- Kolejna inwestycja, która ciągnie się od wielu lat, pochłania środki, a jej końca nie widać, to remont Sali Kongresowej - mówi Jan Mencwel z Miasto Jest Nasze. - Kosztowała już 50 milionów zł, remontowana jest już cztery lata i ciągle nie wiadomo, kiedy się ten remont skończy. A w 2018 planowane są jedynie... prace projektowe - dodaje.
Rzeczywiście. Sala nie funkcjonuje od siedmiu lat, od trzech trwa w niej remont. Dlaczego?
Pierwszy wykonawca - firma Mermaid zbankrutował. Pierwotnie miał on się zająć przede wszystkim zabezpieczeniami przeciwpożarowymi, za co miał dostać 40 mln zł. Okazało się jednak, że kwota i zakres prac były mocno niedoszacowane. Prace stanęły w 2016 r.
Jak informuje "Stołeczna" Renata Kaznowska, która przed objęciem stanowiska wiceprezydenta miasta przez kilka miesięcy była prezesem Pałacu Kultury zawiadomiła prokuraturę, zarzucając Krzysztofowi Markowskiemu, który nadzorował remont sali, przyjęcie wadliwej dokumentacji remontu. Sprawa została jednak umorzona.
Kolejnym powodem, dla którego prace remontowe stoją w miejscu, są zmiany kadrowe.
Od 2016 roku dwa razy zmienił się prezes Pałacu Kultury: latem 2016 r. Renatę Kaznowską zastąpił Robert Nobis, a jego wiosną 2017 r. - Rafał Krzemień.
Teraz władze PKiN w porozumieniu ze stołecznym ratuszem zdecydowały o rozszerzeniu prac i wznowieniu remontu.
Dlatego ogłosił przetarg na koncepcję modernizacji Sali Kongresowej. Wykonawcy mają zgłaszać oferty do 8 stycznia.
Pałac Kultury wciąż jednak musi rozliczyć się z podwykonawcami, którzy nie dostali wynagrodzeń.
Firmy, które zgłoszą się do przetargu, mają stworzyć różne warianty modernizacji sali wraz z programem funkcjonalno-użytkowym i koncepcją akustyczną.
Wyremontowana sala miałaby spełniać podobne funkcje jak do tej pory. Odbywałyby się w niej koncerty muzyki rozrywkowej, klasycznej, ale też kongresy czy spektakle teatralne.
Projekt remontu powinniśmy poznać w połowie 2018 roku.
Bywałeś w Sali Kongresowej? Pamiętasz jej lata świetności? Napisz do nas: metrowarszawa@agora.pl