Kaczyński w żadnym stopniu nie zasłużył na pomnik. Równie dobrze mogliby go postawić mojej babci [LIST]

- Zmiana na siłę nazw ulic i stawianie pomników osobom, które kompletnie na nie nie zasługują, to chyba jednak cecha państw totalitarnych - pisze do nas pan Daniel.

Smutno, że takie rzeczy dzieją się w Warszawie, bez konsultacji z jej mieszkańcami. Ludzie dziś to nie jest ciemna, niedoinformowana masa jak w latach pięćdziesiątych, tylko świadomi obywatele, którzy w większości pamiętają zmarłego prezydenta lub mogą się dowiedzieć o nim niemal wszystkiego, za jednym dotknięciem ekranu na swoich smartfonach. Stawianie pomnika Kaczyńskiemu jest farsą. Jest chorym wymysłem jego brata.

Podzielam zdanie większości warszawiaków, że pan Kaczyński w żadnym stopniu nie zasłużył sobie na pomnik. Równie dobrze można by postawić na Krakowskim Przedmieściu pomnik mojej babci, która ma zapewne równie wielkie zasługi w "budowie Polski”.

Widać, że mocodawcy decyzji "dekomunizacyjnych" sami mentalnie głęboko tkwią w czasach stalinizmu. Poza tym, jak na wzorowych polskich katolików przystało, narzucają z góry tylko swoje jedynie słuszne koncepcje i wymuszają ich realizacje. To takie "wschodnie" zachowanie dzikich ludzi, którzy nie rozumieją, co oznacza słowo demokracja.

Uważam, ze jedynym rozwiązaniem tego sporu jest referendum! Niech ktoś je wreszcie przeprowadzi. Jestem pewien, że jego wynik byłby miażdżący dla zwolenników i wyznawców PiS.

- Daniel

***

Co sądzisz o tej opinii? Jak zagłosowałbyś w referendum odnośnie do stawiania pomników smoleńskich w Warszawie? Napisz: metrowarszawa@agora.pl