Pościg i strzelanina na ulicach Warszawy. Uciekający 20-latek potrącił policjantkę

Funkcjonariusze ze stołecznej grupy "Skorpion" zatrzymali mężczyznę, który potrącił policjantkę i uciekał przed policyjnym radiowozem. 20-latek został aresztowany na 3 miesiące, a grozi mu nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Przed kilkoma dniami policjanci z Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji Warszawa Targówek otrzymali informację, że podejrzany o liczne przestępstwa mężczyzna znajduje się na terenie jednego z komisów samochodowych. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zablokowali wyjazd z posesji - przekazuje Komenda Rejonowa Policji Warszawa VI na swojej stronie internetowej.

Widząc policyjny patrol, 20-latek podjął próbę ucieczki. Jadąc samochodem potrącił policjantkę, która wpadła na maskę i upadła na ziemię. Pomimo tego funkcjonariusze kontynuowali pościg za podejrzanym, w trakcie którego oddali kilka strzałów w kierunku pojazdu. Mężczyzna nic sobie jednak z tego nie robił i uciekał dalej, po czym wjechał w zamkniętą bramę wjazdową.

Po niespełna godzinie policjanci z grupy "Skorpion" zauważyli porzucony pojazd na terenie powiatu wyszkowskiego, w którym znajdowały się ślady krwi. Wskutek tego udali się w pieszy pościg za mężczyzną. Niedługo później go zatrzymali i okazało się, że jest postrzelony.

20-latek był znany policjantom. Grozi mu do 10 lat

Zaraz po zatrzymaniu policjanci udzielili 20-latkowi pierwszej pomocy, a także wezwana została karetka pogotowia, która odwiozła go do szpitala. Porzucony przez niego pojazd został z kolei poddany oględzinom kryminalistycznym.

Funkcjonariuszom szybko udało się ustalić, że w przeszłości mieszkaniec powiatu grodziskiego wielokrotnie był notowany za różne przestępstwa. Prokurator wystosował wniosek o tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy. Za czynną napaść na funkcjonariuszy może trafić do więzienia nawet na 10 lat.

Zobacz wideo Jechała rowerem z dzieckiem w foteliku i zasłabła. Z pomocą przybiegł policjant po służbie