Na nic dodatkowe toalety i oburzenie mieszkańców. Kolejny przyłapany na sikaniu "tuż obok"

Walka z sikającymi w miejscach publicznych to walka z wiatrakami? Na Powiślu stali się prawdziwą plagą i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić. Kolejna osoba przyłapana na sikaniu "tuż obok" toalet.

Niedawno pisaliśmy o poważnym problemie mieszkańców Powiśla. W okolicach mostu Poniatowskiego śmierdzi moczem. To pokłosie imprezowego charakteru dzielnicy i braku kultury osób załatwiających swoje potrzeby. Warszawski Zarząd Zieleni donosi, że nad Wisłą w rejonie bulwarów przenośnych toalet jest coraz więcej. Niestety, imprezowicze skutecznie starają się je ignorować.

Nasz reporter w niedzielę tuż po godz. 6 przyłapał w okolicach płyty Desantu Czerniakowskiego kolejnego delikwenta, który oddawał mocz "tuż obok" przenośnych toalet. 

W Warszawie jest za mało toalet publicznych? "Nieskrapianie ścian to kwestia czegoś więcej niż tylko kultury osobistej"

Mariusz Burkacki z Zarządu Zieleni m.st. Warszawy opowiadał niedawno w rozmowie z Metrowarszawa.pl, że zamówiono kolejne 45 sztuk toi toi, które staną po dwóch stronach Wisły. - Ze względu na to, że widać, że jest duża liczba użytkowników, ta liczba się zwiększy. Planowaliśmy od 60 do 90. Już jest tyle, ile było w zeszłym roku - dodawał.

Jakie jest wasze zdanie na temat możliwości spożywania alkoholu na bulwarach? Piszcie na listy_do_metrowarszawa@agora.pl.

Imprezowicze sikają ludziom pod oknami. Dramat mieszkańców Powiśla