Dwie dyspozytornie pogotowia na Mazowszu przestały działać. Struzik krytykuje decyzję Radziwiłła

Zgodnie z decyzją wojewody Radziwiłła, w poniedziałek przestała działać dyspozytornia pogotowia w Płocku a we wtorek zamknięto dyspozytornie w Ostrołęce. - Jesteśmy głęboko zdegustowani i zaniepokojeni decyzjami pana wojewody - mówił na konferencji prasowej marszałek Adam Struzik.

Do 2018 roku pracę pogotowia ratunkowego w województwie mazowieckim nadzorował marszałek województwa. Od 2021 roku ma się to zmienić. Za nadzór pogotowia będzie odpowiadał wojewoda mazowiecki, Konstanty Radziwiłł.

We wrześniu Konstanty Radziwiłł podjął decyzję, że w województwie mazowieckim będą działać trzy z pięciu dyspozytorni pogotowia ratunkowego: w Warszawie, Siedlcach i Radomiu. Jak informuje TVN 24 Warszawa, w poniedziałek wyłączona została dyspozytornia pogotowia w Ostrołęce, a we wtorek w nocy dyspozytornia w Płocku.

Zobacz wideo Prof. Matyja: Od 30 lat mówimy, że kadry medycznej w Polsce jest coraz mniej

Dyspozytornie pod kierownictwem wojewody mazowieckiego będą wykorzystywać infrastrukturę, która była używana już wcześniej. Wojewoda miał dwa lata na zaplanowanie funkcjonowania pogotowia, ale kadr w dalszym ciągu brakuje, a eksperci zwracają uwagę na niepotrzebną dezorganizację pracy w pogotowiu.

- W tej chwili w nocy likwidowana jest dyspozytornia i w Ostrołęce, i w Płocku. I np. jeśli chodzi o Ostrołękę, dzisiaj rano pan dyrektor otrzymuje informację, że powinien zabezpieczyć tę dyspozytornię w Siedlcach pracownikami. Pytanie: jakimi? Na ten moment Płock nie otrzymał takiej informacji, czy dyspozytorzy mają pojawić się w Radomiu - mówiła TVN24 Elżbieta Lanc, członkini zarządu województwa mazowieckiego.

Adam Struzik krytykuje decyzję wojewody Radziwiłła

We wtorek na konferencji prasowej, marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik krytycznie odniósł się do decyzji wojewody Konstantego Radziwiłła o likwidacji dwóch dyspozytorni pogotowia na Mazowszu. - Jesteśmy głęboko zdegustowani i zaniepokojeni decyzjami pana wojewody - podkreślał Adam Struzik.

- Od roku czasu prowadziliśmy dialog, próbowaliśmy przekonać, że obecne prawo dopuszcza funkcjonowanie pięciu dyspozytorni do końca 2027 roku. Chodziło nam o to, aby tych dyspozytorni nie likwidować, nie przenosić z miejsca na miejsce, zwłaszcza w obliczu pandemii

- dodał marszałek województwa mazowieckiego.

Struzik zauważył, że przed świętami parlament w ramach ustaw o zwalczaniu pandemii COVID-19 zaproponował rozwiązanie, które opóźniłoby przejęcie dyspozytorni w zakres kompetencji wojewody. - Wyrażamy obawy również o bezpieczeństwo naszych obywateli. Jeśli ten system nie zadziała albo dojdzie np. do zarażenia dyspozytorów, których stanowiska nie w pełni są obsadzone, to narażeni będą nasi obywatele - mówił marszałek.

Adam Struzik przekazał, że złożył pismo w tej sprawie do ABW do wiadomości premiera i do wiadomości ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz ministra zdrowia, ale nie uzyskał żadnej odpowiedzi.

Zniszczenia na stacji MłynówNagrano wandali na stacji metra, nikt nie reagował. Pomalowali jeden z wagonów

Strzałkowski mówił o odpowiedzialności wojewody Radziwiłła

Z kolei Krzysztof Strzałkowski, przewodniczący komisji zdrowia i kultury fizycznej w Sejmiku Województwa Mazowieckiego podczas konferencji prasowej zauważył, że pod koniec roku występuje duże zapotrzebowanie na ratowników medycznych i w związku z tym brakuje rąk do pracy.

- Będziemy obserwować tę sytuację i mamy nadzieję, że pan wojewoda zdaje sobie sprawę z tego, że będzie w tej chwili osobiście odpowiadał, także karnie, za każdą niebezpieczną sytuację, która wyniknie z tej niepotrzebnej awantury o pogotowie ratunkowe na Mazowszu

- mówił na antenie TVN 24 Krzysztof Strzałkowski.