Anioł pojawia się na Dworcu Centralnym i rozdaje herbatę bezdomnym [WARSZAWSKIE ANIOŁY]

Czy w Warszawie jest miejsce na dobro? Na bezinteresowną pomoc drugiej osobie? Stolica kojarzy się raczej z rywalizacją, wyścigiem szczurów, możliwością robienia kariery niż dobroczynnością. Jednak niesłusznie. Wystarczy się trochę rozejrzeć, by zauważyć obok nas ludzi o wielkich sercach. Nazwaliśmy ich warszawskich aniołami. I zachęcamy, by nie tylko ich dostrzec, ale również pomóc.

Warszawskim aniołem niewątpliwie jest Katarzyna Nicewicz. Ma 23 lata, skończyła grafikę komputerową, studiuje pedagogikę. I jak wiele młodych dziewczyn mogłaby czas wolny spędzać rozrywkowo. Zamiast tego, w każdy poniedziałek i piątek, o godz. 20, rozdaje potrzebującym przy Dworcu Centralnym ciepłe napoje i jedzenie. Inicjatywa przyciąga osoby bezdomne z całej Warszawy. Jej plan na przyszłość: otworzyć ośrodek pomocy bezdomnym. Jak to się stało, że zaczęła pomagać? - Wychodziłam na przerwę w pracy i spotykałam bezdomnych, którzy nie chcieli pieniędzy, chcieli herbatę, żeby się ogrzać - mówi nam w reportażu Katarzyna. Zobaczcie reportaż z jej akcji na dworcu - dowiecie się, czego Katarzyna i bezdomni potrzebują teraz najbardziej i będziecie mogli włączyć się w pomoc.

Znacie anioła, który pomaga innym i mieszka w Warszawie, dajcie znać: warszawskieanioly@agora.pl. Chcecie pomóc Katarzynie Nicewicz? Też piszcie na tego maila!

Więcej o akcji TUTAJ

Więcej o: