'Nasze dzieci takie samochody zobaczą już tylko na zdjęciach'. Perełki na ulicach Warszawy

Łukasz Stolarski ma nietypową pasję - jeździ po Warszawie w poszukiwaniu starych samochodów. - Jest ich na ulicach coraz mniej. Nasze dzieci zobaczą je niedługo już tylko na zdjęciach - opowiada.

Zdjęcia autom - co najmniej pełnoletnim - robi od wielu lat. - Nie jestem profesjonalnym fotografem ani fotografem motoryzacyjnym. Zdjęcia robię tym, co mam pod ręką, od jakiegoś czasu wrzucam je na swój profil na Instagramie. Mam po prostu słabość do tych starych gratów na kółkach, wśród których spotkać można prawdziwe perełki - mówi Łukasz Stolarski.

Jak dodaje, auta, które pokazuje na profilu, powoli znikają z warszawskich ulic. - Nasze dzieciaki już niedługo zobaczą je tylko na zdjęciach, ja wciąż mogę je oglądać na żywo - opowiada.

Dlaczego? Jego zdaniem tylko nielicznym chce się bawić w kosztowną, zabytkową motoryzację i odpowiednio serwisować auta. - Tylko w ten sposób można dać im szansę stania się w przyszłości zabytkowymi pojazdami chronionymi prawem - tłumaczy. Twierdzi, że większość kolekcjonerów sprowadza samochody z zagranicy. 

Największe wrażenie na Łukaszu robią naprawdę stare samochody. - Ponad 40-letnie auta, które są wciąż utrzymywane w sprawności i służą do codziennej jazdy, np Volvo z lat 60-tych, którym na co dzień porusza się znany muzyk - opowiada Łukasz.

Zobacz galerię zdjęć

Spośród dziesiątek zdjęć, które można znaleźć na profilu Łukasza, wybraliśmy te najbardziej spektakularne - stare mercedesy z lat 80., oldsmobile, mg, porsche czy mustangi.

Łukasz wykonał zdjęcia między innymi przy Poznańskiej w Warszawie, na Hożej, Wilczej, przy pl. Trzech Krzyży czy na Pradze.