Nikt tego wcześniej nie wymyślił: zdobyć szczyty warszawskich górek! Brzmi absurdalnie? Nie, to pomysł "prawie" na serio [WYWIAD]

Cel - jak mówią śmiałkowie - jest ambitny: zdobyć "koronę Warszawy" sześć najwyższych wzniesień w Warszawie: od Kopy Cwila po Górkę Szczęśliwicką. Pięciu facetów chce to zrobić jeszcze przed wiosną. Zadanie nie jest łatwe. - Miesiące przygotowań, treningów, kompletowania fachowej literatury i opisów szczytów utwierdzają nas w przekonaniu, że to dla nas najlepszy moment na realizację tego śmiałego przedsięwzięcia - mówi jeden z pomysłodawców.

Spodobało ci się? Polub nas

Pierwsze zgrupowanie kondycyjne ekspedycjiPierwsze zgrupowanie kondycyjne ekspedycji Fot. koronawarszawy.pl Pierwsze zgrupowanie kondycyjne Ekspedycji, fot. koronawarszawy.pl

To jest pionierskie przedsięwzięcie w stolicy. Dotąd jeszcze nikt nie był na tyle śmiały, by publicznie spróbować zdobyć szczyty warszawskich wzniesień w jednym sezonie. W tym roku to się zmienia. Pierwsza Polska Zimowa Ekspedycja " Korona Warszawy " ogłosiła w internecie: "świadomi zagrożeń i trudów naszej ekspedycji podejmujemy się tego niezwykle ambitnego wyzwania z ogromną determinacją dokonania tego wyczynu". Kibicują im setki fanów na Facebooku . Uczestnicy wyprawy wejdą na wszystkie szczyty otwierając zupełnie nowe drogi, bądź nowe warianty już istniejących dróg. Panowie chcą zdobyć Kopę Cwila (108 m n.p.m.) i popularną Kazurówkę (133,9 m n.p.m.), zwaną też Górą Trzech Szczytów, na Ursynowie, a także Górkę Szczęśliwicką (152 m n.p.m.), kopce: Moczydłowski (130,5 m n.p.m.) i Powstania Warszawskiego (121 m n.p.m.) oraz Górę Gnojną (celem ekspedycji będzie dokonanie dokładnego pomiaru wysokości).

Przeczytajcie, co o tej niezwykle trudnej wyprawie, opowiedział nam Szczepan Żurek*, p.o. rzecznika prasowego Ekspedycji "Korona Warszawa" (tak się przedstawia).

Dzięki Wam już niebawem o Warszawie może być głośno wśród wspinaczy. Planujecie zdobyć sześć najwyższych wzniesień w stolicy w stylu alpejskim. Kim jesteście i jak ten cel chcecie osiągnąć? Naszą grupę tworzą wspinacze z tak zwanej młodej fali turystyki. Trzon grupy stanowi pięciu ambitnych adeptów turystyki górskiej określanych w środowisku jako młode wilki turystyki. Postawiliśmy sobie za ambitny cel zdobycie sześciu najwyższych wzniesień Warszawy w jednym sezonie zimowym. Wszystkie wejścia będą miały charakter pionierski, uczestnicy wyprawy wejdą na wszystkie szczyty otwierając zupełnie nowe drogi zimowe, bądź nowe warianty już istniejących dróg.

Jak mówisz, Wasza ekspedycja to przedsięwzięcie pionierskie. Fakt, nikt dotychczas nie wpadł na pomysł, by zdobywać nasze warszawskie stumetrowe górki. Z którą może być największy problem?

Obecnie staramy się o pozwolenia na zdobywanie szczytów. Idzie to dość opornie, jak donoszą wspinacze na różnych forach internetowych - lokalna administracja może być dość opieszała. Ale i w tym zakresie mamy pewne sukcesy. Władze Ochoty zapewniły nas o udzieleniu wsparcia i wydaniu pozwolenia na zdobywanie Górki Szczęśliwickiej. A to szczyt, którego obawiamy się najbardziej. Nie dość, że dostęp do wierzchołka jest utrudniony - na szczycie znajdują się dobrze strzeżone instalacje prawdopodobnie o charakterze militarnym, to w dodatku jest to najwyższy szczyt na naszej liście, przez lokalnych zwany Górą Gór.

Jak się przygotowujecie do ekspedycji? Na waszym Facebooku, gdzie opisujecie szczegółowo kolejne etapy organizacji wyprawy, wspominacie o szczepieniach, opłatach klimatyzacyjnych, zdobywaniu kolejnych pozwoleń, kompletowaniu sprzętu. Łatwo nie jest?

Tak jak mówiłem, pozwolenia idą opornie. Ale mamy w tym zakresie już pewne sukcesy. Liczymy na to, że do końca sezonu uda nam się skompletować wszystkie niezbędne dokumenty i zdobyć wszystkie szczyty przed nadejściem wiosny. Co do niezbędnego sprzętu, nie udało nam się jeszcze skompletować wszystkich elementów. Cały czas liczymy na sponsorów. Przede wszystkim brakuje nam czerwonych polarków, bez których żadna ekspedycja nie może się obejść. Obecnie dysponujemy tylko jednym, który nosimy rotacyjnie. Czy nie boicie się, że misji nie uda się zakończyć? Pisaliście, że ekspedycja koreańska wycofała się z Warszawy...

Poprzeczka jest postawiona wysoko, to prawda. Ale miesiące przygotowań, treningów, kompletowania fachowej literatury i opisów szczytów utwierdzają nas w przekonaniu, że to dla nas najlepszy moment na realizację tego śmiałego przedsięwzięcia. Sprzyja nam również pogoda - łagodna zima w tej części świata i niskie zagrożenie lawinowe powodują, że mamy spore szanse na sukces.

Prognozy pogodowe dla Pierwszej Polskiej Zimowej EkspedycjiPrognozy pogodowe dla Pierwszej Polskiej Zimowej Ekspedycji Fot. koronawarszawy.pl Prognozy pogodowe dla Pierwszej Polskiej Zimowej Ekspedycji, fot. koronawarszawy.pl

Czy inni śmiałkowie z Warszawy m ogą do Was dołączyć?

Wiele osób zadaje to pytanie. W związku z tym zdecydowaliśmy się na umożliwienie osobom z zewnątrz na dołączenie do naszej wyprawy na zasadach komercyjnych. Oferujemy dwie opcje - trekkingu w charakterze tragarza do obozu pierwszego u podnóża szczytu, lub uczestniczenie w ataku szczytowym. Cały dochód z części komercyjnej zostanie przekazany na cele charytatywne, o których opowiemy już wkrótce.

Czy będzie można wasz wyczyn podziwiać?

Jeśli uda nam się dograć wszystkie formalności i przezwyciężyć trudności techniczne - być może będziemy w stanie relacjonować nasze poczynania na żywo w internecie.

zgrupowanie kondycyjne - lokalna ludność spontanicznie gromadzi się aby powitać słynnych podróżnikówzgrupowanie kondycyjne - lokalna ludność spontanicznie gromadzi się aby powitać słynnych podróżników Fot. koronawarszawy.pl Zgrupowanie kondycyjne - lokalna ludność spontanicznie gromadzi się, aby powitać słynnych podróżników, fot. koronawarszawy.pl

Kiedy planujecie wyprawę?

Pierwsze ataki szczytowe odbędą się po naszej konferencji prasowej, którą planujemy na 16 lutego. Całość działań musimy zakończyć przed nadejściem wiosny, a więc do 21 marca. Ale oczywiście wszystko zależy od otwarcia się okna pogodowego. Warunki atmosferyczne o tej porze roku bywają bardzo kapryśne.

Plany zdobycia pierwszego ze szczytów Korony Warszawy - Kopca MoczydłowskiegoPlany zdobycia pierwszego ze szczytów Korony Warszawy - Kopca Moczydłowskiego Fot. koronawarszawy.pl Plany zdobycia pierwszego ze szczytów Korony Warszawy - Kopca Moczydłowskiego, fot. koronawarszawy.pl

Szykuje się wydarzenie bez precedensu. Chcecie zdobyć Kopiec Moczydłowski od południa? To nie jest zbyt duże ryzyko? Dotąd warszawiacy zdobywali je drogą północną lub wydeptaną ścieżką.

Kopiec Moczydłowski to rzeczywiście spore wyzwanie. Południowa grań - niezwykle eksponowana, może o tej porze roku przysporzyć nam nie lada kłopotów. Zdajemy sobie sprawę, że pogoda może popsuć nasze szyki. Być może będziemy musieli kilka dni koczować w obozie czekając na otwarcie okna pogodowego. Ale jesteśmy na to przygotowani. Stoi za nami cały sztab ludzi, bez wsparcia których ekspedycja nie byłaby możliwa. Miejmy nadzieję, że wszystko pójdzie po naszej myśli i już wkrótce staniemy na wszystkich sześciu szczytach Korony Warszawy.

Szczepan Żurek, jeden z pomysłodawców Pierwszej Polskiej Zimowej Ekspedycji w WarszawieSzczepan Żurek, jeden z pomysłodawców Pierwszej Polskiej Zimowej Ekspedycji w Warszawie Fot. koronawarszawy.pl * Szczepan Żurek - geograf, globtroter, fotograf. Autor licznych przewodników i publikacji podróżniczych. Niestrudzony organizator niezliczonej liczby wypraw i ekspedycji. Pasjonat spontanicznych wyjazdów w najdziksze zakątki świata. Uparcie dąży do celu, żeby zrealizować swoje marzenia potrafi rzucić wszystko z dnia na dzień i podjąć się organizacji najbardziej szalonej wyprawy. W czasie swych podróży lubi poruszać się z dala od utartych szlaków. Sam o sobie mówi tak: "O podróżowaniu marzy większość z nas. Od kliku dobrych lat staram się nie tylko marzyć, ale i wcielać swoje marzenia i plany w życie. Od zawsze wiedziałem, że moim przeznaczeniem będzie życie w drodze".

Więcej o: