Gdybyś o nich nie wiedział, nie wszedłbyś do środka. 10 niepozornych knajpek, które cię zaskoczą

Na tej liście nie znajdziecie Mąki i Wody, Manekina czy Charlotte. Zapytaliśmy ekspertów kulinarnych, warszawskich blogerów oraz pracowników portalu Zomato.pl, które ich zdaniem miejsca zasługują na miano najbardziej niepozornych knajp przyciągających tłumy. Mimo że większość ma zaledwie kilka stolików (a czasem i zero!), ich sukces jest niepodważalny. O niektórych pisaliśmy już kilka lat temu. Nic nie wskazuje na to, że miałyby zniknąć z warszawskiej mapy gastronomicznej.
Viet Street Food Viet Street Food Kuba Atys/ Agencja Gazeta

Viet Street Food

Viet Street Food powstał jako food truck - był to pierwszy food truck z wietnamskim jedzeniem w Warszawie. Od razu odniósł ogromny sukces. Najpierw obecny był na warszawskich ulicach, stołować się tam mogli później goście Nocnego Marketu.

Viet Street FoodKuba Atys/ Agencja Gazeta

W menu Viet Street Food Bistro znajdziemy m.in. wietnamską zupę z wołowiną gotowaną na parze (Pho), sałatkę z kwiatów bananowca z krewetkami czy pyszne żeberka z kleistym ryżem.

Na majówkę przygotowano specjalne menu:

Jedzenie wietnamskie
fot: Viet Street Food

Adres: Królowej Aldony 5

Ciao a Tutti Ciao a Tutti Ciao a Tutti

Ciao a Tutti

Ciao a Tutti odkryliśmy przy okazji przeprowadzania rankingu pizzy w Warszawie z Włochem Marco Ghią. Wtedy uznaliśmy, że spośród pięciu odwiedzonych przez nas pizzerii Ciao a Tutti umieścimy na pierwszej pozycji. Wygrała pizza, ale i jej cena oraz sam lokal, który jakby żywcem został wyciągnięty z jednej z urokliwych włoskich uliczek.

Ciao a TuttiCiao a Tutti

Nie pomyliliśmy się - Margherita za 16 zł podbiła serca nie tylko nasze, ale i wielu warszawiaków. Przez wiele miesięcy, aby dostać się do Ciao a tutti, należało wcześniej rezerwować stolik. Dziś pizzeria ma już dwie lokalizacje - pierwsza przy Wawelskiej (skrzyżowanie z Niepodległości), druga - większa - przy Dąbrowskiego. Cieszy nie tylko wielkość lokalu, ale również fakt, że nie uległy zmianie ani ceny, ani jakość obsługi.

Ciao a Tuttimetrowarszawa.pl

Adres:

ul. Jarosława Dąbrowskiego 27

al. Niepodległości 217

Lokal na rybę Lokal na rybę Lokal na rybę/ Facebook.com

Lokal na rybę

Lokal na rybę to nic innego tylko Lokalna - kawiarnia, która mieściła się przy ulicy Kwiatowej. O Lokalnej zrobiło się głośno, gdy nagle, po ośmiu latach działalności, miasto zdecydowało się odebrać kawiarni ogródek. Właściciel lokalu był przerażony. W gastronomii brak ogródka kawiarnianego to skazanie się na bankructwo.

Lokal na rybęLokal na rybę/ Facebook.com

Janusz Kargol nie poddał się. Postanowił całkowicie przeformułować swój lokal. Wymyślił całkiem nowy koncept - lokal z owocami morza, co okazało się wielkim sukcesem. Jak mówi jedna ze stałych bywalczyń Lokalu na rybę - dania są świetne, a stolik trzeba rezerwować kilka dni wcześniej.

Lokal na rybęLokal na rybę/ Facebook.com

Lokal nie działa również codziennie, ale wyłącznie od czwartku do niedzieli (czw., pt. od 16 do 22, sb., 14-22).

Menu zmienia się bardzo często, należy śledzić fan page lokalu oraz stronę internetową. Właściciele tworzą również menu tematyczne - niedawno można było skosztować sushi lub dania kuchni skandynawskiej.

Ceny, jak na owoce morza przyzwoitej jakości, niskie nie są, ale też nie przerażają. Za zupę zapłacimy kilkanaście złotych, dania główne zaczynają się już od ok. 22 zł.

Adres: Kwiatowa 1/3/5

Curry House Curry House metrowarszawa.pl

Curry House

O Curry House pisaliśmy już w ubiegłym roku. Wtedy ten niepozorny lokal w budzie (dosłownie), z toaletą na dworze, z oszkloną wiatą, urzekł nas nie tylko pysznym jedzeniem, ale również przytulnym wnętrzem oraz wyjątkowo miłą obsługą. Kilka lat po otwarciu pierwszego lokalu Curry House otworzyło się również w drugiej lokalizacji - przy ul. Hożej. Nas to nie dziwi - od początku było oczywiste, że to curry podbije serca warszawiaków.

Curry HouseCurry House/ Facebook.com

Otwarcie drugiego adresu ucieszyło mieszkańców Śródmieścia, a także innych dzielnic, którzy już nie będą musieli podróżować na Bielany, aby skosztować pysznego indyjskiego curry czy chicken masala.

Właścicielem lokalu jest Hindus Brijesh Nandani, który prowadzi restaurację ze swoją żoną Joanną. Doświadczenie kulinarne zdobywał między innymi w restauracji Tandoori Palace na Marszałkowskiej oraz w Namaste India.

Adres:

ul. Żeromskiego 81

ul. Hoża 54

Miss Kimchi Miss Kimchi Franciszek Mazur/ Agencja Gazeta

Miss Kimchi

Miss Kimchi docenili nie tylko fani kuchni koreańskiej, ale i poszukiwacze nowych smaków. Lokal jest niewielki, zaledwie kilka stolików, w tym jeden większy w centralnej części lokalu. W weekendy nie obejdzie się bez czekania na wolne miejsce.

Przystawki kosztują 25-30 zł (wśród nich dania z kurczaka, kaczki, żeberka, tofu, kalmary). Osobno można zamówić udon i kimchi chigae (19 zł).

Miss KimchiMiss Kimchi/ Facebook.com

Do dania podawany jest ryż, można również według uznania wybrać sobie dodatki. Do wyboru m.in. kimchi z rzodkwi, pędy czosnku, kimchi z kapusty pekińskiej, makaron z batatów czy pierożki z warzywami.

Osobiście polecamy danie z wolno duszonej wołowiny (30 zł). Mięso jest wyjątkowo esencjonalne.

Podczas naszej wizyty w Miss Kimchi obecni byli rodowici Koreańczycy, a także osoby, które często odwiedzają Koreę. Nie jest to może najlepsza kuchnia koreańska, jaką w życiu jedli, ale na pewno trzyma poziom.

Adres: Żelazna 58

Youkimo Youkimo Mateusz Skwarczek/ Agencja Gazeta

Youmiko

- Sushi w Youmiko jest znakomite - mówi Magda Grzebyk, autorka jednego z najbardziej popularnych blogów kulinarnych w Polsce, Krytyki Kulinarnej. Nie zamierzamy kwestionować tej opinii.

Trudno tam o wolny stolik, zwłaszcza w weekend. Warto jednak próbować. Youmiko to siostrzany lokal tego w Krakowie. Szefem kuchni jest Jędrzej Ciempiel.

YoumikoYoumiko/ Facebook.com

Menu jest krótkie, można w nim znaleźć zarówno nigiri (dwie sztuki  -14 zł), gunkan maki (dwie sztuki - 14 zł), hosomaki (np. z ogórkiem i prażonymi migdałami - 6 sztuk w cenie 14 zł), futomaki (np. z cukinią, 5 sztuk - 17 zł), uramaki (4 sztuki - 16 zł), zupę miso (10 zł) czy kimchi (10 zł), jak i zestawy.

Można również skomponować własny lunch.

Adres: Hoża 62

La Sirena La Sirena La Sirena/ Facebook.com

La Sirena

La Sirena: The Mexican Food Cartel to meksykański koncept właścicieli kultowej włoskiej Dziurki od Klucza na Powiślu. Mieści się na Pięknej - na odcinku między Poznańską a Koszykową. Zniszczona kamienica, w której znajduje się lokal, niektórych wystraszy, innych zaintryguje. Podobnie jak wnętrze - na ścianach wiszą maczety, obok nich żelazne kraty, druciane siatki i łańcuchy ze składu złomu. Jest to jedno z tych niepozornych, a raczej niepokojących miejsc w stolicy, które po prostu trzeba odwiedzić.

La SirenaLa Sirena/ Facebook.com

W menu znajdziemy wszystko to, co kojarzy się z kuchnią tex-mex: ceviche, tacosy, tortille, burrito, guacamole, salsy, chipotle, czarna fasola, fasola pinto duszona w ciemnym piwie. Dania na ostro i na łagonie.

Na miłośników trunków z procentami czeka tequila, mezcal, michelada (jasne piwo z sokiem z limonki i solą) czy po prostu - wódka.

Ceny - między 25 a 40 zł.

Adres: Piękna 54

Bar Wieczorny Bar Wieczorny Bar Wieczorny/ Facebook.com

Bar wieczorny

Na ulicy Wiśniowej, w przedwojennej, mokotowskiej kamienicy znajduje się niepozorny bar. Od 2014 r. można tam zjeść wspaniałe ostrygi oraz przekąski przygotowywane z produktów wytworzonych w lokalnych manufakturach, a także napić się najwyższej jakości koktajli i drinków.

Bar WieczornyBar Wieczorny/ Facebook.com

Bar wieczorny jest niewielki (dosłownie kilka stolików), ale wyjątkowo klimatyczny. Organizowane są tam wieczory tematyczne - ostrygowe, z polską wódką, winne (z degustacją wina), a także wieczory z towarzyskimi grami barowymi czy warsztaty koktajlowe.

Adres: Wiśniowa 46

Maria Kolendra Maria Kolendra Maria Kolendra/ Facebook.com

Maria Kolendra

Drugi niepozorny lokal meksykański na liście naszych knajp, które odniosły sukces, to Maria Kolendra, który mieści się na Bazarku Lotników przy ulicy Puławskiej w Warszawie. W lokalu pracują rodowici Meksykanie, z którymi czasem ciężko się porozumieć, ale są na tyle mili, że ta niedogodność szybko przemienia się w multikulturową przygodę kulinarną.

Maria KolendraMaria Kolendra/ Agencja Gazeta

Lokal jest mikroskopijny wręcz - w środku są tylko trzy stołki barowe! Lokal słynie z wyśmienitych tacos i guacamole. Prawdziwi Meksykanie mogą się tam poczuć jak we własnym domu.

Przykładowe dania to Taco al Pastor, Burrito al Pastor - 19 zł, Nachos, Quesadilla.

Adres: Puławska 246 lok. 5

Rock Friends Rock Friends Rok Friends/ Facebook.com, fot. kamilszuba.pl

Rock Friends

W tym kameralnym, niepozornym i ukrytym barze w ścisłym centrum miasta panuje niezwykła, rockowa atmosfera. Prawdopodobnie również dlatego, że zawsze obecni są tam jego właściciele.

Autorskie drinki oraz kilkanaście rodzajów nalewek o rożnych egzotycznych smakach, robionych na miejscu przez właściciela budzi podziw. Właściciel dostarcza produkty na nalewki z własnego ogrodu lub kupuje je od wybranych dostawców na Hali Mirowskiej.

W barze można również coś przegryźć - są tosty, bagietki, smalec, śledziki, nachos i chipsy. Nie zapłacimy więcej niż 10 zł za daną przekąskę.

Adres: Śliska 3

Znasz jakieś ukryte, świetne miejsca, w których mało kto wie? Napisz do nas: listy_do_metrowarszawa@agora.pl

Więcej o: