Nergal bierze się za strzyżenie brody. Znajdź swój barber shop w Warszawie [ranking]

Renesans zawodu golibrody? Bardzo możliwe. Powstają kolejne miejsca, w których mężczyźni mogą skorzystać z profesjonalnej pielęgnacji brody, nazywane z angielska barber shopami. Stworzyliśmy przewodnik po takich miejscach w Warszawie.

Google Maps

Barberian Academy & Barber Shop

Barberian Academy NergalaBarberian Academy Nergala facebook/barberian academy&barber shop facebook/barberian academy&barber shop

adres: ul. Emilii Plater 25

ceny: godzina strzyżenia, goelnia, trymowania - 100/150 zł.

Ta wiadomość zaskoczyła świat fryzjerski. Nergal postanowił otworzyć barber shop i produkować kosmetyki dla mężczyzn. O planach poinformował na Facebooku.

- Chcemy wskrzesić stare, zapomniane w Polsce rzemiosło, korzystając z doświadczenia światowej sławy barberów. Projekt Barbarian zrodził się przede wszystkim z pasji oraz chęci inspirowania otaczającej nas rzeczywistości - napisał.

Barberian Academy NergalaBarberian Academy Nergala facebook/barberian academy&barber shop facebook/barberian academy&barber shop

Na razie przedsięwzięcie promuje głównie na Facebooku, gdzie wrzuca kolejne zdjęcia - a to profesjonalnego fotelu do strzyżenia, zakupionego na targu staroci, a to postępującego remontu lokalu przy ulicy Emilii Plater. Nam opowiada, skąd pomysł na taki biznes.

- Siedziałem w jednym z warszawskich barów z moją przyjaciółką i przyszła refleksja, że mimo tego, że spełniam się w muzyce, to moje krzesło stoi na trzech nogach, czegoś mi brakuje, potrzebuję kolejnych wyzwań, czegoś co mnie zainspiruje, czegoś w co będę mógł zaangażować się emocjonalnie - mówi Nergal. - Sprawdziłem się jako aktor, mam za sobą próby pisarskie, ale czegoś mi wciąż brakowało. I w tej luźniej, przyjacielskiej rozmowie powstał pomysł barber shopu. - Wszedłem w inspirującą kulturę, zafascynował mnie entourage, odwiedziłem wiele miejsc związanych z barberingiem na świecie i im głębiej w to wchodziłem, tym bardziej nabierałem przekonania, że to jest to. Każde z barberskich miejsc ma swoją charyzmę, ducha, każde wygląda, pachnie inaczej. To bardzo inspirujące. Właśnie wróciłem z Izraela, gdzie odwiedzałem salony barberskie i bazary, z których przywiozłem piękne rzeczy. Znajdą się w naszym barber shopie w Warszawie - opowiada nam.

Kolejnym bardzo ważnym wątkiem jest pewnego rodzaju misja, która mu przyświeca. Trzydziesto - czterdziestoletni mężczyzna zaczyna mieć problemy z zarostem, z włosami. Na głowie jest ich coraz mniej, za to broda wciąż rośnie. - Nie musi wyglądać jak strach na wróble. Może zadbać o swoją męskość, swój wizerunek. Czasy się zmieniają, jeszcze niedawno mężczyzna, który dbał o siebie był posądzany o zniewieściałość. Dziś już nikt nie śmieje się z gości, którzy robią sobie np. manicure czy dbają o brodę - twierdzi Nergal.

I dodaje: - Jestem fanem eklektyzmu, kolekcjonuję m.in. stare brzytwy. Nasz barber shop będzie multikulturowy, taki trochę barber fusion. Zależy mi na tym, żeby mężczyzna przechodzący ulicą, zechciał się zatrzymać i wejść do środka. Będziemy mieli pięć stanowisk, w przyszłości, przy jednym z nich stanie specjalista od prawdziwej, stalowej brzytwy.

Barberian AcademyBarberian Academy facebook/ barberian academy&barber shop facebook/ barberian academy&barber shop

- Już  15 września ruszamy z akademią barberingu, to pierwsze tego typu przedsięwzięcie w Polsce. Będziemy zapraszać mistrzów z całego świata, ale też z Polski. Będziemy uczyć technik i razem tworzyć kulturę barberską. Pierwszym mistrzem będzie Lord Jack Knife (Salvador Chanzá) - Master Barber, jeden z największych autorytetów w tej dziedzinie na świecie. Pracujący w wielu krajach na świecie: Hiszpanii, Norwegii czy USA. Zajmuje się promocją i nauką techniki i kultury barberskiej. Zamierzam się uczyć, może w przyszłości, kiedy opanuję tę niezwykle skomplikowaną technikę, będę sam obsługiwał brzytwę.

Barberian AcademyBarberian Academy facebook/ barberian academy&barber shop facebook/ barberian academy&barber shop

Postanowiliśmy sprawdzić, czy zawód golibrody został rzeczywiście tak zapomniany, jak wydaje się Nergalowi, sprawdziliśmy jego konkurencję i sporządziliśmy ranking warszawskich barber shopów.

Rostowski Barber Shop

Rostowski Barber ShopRostowski Barber Shop Rostowski Barber Shop Rostowski Barber Shop

adres: ul. Koszykowa 58

Ceny: trymowanie (modelowanie) brody kosztuje 70 zł. Strzyżenie 120 zł. Golenie brzytwą 100 - 130 zł

Rostowski Barber ShopRostowski Barber Shop Rostowski Barber Shop Rostowski Barber Shop

Przekraczając próg salonu Rostowski Barber Shop, decydujesz się na podróż do czasów, gdzie prawdziwego eleganta można było poznać po tym, jak wypielęgnowany ma zarost. Pierwsze, co poczujesz, to nieprawdopodobny zapach, w którym wymieszały się pomady, oleje i wody kolońskie. Wystrój jest dopieszczony do najdrobniejszego szczegółu, począwszy od stylowych, drewnianych mebli, posadzki, lamp, starych włoskich foteli fryzjerskich po porcelanowe gałki do szuflad z logotypem zakładu. Na strzyżenie, golenie czy modelowanie brody nie można wejść z ulicy, trzeba się wcześniej zapisać.

- Przez 15 lat pracowałem w firmach kosmetycznych, ale głównie z kobietami. Chciałem odpocząć od damskiej sfery urody i stworzyć miejsce typowo męskie - mówi Wojciech Rostowski, pomysłodawca i właściciel salonu przy ul. Koszykowej. - Salon otwierałem bardziej dla przyjemności, mniej dla biznesu - dodaje.

Rostowski Barber ShopRostowski Barber Shop Rostowski Barber Shop Rostowski Barber Shop

Aż ciężko uwierzyć, że w miejscu gdzie mieści się salon wcześniej były: punkt ksero, bar kanapkowy itd. Dziś salon ma swojego ducha, może dzięki  mydlarni, która znajdowała się tu przed wojną. Stuletnie fotele z południa Włoch jeszcze nie dawno tuż przy oparciu miały zamontowane popielnice do cygar. Aż szkoda, że dziś już nie można u fryzjera zapalić.

- Zniósłbym to, pasuje mi zadymiona atmosfera i zapach wody kolońskiej - mówi Wojciech - Wszystko tu ma jakąś historię, cały wystrój kompletowałem, jeżdżąc po świecie.

Początek XX wieku to czas barberskiego renesansu. Na ulicach miast, jak grzyby po deszczu powstawały zakłady fryzjerskie, gdzie prócz strzyżenia oferowano m.in. golenie brzytwą, pielęgnację i modelowanie brody. Rewolucja przyszła wraz z wprowadzeniem na rynek jednorazówek do golenia. W latach 80' przemysł okołofryzjerski dosłownie wyrżnął golibrodów. Mężczyźni przestali chadzać do dedykowanych im zakładów, zaczęli zapuszczać obciachowe, nie pielęgnowane wąsy. Brakowało żyletek, kosmetyków, pojawiły się przepalone żółte wąsy a la Boniek. A fryzjerzy, wyczuwając pieniądze, skupili się na kobietach. Na szczęście moda na wąsy i brody, a także inne typowo męskie zabiegi powraca, a z nią wracają specjaliści.

Rostowski Barber ShopRostowski Barber Shop Rostowski Barber Shop Rostowski Barber Shop

- Moimi klientami nie są hipsterzy - mówi Wojciech - Lokalizacja mogła by na to wskazywać, jesteśmy w centrum warszawskiej hipsterki, nieopodal jest pl. Zbawiciela, Koszyki, modne miejsca na Poznańskiej itd. Nie zależy mi na przelotnej modzie, zresztą brody były modne już w starożytnej Grecji. Moi klienci są świadomi, wiedzą czego się spodziewać i ufają nam. Poprzez modelowanie zarostu czy brody można całkowicie zmienić twarz i wizerunek mężczyzny, np. z okrągłej twarzy poprzez linie, wydłużenia można ją optycznie wyciągnąć. To jak rzeźbienie. Dlatego do każdego podchodzę bardzo osobiście, choć nie godzę się np. na farbowanie wąsów lub brody na niebiesko. Nie interesują mnie wzorki, wycinanki. Interesuje mnie klasyczna elegancja - twierdzi.

Spearside, Hotel Hilton

Spearside, Hotel HiltonSpearside, Hotel Hilton ignaz ignaz

adres: ul. Grzybowska 63

ceny: podstawowy pakiet miesięczny: strzyżenie, manicure i pedicure kosztuje 250 zł. Indywidualne pakiety (klient sam ustala co i ile razy) są droższe.

Spearside, Hotel HiltonSpearside, Hotel Hilton ignaz ignaz

W przytulonym do hotelu Hilton salonie SPA dla mężczyzn Spearside czeka na Was kompleksowa opieka specjalistów m.in: fryzjera, usługi barberskie, manicure, pedicure, pielęgnacja zarostu, leczenie stóp, dermatologa, usuwanie znamion, badania kontrolne skóry, zabiegi medycyny estetycznej, kosmetologiczne, masaże, fizjoterapia. Salon jest elegancki, dyskretny, sterylnie czysty. W tle sączy się relaksacyjna muzyka, dla gości przygotowane są śnieżnobiałe szlafroki i ręczniki. Sprzęt jest nowoczesny a atmosfera niezobowiązująca.

Spearside, Hotel HiltonSpearside, Hotel Hilton ignaz ignaz

- Dwadzieścia lat temu zaczynałam od fizjoterapii, robiłam zabiegi kosmetyczne, pedicure, manicure, później masaże, charakteryzację filmową i telewizyjną. - opowiada Agnieszka Serekies, zarządzająca salonem, należącym do osoby pragnącej zachować anonimowość - Ciągle się dokształcałam. To trzecie miejsce, za które jestem odpowiedzialna. Salon powstał w 2012 roku, w moim zespole są najlepsi specjaliści, z wieloma z nich pracuję od dawna. Kiedy zaczynaliśmy mieliśmy kilkunastu klientów. Teraz jest ich kilkuset - mówi Serekies. W ciągu dwudziestu lat pracy w branży SPA Agnieszka Serekies zaobserwowała, że mężczyźni to znaczny procent klientów rynku kosmetycznego.

Spearside, Hotel HiltonSpearside, Hotel Hilton ignaz ignaz

- Od roku mamy specjalistę, golibrodę wykształconego w Londynie w najstarszym zakładzie fryzjerskim w Europie, gdzie nauczył się golenia brzytwą i modelowanie zarostu - mówi Serekies - Ten rynek będzie się rozwijał, ale nie boimy się konkurencji. Moda na salony dedykowane tylko mężczyznom już jest. Nieskromnie powiem, że dałam jej początek, ale prawdziwych rzemieślników, np. świetnie wykształconych fryzjerów nie ma w stolicy aż tak wielu. Być może pojawią się w Warszawie typowe barber shopy, będą to repliki amerykańskich czy brytyjskich salonów. Czy się utrzymają? Pewnie tak, ale to my jesteśmy jedynym w stolicy salonem, który oferuje kompleksowe działania. Mamy wszystkie usługi potrzebne mężczyźnie, żeby poczuł się dobrze i męsko. Pracujemy nad jego dobrym samopoczuciem, świetnym wizerunkiem, ale też zdrowiem, kondycją i jakością życia - mówi Serekies.

UK Style & MEN

UK Style&MENUK Style&MEN ignaz ignaz

adres: Al. Komisji Edukacji Narodowej 83

ceny: strzyżenie - 40-48 zł; strzyżenie maszynką - 38 zł; tuszowanie siwizny - 80-100 zł.

MENMEN ignaz ignaz

W ursynowskim salonie reklamującym się jako typowo męski jeszcze przez chwilę mogą strzyc się także kobiety. Niebawem powstaną jednak dwa salony: jeden tylko dla kobiet, drugi dla mężczyzn.

Tymczasem w salonie mimo wszystko panuje męski klimat. Pachnie mocną wodą kolońską, przestronne jasne wnętrze, skórzane kanapy, męskie magazyny i telewizory (można w czasie golenia lub strzyżenia obejrzeć np. mecz lub najnowsze wiadomości) są usytuowane tuż przy fotelach fryzjerskich. - Cz ęść dla kobiet jest oddzielona, my nadal jesteśmy typowo męskim zakładem, jako nieliczni w stolicy pielęgnujemy brody, można się też ogolić brzytwą - mówi jeden z fryzjerów, z zakładem związany już sześciu lat - Mężczyźni poza zabiegami potrzebują intymności, męskiej atmosfery, gdzie mogą się wyluzować lub wygadać - dodaje.

UK Style & MENUK Style & MEN ignaz ignaz

Klientami salonu są raczej dojrzali mężczyźni, średnia wieku to 30+. Założeniem początkowym było stworzenie luksusowego miejsca, czy się udało - musicie ocenić sami, mnie luksus nie poraził. Nie ma też klasycznych golibrodów, golących stalową brzytwą. Brzytwy wyglądają zupełnie inaczej, mają wymienialne ostrza, żyletki, które są zmieniane przy każdym goleniu na oczach klienta. - Sanepid i Unia takie wymogi powymyślali, że wycięli klasycznych golibrodów - żali się fryzjer. - Salony zaczęły się z brzytw wycofywać, wszyscy się boją chorób skóry. Taką brzytwę wedle zapisów należy dezynfekować i sterylizować. Urządzenie do sterylizacji to koszt kilku tysięcy złotych. Prawdziwą brzytwę może pan spotka na Pradze, słyszałem o jednym golibrodzie na Woli, ale oni to robią po cichu, tylko dla stałych klientów. My golimy, ale tylko kiedy klient sam swoją własną brzytwę przyniesie. Zdarzają się tacy, ale rzadko.

UK Style & MENUK Style & MEN ignaz ignaz

Mam szczęście obserwować golibrodę przy pracy. Klient ma najpierw "zmiękczany zarost". Na twarzy ląduje gorący ręcznik, później golibroda wykonuje coś na kształt masażu, następnie pędzlem z borsuczego włosia nakładany jest krem do golenia. Samo golenie "z włosem" zaczyna się od boków, później policzki i szyja. Fryzjer sprawdza, czy jest w porządku i goli jeszcze raz, tymczasem "pod włos". Dobrego golibrodę podobno można poznać po zdecydowanych ruchach. Golibroda z salonu M.E.N miał pewną rękę, a jego ruchy prócz pewności miały w sobie pewną grację. Golenie trwało ok. 40 minut, kosztowało 50 zł. Zadowolony klient stwierdził, że jeszcze nigdy nie miał tak delikatnej twarzy "jak pupa niemowlaka" - stwierdził ukontentowany. - Modę na brody obserwowaliśmy rok temu, teraz do łask wracają wąsy, które są dla nas prawdziwym wyzwaniem - mówi fryzjer.

Więcej o: