Motornicza tramwaju zwróciła pasażerom uwagę za brak maseczek. Pobili ją i złamali jej nogę

Warszawski ratusz poinformował o pobiciu motorniczej tramwaju. Do zdarzenia doszło w sobotę w okolicy Dworca Centralnego. Kobieta została zaatakowana po tym, jak zwróciła uwagę pasażerom, że nie mają założonych maseczek.

"Nie ma przepisów dotyczących kontroli liczby pasażerów i maseczek. Dziś około 7.00 w centrum miasta motornicza zwróciła uwagę dwóm pasażerom, żeby założyli maseczki. Zaczęło się od wyzwisk, a skończyło na dotkliwym pobiciu i złamanej nodze motorniczej. Sprawcy zatrzymani" - napisała w sobotę rano rzeczniczka stołecznego ratusza Karolina Gałecka.

Warszawa. Motornicza tramwaju pobita po zwróceniu uwagi ws. maseczek

Kobieta prowadziła tramwaj linii 25, jadący w kierunku Okęcia. Na przystanku Dworzec Centralny doszło do awantury, ponieważ motornicza zwróciła uwagę, że kilku pasażerów nie miało założonej maski. Po tych słowach osoby te wysiadły z pojazdy i uszkodziły wycieraczkę tramwaju. W reakcji na tę sytuację, motornicza wyszła z kabiny i wtedy została pobita.

Sprawcy zostali zatrzymani

- Policjanci na miejscu zatrzymali napastnika, który był wskazany przez motorniczą, jako osoba która ją pobiła. Ustalili także świadka zdarzenia. Zatrzymany mężczyzna był nietrzeźwy, alkomat wskazał prawie dwa promile alkoholu w jego organizmie - poinformowała w rozmowie z tvnwarszawa.pl Gabriela Putyra z Komendy Stołecznej Policji.

Portal podaje, motornicza została przewieziona do szpitala. Z powodu doznanego urazu nogi, kobieta przez dłuższy czas nie będzie w stanie wrócić do pracy. Kobieta została objęta także opieką dyżurnego psychologa Tramwajów Warszawskich, który zjawił się na miejscu zdarzenia.

Zobacz wideo Cała Polska w żółtej strefie. Rząd ogłasza powrót niektórych obostrzeń

Nowe obostrzenia od 17 października

Nowe obostrzenia dotyczą transportu, funkcjonowania szkół, lokali gastronomicznych, obiektów sportowych i sklepów, a także uroczystości religijnych. W całym kraju od tygodnia, gdy cała Polska znalazła się w strefie żółtej, obowiązuje nakaz zasłaniania ust i nosa w przestrzeniach publicznych, wewnątrz budynków użyteczności publicznej i w środkach transportu.

Decyzją rządu niemal połowa Polski znalazła się w czerwonej strefie. Warszawa również jest na tej liście. W takich strefach ograniczono m.in. liczbę osób w transporcie publicznym - zajętych może być 50 procent miejsc siedzących lub 30 procent liczby wszystkich miejsc.