Czy filiżanką kawy można zmienić miasto? Wawangarda - pierwszy dokumentalny serial o Warszawie pokazuje, że tak [WYWIAD]

Warszawa musi się oprzeć na oddolnych działaniach, musi być pełna niezależnie powstałych sklepów, kawiarni, klubów, ogrodów, targów i wszystkiego, co tylko przyjdzie do głowy warszawiakom. To lokalne produkty czynią miejsce wyjątkowym, a nie ulice pełne tych samych bilboardów i logo - mówi Patryk Bugajski, twórca pierwszego serialu dokumentalnego o współczesnej Warszawie

Spodobało ci się? Polub nas

 

Skąd pomysł na dokument o Warszawie i dlaczego tak póź no? - Pomysł powstał już trzy lata temu. W mię dzyczasie zmienił o się duż o, np. pojawił y się w Warszawie miejsca, których wcześ niej nie był o. Dla przykł adu, jeszcze niedawno, jeś li chciał em wypić dobrą kawę , musiał em z Mokotowa jechać do kawiarni Filtry na Ochotę . Póź niej pojawił się Relaks i po chwili tak duż o innych ś wietnych miejsc z kawą , ż e zaczą ł em tracić rachubę , mimo, ż e interesował em się miastem, znał em miejsca i ludzi. Pomysł na film ewoluował , ale iloś ć i jakoś ć nowych miejsc w mieś cie sprawił y, ż e postanowił em zrobić serial dokumentalny, podzielony na sezony, w których każ dy z odcinków bę dzie opowiadał o czymś innym. Wawangarda nie jest tylko o ciekawych miejscach w mieś cie, bo tych jest masa. Mój serial jest o nurtach, które kiedyś był y marginalne, lub zarezerwowane dla jakichś niszowych grup, a teraz przeniknę ł y do gł ównego obiegu, stał y się dostę pne dla każ dego warszawiaka. Czy filiż anką kawy moż na zmienić miasto? Kiedyś nie pił em w ogóle kawy, jako nastolatek wzią ł em ł yka od mamy i mał o co zawał u nie dostał em, teraz już wiem dlaczego. Wracają c do pytania. Jakiś czas temu pojawili się ludzie, którzy zainteresowali się kawą , zaczę li dbać o jej jakoś ć , wiedzą ską d pochodzi, jak był a palona. Ci ludzie zdobywają wiedzę i zamykają ją w filiż ance kawy. Zaraż ają innych, pojawiają się kolejni zapaleń cy i nowe miejsca z dobrą kawą . Im wię cej tych miejsc powstaje, tym bardziej zmienia się miasto. Mieszkań cy stają się bardziej ś wiadomi, wiedzą , gdzie chcą wydać swoje pienią dze, wspierają lokalne inicjatywy, mał e kawiarnie, są siedzkie inicjatywy...Przecię tnego mieszkań ca Warszawy nie stać na sojowe latte za 12 zł Mnie też nie stać codziennie, ale ekstra, ż e mogę sobie raz na jakiś czas na dobrą kawę pozwolić . To osobny temat, nie chcę się skupiać na ekonomii i wyjaś niać dlaczego to tyle kosztuje.Rzeczywiś cie, to widać , ż e jest coraz wię cej ludzi, którzy chcą się napić np. dobrej kawy. Podchodzą do niej bardziej ś wiadomie. Szukają jakoś ci i lokalnych miejsc, prowadzonych np. przez są siadów. Zależ y im, ż eby znać osobę , która tę kawę przygotowuje. Chcą wiedzieć , ż e został a wypalona np. na Pradze albo na Bielanach. Kawa jest dobrym przykł adem przemian, które dokumentuje w serialu Wawangarda. Pokazujesz ś wiadomych ludzi zmieniają cych Warszawę ? Dokumentuję zjawiska, które moż e dziś są nowe, nieznane i pionierskie, ale za chwilę przenikną do normalnego ż ycia. Tak był o np. z rowerami w mieś cie. Jeszcze kilka lat temu zdziwił byś się widzą c faceta w garniturze, lub kobietę w szpilkach jadą cych rowerem do pracy. Dziś nikogo to już nie dziwi. Myś lę , ż e niebawem bę dzie tak, ż e bę dziesz się dziwił , ż e ktoś kupuje np. ziemniaki nie rosną ce pod Warszawą tylko gdzieś w Chinach. Mój serial opowiada o zmianach, które dziś dotyczą mał ego procenta ludzi, ale te zmiany nabierają takiego tempa, ż e wcześ niej, czy póź niej bę dą dotyczyć nas wszystkich.Kim są bohaterowie twojego serialu? To ludzie, którzy mają jaką ś wizję . Wiedzą co chcą zmienić i zrobić dla innych. To ludzie, którzy wiedzą , ż e jeś li czegoś im brakuje, to muszą sobie sami to zorganizować , a nie czekać i narzekać . Są przepeł nieni pasją , są pionierami. Dla nich sens ż ycia w mieś cie polega na tym, aby ż ył o się w nim wygodnie, a nie oznaczał o cią gł ą walkę i bycie na cią gł ym ciś nieniu.Ci ludzie czę sto tworzą lokalne inicjatywy i wspólnoty, aktywują ludzi.Ty znasz swoich są siadów? Znam parę twarzy, ale nie znam ich dokł adnie i to jest sł abe. Bohaterom mojego serialu tego też brakował o. Nie waż ne czy otworzyli kawiarnie, czy zaję li się dowoż eniem ż ywnoś ci prosto od rolników do domów zamawiają cych. Ludziom zależ y na tym, ż eby wiedzieć ską d pochodzi marchewka, którą kupują , chcą poznać twarz rolnika, chcą mieć wpł yw na jakoś ć i najbliż szą okolicę . Pierwszy odcinek jest o kawie. Czy cał y sezon serialu bę dzie dotyczył ż ywnoś ci? Zaczynamy od kawy, drugi odcinek bę dzie dotyczył kuchni wegetariań skiej i wegań skiej, trzeci alternatywnych form zakupów ż ywnoś ci, ostatni bę dzie o ogrodnictwie miejskim. Dlaczego zaczą ł eś od kawy? Bo na tym przykł adzie widać , jak się zmienił a Warszawa w ostatnich latach - jak z jednej kawiarni, mam na myś li Filtry na Ochocie, zrodził a się warszawska scena kawowa, ludzie którzy zainspirowani zaczę li sami dział ać w tym temacie, ale lokalnei - u siebie na dzielnicy. Filtry zaczynał y w 2007 roku, i moż na uznać ją za pierwszą niezależ ną kawiarnię w mieś cie z tak ś wiadomym podejś ciem do kawy. Mamy 2015 rok i w każ dej dzielnicy jest co najmniej kilka dobrych miejsc z kawą . Byli pionierami?Zaczynali coś z niczego. Postawili wszystko na jedną kartę . Nie planowali, ż e bę dą kawowymi liderami, nie myś leli, ż e bę dą sł awni, znani itd. Zależ ał o im po prostu na dobrej kawie w okolicy. Podobnie był o np. z Krowarzywa, pierwszą wegań ską burgerownią w stolicy, która ostatnio wygrał a plebiscyt na najlepszą burgerownię w mieś cie, bę dą c w tej samej kategorii co mię sne burgery. A przecież jeszcze kilka lat temu nie powiedział byś , ż e w Warszawie bę dzie moż na zjeś ć wegań skiego burgera. Warszawa się zmienia, ludzi stają się coraz bardziej ś wiadomi swoich potrzeb. Doganiamy ś wiat, czerpiemy z dorobku takich miast na ś wiecie. Dobrze jest też uczyć się na ich bł ę dach, a nie przerabiać je w ten sam sposób, tak jak mają to w zwyczaju kraje rozwijają ce się .Strasznie mnie denerwuje cią gł e porównywanie Warszawy do Berlina. To dwa zupeł nie róż ne ś wiaty. Nie chcę być berliń czykiem, jestem warszawiakiem! Nie chcę kopiować przeszł ych berliń skich mód i trendów. Mam podobnie. Kiedy był em w Berlinie jakieś 4 lata temu, rzeczywiś cie odczuł em róż nicę mię dzy Berlinem a Warszawą . Dzisiaj wcale tego tak nie odczuwam. Fajnie jest czerpać z innych dobrych miejsc, i tak się już w przypadku Warszawy stał o. Natomiast atmosfera tych zmian z czasem się nasyca i prowadzi do tego, ż e ludzie próbują sami kreować swoją rzeczywistoś ć , nie oglą dają c się na innych, i tak się już powoli dzieje. Z doś wiadczeń Berlina moglibyś my się uczyć np., jak podchodzą do terenów zielonych, trudno się nie zachwycać tym jak w innych europejskich miastach dział a ruch rowerowy. Dobrze spojrzeć gdzieś indziej i pomyś leć , czy u nas to też by się nie sprawdził o i nie ż ył o się lepiej, zamiast kurczowo trzymać tego, co jest i nie dział a. To, co jednak jest najfaniejsze, to gdy Warszawa najbardziej przypomina Ci jednak Warszawę , tak jak Berlin jest Berlinem, a NYC jest Big Apple - ale utrzymać taki stan moż emy tylko, gdy te miasta oparte bę dą na oddolnych dział aniach, peł ne niezależ nie powstał ych sklepów, kawiarni, klubów, ogrodów, targów i wszystkiego, co przyjdzie do gł owy mieszkań com. To lokalne produkty czynią miejsce wyją tkowym, a nie ulice, które peł ne są tych samych bilboardów i logo, a Ty stoją c na ulicy w Oslo, Warszawie albo Monachium zastanawiasz się , w którym jesteś kraju i czemu tu tak nudno.W zeszł ym roku obserwowaliś my wysyp targów ś niadaniowych, lokalnych bazarków i miejsc, gdzie warszawiacy kupowali dobre jedzenie. Co bę dzie modne w tym roku? Chciał bym, ż eby rozwinę ł o się miejskie ogrodnictwo. Mł odzi ruszą na ogródki dział kowe? Zaczną zagospodarowywać nieuż ytki, trawniki, parki i tereny zielone. Powstanie wię cej miejsckich ogrodów. Liczę , ż e w sił ę uroś nie też miejskie pszczelarstwo. I wię cej osób wybierze zakupy u lokalnego rolnika.Masz już pomysł y na kolejne sezony? Nastę pny bę dzie dotyczył sportu w mieś cie,.Z kim robisz ten serial?Robię go sam. Pomagają mi znajomi. Czy to się zmieni? Zobaczymy.

O zmianach w Warszawie, miejskich nurtach, dobrej kawie, zakupach od rolnika i "nowych budowniczych Warszawy" rozmawiamy z Patrykiem Bugajskim, twórcą Wawangardy - pierwszego dokumentalnego serialu o Warszawie.

Pierwszy odcinek w dwa dni od premiery obejrzało już 7 tys. internautów.

 

Skąd pomysł na dokument o Warszawie i dlaczego tak późno?

Na pomysł wpadłem już trzy lata temu. W międzyczasie pojawiły się w Warszawie miejsca, których wcześniej nie było. Dla przykładu, jeszcze niedawno kiedy chciałem wypić dobrą kawę, musiałem z Mokotowa jechać do kawiarni Filtry na Ochotę. Później pojawił się Relaks i po chwili powstało tak dużo innych świetnych miejsc z kawą, że zacząłem tracić rachubę , mimo, że interesowałem się miastem, znałem miejsca i ludzi.

Od początku planowałeś serial dokumentalny?

Pomysł ewoluował, najpierw to miał być dokument o wszystkim, ale ilość i jakość nowych miejsc przesądziły, że postanowiłem zrobić serial dokumentalny, podzielony na sezony tematyczne, w których każdy odcinek będzie opowiadał o czymś innym.

Wawangarda jest o nowych ciekawych miejscach w mieście?

Nie tylko, bo tych jest masa. Serial opowiada o nurtach, które kiedyś były marginalne, lub zarezerwowane dla jakichś niszowych grup, a teraz przenikają do głównego obiegu, stały się dostępne dla każdego warszawiaka.

Wawangarda - pierwszy dokumentalny serial o Warszawie (fot. Patryk Bugajski)

Czy filiżanką kawy można zmienić miasto?

Jakiś czas temu pojawili się ludzie, którzy zainteresowali się kawą, zaczęli dbać o jej jakość, wiedzą skąd pochodzi, jak była palona. Ci ludzie zdobytą wiedzę zamykają w filiżance kawy. Zarażają innych, pojawiają się kolejni zapaleńcy i nowe miejsca. Im więcej tych miejsc powstaje, tym bardziej zmienia się miasto. Filtry zaczynały w 2007 roku, i można ich uznać za pierwszą niezależną kawiarnię w mieście z tak świadomym podejściem do kawy. Mamy 2015 rok i w każdej dzielnicy jest co najmniej kilka dobrych miejsc z kawą. To dzięki nim Warszawa się zmienia, warszawiacy stają się coraz bardziej świadomi swoich potrzeb.

WawangardaWawangarda Wawangarda - pierwszy dokumentalny serial o Warszawie Wawangarda - pierwszy dokumentalny serial o Warszawie

Doganiamy świat?

Tak, czerpiemy z dorobku innych miast na świecie. Dobrze jest też uczyć się na ich błędach, a nie przerabiać je w ten sam sposób, tak jak mają to w zwyczaju kraje rozwijające się. Warszawiacy podróżują, poznają inne kultury, stają się bardziej świadomi, chcą wiedzieć na co wydają swoje pieniądze. Dla wielu z nich jest ważne, żeby wspierać lokalne biznesy, małe kawiarnie, sąsiedzkie inicjatywy...

Ale przecież przeciętnego mieszkańca Warszawy nie stać na sojowe latte za 12 zł.

Mnie też nie stać, ale mogę sobie raz na jakiś czas na dobrą kawę pozwolić. To osobny temat, nie chcę się skupiać na ekonomii i wyjaśniać dlaczego to tyle kosztuje.

Rzeczywiście, nawet wśród moich znajomych są tacy, którzy szukają np. dobrej kawy w fajnym miejscu.

Kawa jest dla mnie symbolem przemian. Ludzie podchodzą do niej bardziej świadomie. Szukają jakości, lokalnych i niezależnych miejsc prowadzonych np. przez sąsiadów. Chcą znać osoby , które tę kawę przygotowuje, wiedzieć, że została wypalona np. na Pradze albo na Bielanach.

Wawangarda Wawangarda  Wawangarda - pierwszy dokumentalny serial o Warszawie Wawangarda - pierwszy dokumentalny serial o Warszawie

Czyli serial jest o ludziach zmieniających Warszawę?

Dokumentuję zjawiska, które dziś wydają się nowe, nieznane i pionierskie, ale za chwilę przenikną do głównego obiegu. Tak był o np. z rowerami w mieście. Jeszcze kilka lat temu zdziwiłbyś się widząc faceta w garniturze, lub kobietę w eleganckiej sukience jadących rowerem do pracy. Dziś nikogo to już nie dziwi. Niebawem będziesz się dziwił, że ktoś kupuje np. ziemniaki z Chin, a nie spod Warszawy.

Już się dziwię.

Ty już może tak, ale zmiany o których opowiada Wawangarda dotyczą małego procenta ludzi. Z drugiej strony te zmiany nabierają takiego tempa, że wcześniej czy później będą dotyczyć nas wszystkich.

Kim są bohaterowie twojego serialu?

To ludzie, którzy mają jakąś wizję, wiedzą co chcą zmienić i zrobić dla innych. Wiedzą, że jeśli czegoś im brakuje, to muszą sobie sami to zorganizować, a nie czekać i narzekać. Są pełni pasji.

Są pionierami?

Tak. Zaczynali coś z niczego. Postawili wszystko na jedną kartę. Nie planowali, że będą np. kawowymi liderami, nie myśleli, że będą sławni i kiedyś ktoś zrobi o nich film. Zależało im tylko na dobrej kawie w okolicy. Podobnie było np. z burgerownią Krowarzywa, pierwszą wegańską burgerownią w stolicy, która ostatnio wygrała plebiscyt na najlepszą burgerownię w mieście będąc w tej samej kategorii, co mięsne burgery. A przecież jeszcze kilka lat temu nie powiedziałbyś, że w Warszawie będzie można zjeść wegańskiego burgera. Dla wielu z nich sens życia w mieście polega na tym, aby żyło się w nim wygodnie, a nie na ciągłej walce i ciśnieniu. Ci ludzie tworzą lokalne inicjatywy i wspólnoty, aktywują innych, przyjaciół, sąsiadów.

Wawangarda Wawangarda  Wawangarda - pierwszy dokumentalny serial o Warszawie Wawangarda - pierwszy dokumentalny serial o Warszawie

A ty znasz swoich sąsiadów?

Tylko parę twarzy, ale nie znam ich dokładnie i to jest słabe. Bohaterom mojego serialu też tego brakowało, więc postanowili to zmienić. Nie ważne, czy otworzyli kawiarnie, czy zajęli się dystrybucją produktów prosto od rolników dla mieszczuchów.

Warszawiacy chcą wiedzieć skąd pochodzi marchewka na ich stole?

Nie tylko skąd, ale jak była uprawiana, chcą poznać twarz rolnika i mieć bezpośredni kontakt z dostawcą. Zależy im, żeby pochodziła z najbliższej okolicy.

Pierwszy odcinek jest o kawie. Czy cały sezon serialu będzie dotyczył żywności?

Zaczynamy od kawy, drugi odcinek będzie o kuchni wegetariańskiej i wegańskiej, trzeci o alternatywnych formach zakupów żywności, ostatni będzie o ogrodnictwie miejskim, które jest tak bardzo popularne np. w Berlinie.

 

Strasznie mnie denerwuje to ciągłe porównywanie Warszawy do Berlina. To dwa zupełnie różne światy. Poza tym nie chcę kopiować berlińskich mód i trendów.

Mam podobnie. Kiedy byłem w Berlinie jakieś 4 lata temu, rzeczywiście odczułem różnicę między Berlinem, a Warszawą. Dzisiaj już wcale tego tak nie odczuwam. Fajnie jest jednak czerpać z innych dobrych miejsc, i tak się już w przypadku Warszawy stało. Z doświadczeń Berlina moglibyśmy się uczyć np., jak podchodzić do terenów zielonych. Trudno się nie zachwycać tym, jak w innych europejskich miastach działa ruch rowerowy. Ale atmosfera tych zmian z czasem się nasyca i prowadzi do tego, że zaczynamy sami kreować swoją rzeczywistość, nie oglądając się na innych. O tym też jest Wawangarda, bo to się właśnie dzieje.  Najfajniej by było, gdyby Warszawa najbardziej przypominała jednak Warszawę, tak jak Berlin jest Berlinem, a NYC jest Big Apple. Aby tak się stało, Warszawa musi się oprzeć na oddolnych działaniach, musi być pełna niezależnie powstałych sklepów, kawiarni, klubów, ogrodów, targów i wszystkiego, co przyjdzie do głowy warszawiakom. To lokalne produkty czynią miejsce wyjątkowym, a nie ulice, które są pełne tych samych bilboardów i logo. Stojąc na ulicy w Oslo, Warszawie albo Monachium zastanawiasz się, w jakim kraju jesteś i czemu tu jest tak nudno.

Wawangarda Wawangarda  Wawangarda - pierwszy dokumentalny serial o Warszawie Wawangarda - pierwszy dokumentalny serial o Warszawie

W zeszłym roku przeżyliśmy totalny wysyp targów śniadaniowych, lokalnych eko bazarków i innych miejsc, gdzie warszawiacy kupowali dobre jedzenie. Co wg. ciebie będzie modne w tym roku?

Chciał bym, żeby rozwinęło się miejskie ogrodnictwo.

Młodzi ruszą na ogródki działkowe?

Zaczną też zagospodarowywać nieużytki, trawniki, parki i inne tereny zielone. Powstaną miejskie i ogrody i warzywniaki. Myślę, że w siłę urośnie też miejskie pszczelarstwo. I więcej osób wybierze zakupy u lokalnego rolnika.

Wawangarda Wawangarda  Wawangarda - pierwszy dokumentalny serial o Warszawie Wawangarda - pierwszy dokumentalny serial o Warszawie

Masz już pomysły na kolejne sezony Wawangardy?

Następny będzie dotyczył sportu w mieście. O innych pomysłach wolałbym jeszcze nie mówić.

Więcej o: