Cytat dotyczący Holokaustu: "Ludzie ludziom zgotowali ten los" nad menu w burgerowni

Cytat odwołujący się do II wojny światowej i Holokaustu widniejący nad menu warszawskiej burgerowni zbulwersował klientkę. - Czy wszyscy mają gdzieś to, że burgerownia zachwala buły cytatem z "Medalionów" Zofii Nałkowskiej? To jest książka z opisem robienia mydła z ludzi - pisze. Barn Burger odpowiada: - Cała koncepcja naszego lokalu jest bardzo luźna i spowita humorem, który nie każdemu musi się podobać. Przesadzili?

- Czy ja jestem przewrażliwiona, czy może was też to bulwersuje? - pisze do nas czytelniczka i wysyła zdjęcie przedstawiające ścianę z burgerowni Barn Burger przy ulicy Złotej 9, na której widnieje menu lokalu. Oraz charakterystyczny cytat nad nim: "Ludzie ludziom zgotowali ten los".

Czy coś wam to mówi? To motto zbioru opowiadań Zofii Nałkowskiej, pierwsze zdanie jej słynnych "Medalionów" - lektury szkolnej.

- Czy wszyscy mają gdzieś to, że burgerownia zachwala buły cytatem z "Medalionów" Zofii Nałkowskiej? Mnie to bulwersuje. Jak to zobaczyłam, to prawie się popłakałam. Nie wiem, może przesadzam, ale to jest książka z opisem robienia mydła z ludzi, a cytat bezpośrednio nawiązuje do wojny i zbrodni hitlerowskich - dodaje.

Postanowiliśmy zapytać pomysłodawców umieszczenia tegoż cytatu, dlaczego postanowili właśnie w ten sposób zatytułować menu w swoim lokalu. Oto, jaką odpowiedź otrzymaliśmy:

"Pragniemy zauważyć, iż nie jest to cytat ujęty w cudzysłów pochodzący z doskonale nam znanych opowiadań Pani Nałkowskiej. Jest to luźna parafraza tych słów.

Spodobało ci się? Polub nas

Nasze zamierzenie i interpretacja jest następująca: Ludzie (nasi wspaniali pracownicy to przecież ludzie) ludziom (goście, którzy nas odwiedzają) zGOTOWALI (przygotowywanie potraw z pewnością można tak nazwać) ten los, który widnieje spisany na ścianie.

Zapewniam, że nigdy nie mieliśmy na celu obrażania lub godzenia w ludzkie wartości i przekonania. Jesteśmy Patriotami, nasi dziadkowie walczyli w Powstaniu Warszawskim i z pełnym oraz należytym szacunkiem odnosimy się do historii tego wspaniałego Kraju w jakim żyjemy. Gwoli wyjaśnień, dodamy również iż cała koncepcja naszego lokalu jest bardzo luźna i spowita humorem, który nie każdemu musi się podobać.

Na drzwiach toalety widnieje napis: "Awaria!! prosimy załatwiać się na własną rękę", a jeszcze nikomu się nie zdarzyło, odbierać ten napis dosłownie. Dodamy również na koniec, iż na prośbę małej grupy naszych gości napis widniejący nad spisem burgerów zmieniliśmy mając na uwadze komfort przebywania w naszym lokalu."

Czytelniczka wykonała zdjęcie o godz. 19 14 marca. Około godz. 16 kontaktowaliśmy się z Barn Burgerem i sprzedawca poinformował nas, że napis wciąż widnieje na ścianie i, jak to ujął "jest tam od zawsze".

O komentarz poprosiliśmy również badacza literatury polskiej z Wolnego Uniwersytetu w Berlinie, Mikołaja Golubiewskiego.

"Właściciel burgerowni chciał być ironiczny, może chciał sprowokować, ale prowokując umniejszył wartość minionych wydarzeń, z którymi trzeba się liczyć. Może chciał być jak Tarantino. Tylko że Tarantino zapewniał poprawną politycznie satysfakcję, bawiąc się historią, pozwalał Żydom po raz pierwszy zwyciężyć i zmienić status z ofiar na bohaterów. Jeżeli rzeczywiście cytat został użyty świadomie - jest to po prostu niewypał. To wyraz braku szacunku wobec symboli męczeństwa, którymi de facto takie miasto jak Warszawa, jest przepełnione. Szastanie Holokaustem na prawo i lewo, jak robi to również Maria Peszek, jest nieodpowiedzialne.

"Nawet najlepsze" jedzenie nie powinno być zestawiane z czasami bestialskiego mordowania naszych sąsiadów i dziadków. Taka postawa rozmywa pamięć historyczną i zestawia robienie burgerów z przygotowywaniem mydła z tłuszczu więźniów obozów koncentracyjnych."

doskonale nam znanych opowiadań Pani Nałkowskiej. Jest to luźna

parafraza tych słów. Nasze zamierzenie i interpretacja jest następująca

: Ludzie ( nasi wspaniali pracownicy to przecież ludzie) ludziom (

goście, którzy nas odwiedzają) zGOTOWALI ( przygotowywanie potraw z

pewnością można tak nazwać) ten los

który widnieje spisany na ścianie. Zapewniam, że nigdy nie mieliśmy na

celu obrażanie lub godzenie w ludzkie wartości i przekonania. Jesteśmy

Patriotami, nasi dziadkowie walczyli w Powstaniu Warszawskim i z pełnym

oraz należytym szacunkiem odnosimy się do historii tego wspaniałego

Kraju w jakim żyjemy.

W gwoli wyjaśnień, dodamy również iż cała koncepcja naszego lokalu jest

bardzo luźna i spowita humorem, który nie każdemu musi się podobać. Na

drzwiach toalety widnieje napis:

" Awaria!! prosimy załatwiać się na własną rękę " a jeszcze nikomu się

nie zdarzyło, odbierać ten napis dosłownie.

Dodamy również na koniec, iż na prośbę małej grupy naszych gości napis

widniejący nad spisem burgerów zmieniliśmy mając na uwadze komfort

przebywania w naszym lokalu

"Medaliony" to wydany w 1946 roku cykl ośmiu opowiadań Zofii Nałkowskiej opisujących losy ludzi, którzy przeżyli prześladowania hitlerowskie. Opowiadania relacjonują wydarzenia ze spokojem i powściągliwie, niejako z perspektywy. Materiały do cyklu zebrała Nałkowska pracując w Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce. "Medaliony" są ukoronowaniem dorobku literackiego Zofii Nałkowskiej. Geneza tych zwięzłych, lecz bogatych w precyzyjnie zarysowaną problematykę, opowiadań wiąże się z osobistymi przeżyciami autorki, która przetrwała trudne lata okupacji".

Więcej o: