Tu było, tu stało, czyli jak zmienia się Warszawa. Co tracimy? [WYWIAD]

Nie wchodzę na koparki, nie przykuwam się łańcuchami do zabytków. Edukuję - o znikających perłach architektury rozmawiamy z Patrycją Jastrzębską, twórczynią projektu ?Tu było, tu stało? i inicjatorką akcji w obronie Hali Koszyki.

Nie wchodzę na koparki, nie przykuwam się łańcuchami do zabytków. Edukuję

- rozmawiamy z Patrycją Jastrzębską, twórczynią projektu "Tu było, tu stało".

Tu było, tu stało, czyli internetowa mapa nie tylko wyburzonych, ale przekształconych zabytków Warszawy. Budynków nie tylko o wartości o historycznej, ale i artystycznej. Niektóre były ikonami.

Tak, jak Kino W-Z jedno z pierwszych powojennych, stołecznych kin, jednocześnie pierwsze na warszawskiej Woli. Projekt Mieczysława Pipreka, architekta Ochoty, Iluzjonu (dawniej Stolicy) oraz 1 maja. Wolskie kino miało też ciekawy neon, ale niestety nie zachował. Widziałam z moich okien, jak burzą kino i tak zaczął się mój projekt.

Tu było, tu stało, czyli internetowa mapa nie tylko wyburzonych, ale przekształconych zabytków Warszawy. Budynków nie tylko o wartości o historycznej, ale i artystycznej. Niektóre były ikonami.

Patrycja Jastrzębska: Tak, jak Kino W-Z jedno z pierwszych powojennych, stołecznych kin, jednocześnie pierwsze na warszawskiej Woli. Projekt Mieczysława Pipreka, architekta Ochoty, Iluzjonu (dawniej Stolicy) oraz 1 maja. Wolskie kino miało też ciekawy neon, ale niestety nie zachował się. Widziałam z okien mojego mieszkania, jak burzą kino i tak zaczął się mój projekt.

Na zdjęciu: Patrycja Jastrzębska Na zdjęciu: Patrycja Jastrzębska  materiały prywatne materiały prywatne

Mapa ewaluowała, a co od tej pory znajduje się na miejscu Kina W-Z?

Nic. Od czterech lat mamy tu bardzo wysoką trawę i krzaki.

Dlaczego?

Ponieważ nie ma tu drogi dojazdowej. Developer, który wyburzył kino pod budynek mieszkalny od paru lat próbuje przekuć się z drogą, to z jednej, to z drugiej i nie ma na to miejsca. Denerwuje Ciebie, że tak łatwo miasto oddaje w niebyt perły architektury?

To zatrważające, że takie unikaty jak, np. Supersam, który pojawiał się w międzynarodowych katalogach, w encyklopediach architektury zagranicznej, jako jedyny polski przykład architektury nowoczesnej znikają. Oczywiście zawsze znajdą się ekspertyzy potwierdzające bardzo zły stan budynku, ale w tym przypadku sam Stanisław Kuś (od redakcji: profesor nauk technicznych, jeden z projektantów Supersamu) wypowiadał się, że obiekt zdecydowanie nie nadaje się do rozbiórki i nie grozi mu zawalenie. Nie jeden architekt, nie jeden konstruktor, to potwierdzał. To samo było z Pawilonem Chemii. Kiedy Christian Kerez przyjechał do Polski ze swoimi studentami mówił wprost, że musimy bardziej uważać na to co tracimy, bo Warszawa przy tym swoim boomie inwestycyjnym może zapomnieć o swoich perełkach architektonicznych. Dokładnie chwilę później zniknął. Najbardziej nie odżałowane budynki Warszawy to?

Skarpa, Pawilon Chemii, Bar Wenecja, willa Batorówka. I sprawa  z ubiegłego roku: willa Grazowa, która przez wiele lat niszczała. Mimo nacisków społeczników i organizacji zajmujących się zabytkami konserwator nic z tym nie robił. Nie było żadnej siły sprawczej, aby zmusić właściciela do zabezpieczenia budynku. I Supersam.

Supersam Supersam  Tu było, tu stało Tu było, tu stało

Wiedziałam, że to powiesz.

Nie może być inaczej. Z Supersamem byłam mniej emocjonalnie związana, nie przyjeżdżałam tu na zakupy. Ale to był niebywały budynek. Piękny projekt. Rzeźba. Zwróć uwagę: Dworzec Centralny nazywany przez lata jednym ze straszaków modernizmu wystarczyło wyczyścić. I nagle zauważono, że mamy wspaniały dworzec o nowoczesnej architekturze. To samo można było zrobić z Supersamem.

Supersam Supersam  NAC NAC

Mówiąc o tym, jak nie ma pomysłu na zagospodarowanie architektury, wywołujesz kolejny temat . Wyburzenie, to efekt końcowy. Ale wcześniej te budynki przez wiele lat niszczeją. Tak jak wspomniany już pawilon Chemii...

To prawda. Jak on wyglądał przed samym zniszczeniem? Obwieszony szyldami "Tania odzież", a pod tym kostiumem skrywający się obłędny, eteryczny obiekt.

pawilon Chemii pawilon Chemii  NAC NAC

Na szczęście mieszkańcy budzą się z letargu i coraz częściej mówią: dość.

Idealnym tego przykładem jest: Osiedle Latawiec, tzw. MDM 3 i położony nieopodal skwer im. batalionu "Ruczaj"przy ul. Chopina. Całkiem świeża sprawa. Inwestor planował zabudować wielogabarytowym obiektem skwer im. batalionu "Ruczaj", a dziedziniec na "Latawcu" przeznaczony był pod zabudowę mieszkaniową. Jednak nacisk społeczny był tak duży, że na szczęście nie doszło do realizacji i został uchwalony plan zagospodarowania przestrzeni wykluczający takie inwestycje.

Może dzięki takim projektom, jak Twój?

Chciałabym myśleć, że dołożyliśmy do tego kamyczek. Nie jestem typem krzykacza, nie wchodzę na koparki, nie przykuwam się do zabytków łańcuchami - chociaż uważam, że tak zdecydowane ruchy również są potrzebne. Działam, obserwując miasto, dokumentując i edukując. Od początku był dla mnie najważniejszy aspekt edukacyjny projektu pokazujący zmiany, które zachodzą w tkance miasta. Umożliwia to refleksję nad tym, co tracimy, co zyskujemy, i czy w ogóle, na miejscu znikających budynków.

Jednak potrafisz skutecznie się zbuntować. Akcja w obronie Hali Koszyki pokazała, że warto robić naciski.

Zaczął się kolejny etap prac projektu wykonawczego Hali Koszyki, która została za zgodą konserwatora zabytków rozebrana, pod warunkiem, że wróci w całości po konserwacji. Po czym usłyszeliśmy od projektanta nowej inwestycji, że z hali niewiele z tego co oryginalne zostało. Panowała pewna dezinformacja, pojawiały się takie opinie, że oryginalnej hali to właściwie nie ma, bo została zniszczona w czasie II wojny, a ludzie w to wierzyli, dlatego w końcu zrobiłam wydarzenie "TAK dla powrotu oryginalnej konstrukcji HALI KOSZYKI". Wzięło w nim udział kilka tysięcy osób. Inwestor trochę przejął się i obiecał, że elementy hali powrócą, chociaż wciąż nie wiemy, ile.

Kino Moskwa Kino Moskwa  NAC NAC

kino W-Zkino W-Z NAC NAC

Bywa też, że działasz w kontrze. Wprost przyznajesz, że nie wszystkie budynki, które znalazły się w Twojej mapie powinny być zachowane.

Na przykład nieistniejąca już Fabryka Kamlera. Fakt, że w czasie Powstania Warszawskiego znajdował się tu komenda główna AK, to dla mnie za mały argument, aby zachowywać całą fabrykę, która jako budynek nie była ciekawa. Co ciekawe, w tym roku wyburzono jej ostatni fragment, który inwestor miał zachować. Zaskakujące jest to, że nie dbamy o to co mamy, a  pakujemy się w takie projekty, jak np. odbudowa Saskiego. Plac Piłsudskiego z Grobem Nieznanego Żołnierza ma niesamowitą wartość symboliczną. Uważam, że odbudowując tzw. Pałac Saski zacieramy prawdę historyczną, o tym, co nasze miasto przeszło.

I zupełnie inaczej wygląda sprawa tego, że tuż po wojnie odbudowywano Starówkę, a całkiem czym innym jest stawianie od nowa w zasadzie XIX- wiecznego obiektu (część z kolumnadą jest z tego okresu, z królewskim Pałacem Saskim nie ma nic wspólnego) w 21 wieku. Moim skromnym zdaniem pałac, to żadna alternatywa dla placu. Inną sprawą jest to, że bardzo często inaczej budynek wygląda na etapie projektowym, a inaczej w fazie realizacji, czego dobrym przykładem jest Pałac Jabłonowskich.

Bar Wenecja Bar Wenecja  NAC NAC

Kino Skarpa Kino Skarpa  NAC

NAC

Porozmawiajmy o obiektach, których dzisiaj los jest niepewny. Od lat toczy się dyskusja nad zachowaniem Domków Fińskich na Jazdowie i Osiedla Przyjaźń na Jelonkach. Jednym z argumentów za ich wyburzeniem jest architektura tymczasowa. Drewniane, lichej jakości mieszkania powstały dla budowniczych pałacu kultury oraz pracowników Biura Odbudowy Stolicy.

A jakie ma to znaczenie? Przecież nie ma znaczenia dla czasów współczesnych. Tymczasowa była wtedy, ale została zachowana. Dzisiaj Jazdów czy Osiedle Przyjaźń to fantastyczna enklawa na mapie Warszawy. Świetny też turystyczny produkt. Pokazujący fragment naszej historii.

A warszawskie fabryki, Norblin?

Dobre pytanie. Na pewno trzeba było coś z tymi budynkami zrobić. Z jednej strony fajnie, że przychodzi inwestor, który chce miejsce zaadaptować, ale z drugiej strony martwi mnie ten projekt. Obawiam się, że szklana czapa zabije dawną architekturę fabryki. Dla mnie dobry projekt  w odniesieniu do zabytkowego obiektu polega na uwypukleniu jego charakterystycznych i oryginalnych cech. A ten projekt przytłumi je przez gabaryty szklanej nadbudowy. W dobrym kierunku idzie rewitalizacja praskiego Konesera, świetnie też zmodernizowano Fabrykę Koronek Szymona Landaua na Woli.

Kino Praha Kino Praha  NAC NAC

Idziesz za ciosem i pracujesz nad trzecią mapą "Tu było, tu stało".

Mimo że pierwsza mapa wydana została trzy lata temu ludzie ciągle dopytują się o nią. Szukamy właśnie sponsora, który chciałby wesprzeć nasz kolejny projekt. Na pewno będzie różnił się od poprzednich edycji lecz nie przekroczymy magicznej daty znikającej architektury po 1989 roku.

* Patrycja Jastrzębska - warszawianka: wolanka, historyczka sztuki, animatorka kultury, autorka tekstów o sztuce współczesnej, twórczyni projektu Tu było, tu stało, szefowa Stowarzyszenia Masław.

Więcej o: