Pan Adam od kilkudziesięciu lat jest szewcem. Ostatnio miał coraz mniej pracy. Zmieniła to blogerka

Pan Adam ma zakład szewski niemal w samym centrum Warszawy. Pomimo że lokalizacja jest świetna, w ostatnich latach interes nie kręcił się najlepiej. Wtedy do akcji wkroczyła jego znajoma, blogerka.

Agata prowadzi blog dla miłośników zdrowego trybu życia, podróży i szczęśliwego, rodzinnego życia. Niedawno udostępniła na swoim Facebooku post, który zrobił wśród warszawiaków furorę. 

Najstarszy szewc w Warszawie

Blogerka opublikowała post, w którym podzieliła się krótką historią pana Adama - warszawskiego szewca, którego zna od kilkudziesięciu lat. Z jego usług korzystała jeszcze jej babcia. 

Pan Adaś jest prawdopodobnie najstarszym warszawskim szewcem... Niestety ma coraz mniej pracy... - napisała pani Agata.

Autorka bloga chciała przypomnieć warszawiakom o tym, że butów nie trzeba wyrzucać, można je naprawić. Poleciła wszystkim korzystanie z usług pana Adama, a jej post zrobił furorę na Facebooku. Zareagowało na niego ponad 16 tysięcy osób, a udostępniło ponad 28 tysięcy.

Ludzie nie zawiedli

Okazuje się, że post blogerki wywołał nie tylko zainteresowanie w internecie. Warszawiacy tłumnie ruszyli do zakładu w Śródmieściu

Pan Adam mówi, że przez tego virala na Facebooku nie brakuje mu klientów i nie zabraknie chyba do śmierci - czytamy na profilu na Facebooku "Polska w dużych dawkach".

Duży ruch w zakładzie to nie wszystko. Jedna z osób, które zobaczyły post pani Agaty, zaproponowała mu również kupno terminalu płatniczego, dzięki któremu będzie mógł teraz zaoferować nowym klientom nową formę płatności. 

Historia "najstarszego warszawskiego szewca" poruszyła również firmę Dobry Znak. Zaproponowano panu Adamowi wykonanie nowego szyldu. Tutaj sprawa okazała się trochę bardziej skomplikowana. Pan Adam powiedział, że zgodzi się na to tylko wtedy, gdy jego kolega - kaletnik, który ma zakład po sąsiedzku - również dostanie nowy znak. 

Firma się zgodziła i teraz wszyscy są zadowoleni - pan Adam ma dużo pracy, a obaj panowie otrzymali nowe szyldy, które będą informowały warszawiaków, gdzie można naprawić buty i skórzane wyroby.

Chcesz podzielić się swoją historią? Napisz do nas na listy_do_metrowarszawa@agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku. 

Bezdomni budują wielki statek i mają na podwórku stocznie! "Lepiej płynąć w morze niż w cug"

Więcej o: