"Źle się poczułam. Gdy zwolniło się miejsce w tramwaju, usiadłam. Nagle ktoś trąca mnie w ramię" [LIST]

Pani Aneta w odpowiedzi na list 66-latki, która żaliła się, że nastolatka nie udostępniła jej miejsca, opowiada swoją historię i pisze: Radzę, aby osoby starsze czasem zastanowiły się nad sobą, a później krytykowały młodzież.

Gdy byłam w ciąży w ubiegłym roku i korzystałam z komunikacji miejskiej, prawie nigdy nie ustępowano mi miejsca.

Ciążę znosiłam różnie, raz lepiej, raz gorzej.

Gdy chciałam skorzystać z miejsca, sama musiałam nagabywać ludzi. Często widziałam, jak osoby starsze odwracały głowy w stronę szyby, gdy zauważały mnie wchodzącą do autobusu. Więc nie dziwmy się, że później otrzymują to samo od młodszego pokolenia.

Jeszcze nie będąc w ciąży, któregoś dnia wyszłam z pracy wcześniej, bo bardzo źle się poczułam. Wsiadłam do tramwaju. Specjalnie czekałam na wolne miejsce "dla wszystkich", żeby się nie tłumaczyć, dlaczego zajmuję to dla uprzywilejowanych, skoro „nic mi nie jest”.

Był 30-stopniowy upał. Tramwaj wersja starsza. Bez klimatyzacji. Gdy zwolniło się miejsce, usiadłam. W pewnym momencie poczułam, że osoba, która stanęła obok mnie, trąca mnie w ramię. W pierwszej chwili pomyślałam, że to niechcący, po czym oberwałam w to samo miejsce ze zwiększoną siłą.

Podniosłam głowę i zobaczyłam przed sobą legitymację inwalidzką. Pani miała laskę. Nagle do mnie mówi: Pani mnie puści, bo źle się czuję.

Odpowiedziałam, że przykro mi, ale sama niedawno usiadłam i jest mi słabo. Usłyszałam: Muszę usiąść, bo mam legitymację.

Odpowiedziałam, że też mam prawo źle się czuć i być zmęczona. Pani na to: Taka młoda i zmęczona. Z braku siły nie weszłam z nią w dalszą dyskusję. Wysiadłyśmy na tym samym przystanku. Pani pożegnała mnie piorunującym spojrzeniem.

Moja chora mama, która jeździła tramwajem na radioterapię, często musiała prosić się o miejsce, bo święte krowy nie raczyły ustąpić. Widać było, że jest chora – była blada, miała na głowie chustkę z racji braku włosów.

Radzę, żeby osoby starsze czasem zastanowiły się nad sobą, a później krytykowały młodzież, która z kogoś te wzorce w końcu czerpie.

***

Co myślisz o udostępnianiu miejsca w komunikacji miejskiej? Napisz do nas: metrowarszawa@agora.pl

Więcej o:
Komentarze (445)
Ustępowanie miejsca w komunikacji miejskiej. "Źle się czułam. Nagle ktoś trąca mnie w ramię" [LIST]
Zaloguj się
  • mczes57

    0

    Jak byłem młody nigdy nie siadałem , chyba że było pusto. Po prostu uważałem że starszym się to należy . Teraz też nie siadam bo nadal czyję się młody , mimo siwej głowy. Ot i wszystko.

  • drzebiedrzenierzewska

    0

    Byłam ostatnio na spektaklu w Teatrze 6 Piętro. Było sporo emerytów (może jakiś uniwersytet trzeciego wieku albo klub DZIARSKIEGO seniora?) Po przedstawieniu czekałam grzecznie przed drzwiami do windy. Gdy ta podjechała, zostałam z dużym impetem odepchnięta przez jakiegoś starszego pana (mam >55 lat), który wpakował się przede mnie i pociągnął za sobą jeszcze kilka koleżanek w swoim wieku. Następnie w oczekiwaniu w kolejce w szatni zostałam staranowana łokciem przez innego emeryta, który odchodził od lady z płaszczami. Nie musiał się przepychać, było miejsce. Ale on miał MISJĘ w oczach i nic więcej go nie obchodziło. Po powrocie do domu opowiedziałam córce o wszystkim i dodałam: - gdybyś kiedykolwiek zauważyła u mnie takie symptomy, to błagam, natychmiast zatłucz mnie szpadlem.

  • rotkan

    Oceniono 1 raz 1

    Jak miałem nogę w gipsie nigdy nikt nie ustąpił mi miejsca, musiałem jechać tak długo stojąc, aż zwolniło się miejsce przy którym stałem.

  • romek_z_warszawy

    0

    Apeluję do kobiet w ciąży by się nie wstydziły i prosiły o ustąpienie miejsca.Nie każdy facet potrafi poznać czy pani "przy nadziei" czy "przy kości".

  • krark

    Oceniono 3 razy 3

    Dla rozluźnienia.
    Do tramwaju wchodzi starsza pani, rozgląda się wokoło, ale wolnych miejsc nie ma i nikt nie chce ustąpić. Teatralnym szeptem starsza pani wypowiada więc aluzję: " Teraz nie ma już dżentelmenów". Na to pewien młody człowiek nie wstając z miejsca odpowiada: Są babciu, są. Ale wolnych miejsc nie ma".

  • bezczelnik

    Oceniono 1 raz -1

    Kazio modli sie w swiatyni:
    Panie wszechmogacy -ida swieta a dzici bez butow, w domu nie ma co jesc, zona chora
    Zeslij mi przynajmniej 50 zlotych
    NAGLE KTOS TRACA GO W RAMIE i widzi goscia co trzyma 500 zl i mowi:
    Bierz i zwalaj stad, zajmujesz miejsce powaznym ludziom -
    my tu sie modlimy o miljony

  • zandramus

    Oceniono 3 razy -3

    Miejsca nie oznaczone jako specjalne są dla wszystkich, którzy je zajmą i się pier...e

  • pawelo73

    Oceniono 3 razy -1

    Taką "culturę" geriatryczną wszczepioną w prlu właśnie widać, z czego słynie Polska na świecie, nie z Wałęsy czy JP II, ale z tego że staruchy pierwsze wpychają się do autobusu/tramwaju i łokciami torują sobie drogę do miejsc siedzących, nie jeden obcokrajowiec został już w ten sposób poturbowany, może nawet było ich więcej niż poturbowanych przez nacjonalistów. Mnie najbardziej wkurza blokowanie przejścia przy kasowaniu biletu zamiast stanąć z boku święte krowy muszą stanąć w przejściu. Święte stare krowy nie znają magicznego słówka PROSZĘ nigdy nie usłyszałem takiego słowa od staruchów ani bezpośrednio ani jako postronny świadek. To jest właśnie prl-owskie wychowanie proletariuszom się należy, moim zdaniem kupa się należy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX