Służby weszły na 'balkon grozy'. W mieszkaniu 10 tysięcy książek, robaki i brud [WIDEO]

Mieszkańcy bloku na Gocławiu od 15 lat żyją w sąsiedztwie kompletnie zagraconego mieszkania. Śmieci jest tak dużo, że wysypują się na balkon, a po lokalu chodzi się korytarzami śmieci. W poniedziałek administracja spółdzielni w końcu wzięła się za sprzątanie. Nasz reporter był na miejscu i udało mu się porozmawiać z właścicielem mieszkania - panem Szymonem.
Mieszkańcy bloku na Gocławiu mają problem z sąsiadem Mieszkańcy bloku na Gocławiu mają problem z sąsiadem Fot. Dzięki uprzejmości pana Krzysztofa

Balkon grozy

W zeszłym tygodniu pisaliśmy o balkonie w bloku przy ul. Rechniewskiego 12 na Pradze-Południe. Jego właściciel od wielu, wielu lat kolekcjonuje w swoim mieszkaniu śmieci. Było ich tak dużo, że wysypywały się aż na balkon. 

Czytaj więcej:  Góra śmieci na balkonie na Pradze-Południe. Tak jest od lat. W środku? Jeszcze gorzej

Rzecznik dzielnicy Praga-Południe poinformował nas, że na początku roku zapadł ostateczny wyrok sądu, zobowiązujący władze Spółdzielni Mieszkaniowej Gocław-Lotnisko (spółdzielni zajmującej się rzeczonym blokiem) do uporządkowania lokalu. Dodał, że sprawa trwała tak długo, ponieważ chodzi o lokal własnościowy. Gdyby chodziło o lokatora, który wynajmuje mieszkanie, wszystko dałoby się załatwić szybciej.

Wielkie sprzątanie

Wielkie sprzątanie balkonu właściciel mieszkania rozpoczął już w ubiegłym tygodniu. Jak twierdził w rozmowie z Eska.warszawa.pl, wcześniej nie mógł tego zrobić, ponieważ nie miał pieniędzy. Te nagle się znalazły. 

Działania właściciela poprzedziły jednak działania służb, które już były umówione na poniedziałek 26 marca, aby zrobić porządek - nie tylko na balkonie, ale przede wszystkim w samym mieszkaniu. Na miejsce pojechał nasz reporter, Tomasz Golonko. 

Wielkie sprzątanie 'balkonu grozy' na Gocławiu Wielkie sprzątanie 'balkonu grozy' na Gocławiu Fot. Tomasz Golonko

Duża publika

Przy balkonie na ul. Rechniewskiego pojawiło się dziś dużo osób. Na miejscu pojawiły się służby porządkowe, pracownicy administracji bloku oraz funkcjonariusze policji.

Wielkie sprzątanie przyciągnęło również media oraz przypadkowych przechodniów. Każdy chciał z bliska przyjrzeć się akcji. 

Wielkie sprzątanie 'balkonu grozy' na Gocławiu Wielkie sprzątanie 'balkonu grozy' na Gocławiu Fot. Tomasz Golonko

10 tysięcy książek

Okazuje się, że właścicielem mieszkania jest pan Szymon Chulecki. W rozmowie z Metrowarszawa.pl zapowiedział, że zamierza bronić tego, co zostało w jego mieszkaniu. 

- Mam ponad 10 tysięcy książek. Prezes zapewnił mnie, że żadna z nich nie znajdzie się na śmietniku. Mam nadzieję, że dotrzyma słowa - mówi pan Szymon. 

Wielkie sprzątanie 'balkonu grozy' na Gocławiu
Fot. Tomasz Golonko

Wielkie sprzątanie 'balkonu grozy' na Gocławiu Wielkie sprzątanie 'balkonu grozy' na Gocławiu Fot. Tomasz Golonko

"Będę bronić swoich rzeczy"

Dodaje, że ma lekki żal do spółdzielni, że sprawa została załatwiona w ten sposób. 

- Jak ja mam to kontrolować? Mam wysypywać zawartość każdego worka i segregować rzeczy, które są mi potrzebne, a które nie? - denerwuje się właściciel mieszkania. 

Dodaje, że będzie bronił swoich rzeczy. - Na pewno będę blokować wywóz tego, co uważam za cenne. Nawet jeżeli miałoby to trwać miesiąc. 

Wielkie sprzątanie 'balkonu grozy' na Gocławiu Wielkie sprzątanie 'balkonu grozy' na Gocławiu Fot. Tomasz Golonko

"Niczego nie będziemy niszczyć"

Prezes administracji, Janusz Sienkiewicz, robi wszystko, żeby uspokoić pana Szymona. 

- Wielokrotnie zapewniałem go, że nie mamy zamiaru niczego niszczyć - mówi. 

Tłumaczy, że administracja spółdzielni nie ma innego wyjścia - musi posprzątać mieszkanie. Dostała nakaz sądowy, który ją do tego obowiązuje.

- Pan Szymon też otrzymał nakaz sądowy. To było już dwa lata temu, ale mimo to nie posprzątał mieszkania. W związku z tym musiała się tym ostatecznie zająć administracja - tłumaczy.

Wielkie sprzątanie 'balkonu grozy' na Gocławiu Wielkie sprzątanie 'balkonu grozy' na Gocławiu Fot. Tomasz Golonko

Koniec koszmaru

Sąsiedzi w końcu mogą odetchnąć z ulgą. Wielu z nich mówi, że sytuacja wygląda tak od co najmniej 15 lat. Na klatkę schodową wybiegają z mieszkania myszy, w bloku niejednokrotnie zalęgało się robactwo, smród, zagrożenie pożarowe... Liczą na to, że teraz ich koszmar się skończy. 

Wielkie sprzątanie 'balkonu grozy' na Gocławiu Wielkie sprzątanie 'balkonu grozy' na Gocławiu Fot. Tomasz Golonko

"Kiła i mogiła"

Jeden z mieszkańców bloku na Rechniewskiego 12 mówi naszemu reporterowi, że lokatorzy od 15 lat nie mogli wyegzekwować od właściciela mieszkania uprzątnięcia lokalu. 

- Nie pomagały rozmowy. Nie pomagały wyroki sądu. W końcu sami musimy wziąć sprawy w swoje ręce i tu posprzątać. Tu jest kiła i mogiła. Tu są robaki i brud. To wszystko zagraża mieszkańcom. Czas postawić temu kres - mówi lokator bloku. 

***

Masz problem ze swoimi sąsiadami? Opowiedz nam o tym. Napisz na listy_do_metrowarszawa@agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku. 

***

Weź udział w najważniejszym polskim wydarzeniu architektonicznym. Przyjdź na konferencję i galę Bryła Roku 2017.
Zapraszamy na branżowe spotkanie projektantów, architektów i inżynierów, oraz uroczystą galę ogłoszenia wyników plebiscytu Bryła Roku 2017 połączoną z bankietem
Sprawdź co dla Ciebie planujemy>> 

Więcej o:
Komentarze (108)
Praga Południe. Balkon pełen śmieci. Wielkie sprzątanie balkonu grozy
Zaloguj się
  • jan_sobczak1

    Oceniono 130 razy 114

    A mówią że nie czytamy, dziesięć tysięcy woluminów! A te robaki to mole książkowe były.

  • laborantkolaborant

    Oceniono 118 razy 96

    bardzo współczuję sąsiadom.
    mieszkać z osobą chorą psychicznie to gehenna.
    a w tym przypadku jeszcze realne zagrożenie bakteriami, robactwem, szczurami i pożarem.
    za parę miesięcy sytuacja się powtórzy.

  • domektomek

    Oceniono 96 razy 80

    Taaa... Książki i robactwo ...
    Przecież to świr których kocha magazynowanie tego co sam znajdzie. A wszystko co znajdzie jest mu niezmiernie potrzebne.
    Za 5 miesięcy jego balkonik powróci do pierwowzoru.

  • kalowiec

    Oceniono 69 razy 63

    Za pół roku będzie to samo...

  • tubylec_ww

    Oceniono 45 razy 35

    Ciśnie się na usta tradycyjne januszowe pytanie: czy ty to wszystko przeczytałeś???

  • gangut

    Oceniono 145 razy 33

    Książki na pewno mogą być groźne dla mieszkańców Pragi, w końcu wszystko co obce i nieznane budzi lęk.

  • orinus

    Oceniono 36 razy 30

    W dawnych czasach (lata 60 XX w) w każdym inteligenckim domu było co najmniej kilkaset książek.

  • bromba_bez_glusia

    Oceniono 110 razy 26

    Doprawdy, szkoda że jeszcze BBC, CNN i AlJazeera nie przyjechały.
    Wy się nie macie czym zająć, tylko robicie sensacje z, jakby nie było, choroby człowieka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX