martwą wydmuszką, gruzobetonowym skansenem niewartym splunięcia, gdzie między pustymi kamienicami hulał wiatr, a najodważniejsze wrony zawracały z dreszczem - dopiero inwestycja ze szkła i metalu, umiejscowiona w bezpośrednim sąsiedztwie Kolumny Zygmunta, ma szanse to życie przywrócić? Dokładnie tak, gdyż inwestycja, według autora wywiadu daje "szansę na nową jakość życia w zdegradowanej przestrzeni Starego Miasta" . Co ja pacze, co ja czytam - jeden z najbardziej reprezentacyjnych placów stolicy, goszczący nie tylko tysiące turystów, ale i prestiżowe wizyty głów państw to przestrzeń zdegradowana" - pisze.

Fragment tekstu 'Deweloper na białym koniu ratuje zdegradowaną Starówkę' opublikowanym na serwisie Pańska SkórkaFragment tekstu "Deweloper na białym koniu ratuje zdegradowaną Starówkę" opublikowanym na serwisie Pańska Skórka www.panskaskorka.com www.panskaskorka.com

Zdaniem Pańskiej Skórki autor wywiadu Tomasz Reich wprost sugeruje deweloperowi: "Urbaniści twierdzą, że architektura Śródmieścia powinna być dogęszczana. Przy Krakowskim Przedmieściu jest kilka miejsc, które należałoby wypełnić tkanką miejską".

Pańska Skórka odpowiada na to: - Autorze, Pańska Skórka gremialnie podziela Twoją opinię! Krakowskie Przedmieście wymaga znaczącego dogęszczenia. A najlepiej byłoby zaorać powojenne atrapy (skoro i tak nie przedstawiają wartości historycznej) i postawić spójną linię biurowców - wreszcie od strony Wisły mielibyśmy skyline godny Nowej Warszawy! Zresztą Krakowskie to dopiero początek - deweloper sam snuje śmiałe plany: "Potrzebna jest wola, aby zrobić krok naprzód i nieprzywiązywanie się do tego, co jest." Tak, tak i po trzykroć tak, zróbmy wspólnie - mieszkańcy, Ratusz i deweloperzy, taki krok, żeby Aszchabad i Ałmaty zzieleniały z zazdrości."

Nowo budowany biurowiec przy Senatorskiej zmienia oblicze warszawskiej StarowkiNowo budowany biurowiec przy Senatorskiej zmienia oblicze warszawskiej Starowki fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

A to fragmenty z wywiadu. Przeczytajcie i powiedzcie co o tym myślicie.

- Czy Plac Zamkowy jest szansą na nową jakość życia w zdegradowanej przestrzeni Starego Miasta? - pyta Nowa Warszawa. Na to słyszymy odpowiedź:

- Mamy nadzieję, że projekt ożywi okolicę, będzie zastrzykiem nowej jakości na Starym Mieście.

A to najciekawsze fragmenty z wywiadu przeprowadzonego z inwestorem stawiającym biurowiec przy Senatorskiej. Przeczytajcie i sami napiszcie, co o tym myślicie.

- Czy Plac Zamkowy jest szansą na nową jakość życia w zdegradowanej przestrzeni Starego Miasta? - pyta Nowa Warszawa. Na to słyszymy odpowiedź developera: - Mamy nadzieję, że projekt ożywi okolicę, będzie zastrzykiem nowej jakości na Starym Mieście.

Nowa Warszawa nie odpuszcza temat drąży problem. - Może brak miejsc parkingowych jest jedną z przyczyn wyludnienia się Nowego Światu? W odpowiedzi developera słyszymy: - Na pewno jest to problem. Osoby, które chciałyby mieszkać przy Nowym Świecie są zmuszone do poruszani się komunikacją miejską, bo przecież nie każdego stać na kupno mieszkania w inwestycji z podziemnym parkingiem. Z pewnością udogodnieniem jest powstanie stacji II linii metra, chociaż na razie ciężko jest powiedzieć, jak wpłynie ono na przyciągnięcie mieszkańców w te rejony.

Kontrowersyjny developer zapowiada również odbudowę zniszczonego ponad sto lat temu Pałacu Karasia. - Chcielibyśmy odbudować Pałac Karasia, natomiast rozpoczęcie przedsięwzięcia zależy od wielu czynników. W tej chwili analizujemy, czy planowany obiekt będzie pełnił funkcję biurową czy hotelową, ale na pewno nie mieszkaniową.

Zaznacza jednak, że nie do końca zgadza się z doktryną konserwatorką: - Osobiście nie jestem zwolennikiem wiernego odtwarzania zabytków. Potrzebna jest wola, aby zrobić krok naprzód, i nieprzywiązywanie się do tego, co jest. Przyzwyczailiśmy się, że na placu Piłsudskiego jest pusto, jednak nie musi tak być. Podobnie było z działką przy ulicy Senatorskiej, która pełniła funkcję parkingu.

Z rozmowy dowiemy się także skąd bierze się konflikt między mieszkańcami, a inwestorami.

- Z czego wynika brak poszanowania własności prywatnej? Z nawyków przeniesionych z socjalizmu? - pyta Nowa Warszawa. - Myślę, że tak. Jest to spuścizna przeszłości. Ludzie przyzwyczaili się, że wszystko jest wspólne i chcą, żeby tak pozostało. A przecież należy pamiętać, że przed drugą wojną światową ponad 90% gruntów warszawskich znajdowało się w rękach prywatnych.

Cały wywiad znajduje się tu .

Więcej o: