Przedwojenne cacko na Grochowie odzyskało blask. "Można ocieplić budynek styropianem nie niszcząc go"

Gdy pod grubą warstwą styropianu masowo giną w Warszawie prawdziwe zabytkowe perełki wspólnota budynku przy ul. Grochowskiej postanowiła udowodnić, że da się ocieplić modernizm nie zamieniając go w napuchnięte pudełko. Kamienica z dwudziestolecia międzywojennego przeszła termoizolację, ale jednocześnie skrupulatnie odtworzono jej przedwojenny wygląd. - Można ocieplić budynek styropianem nie dewastując go. Jesteśmy tego dobrym przykładem - przekonują mieszkańcy kamienicy z 1938 roku.

Oryginalny budynek pod nr 221 pochodzi z lat 30-tych należał do Stanisława Stencla, którego rodzina w okolicy Grochowa posiadała jeszcze kilka budynków, m.in. przy ul. Dobrowoja, Modrzewiowej oraz Grochowskiej. Budowała kamienicy wystartowała w 1938 roku, ale wybuch wojny przerwał zaawansowane prace budowlane.  Po wojnie na mocy dekretu Bieruta budynek przeszedł na rzecz skarbu państwa i ukończony został w realiach PRL-u. -  Niechlujnie, prowizorycznie i w dużym uproszczeniu. Fasadę wówczas otynkowano "na gładko" w sposób zupełnie podstawowy bez detalu i finezji - tłumaczy architekt Tomasz Szeremeta, członek Wspólnoty Mieszkaniowej Grochowska 221.

ulica Grochowska przed wojnąźródło: Wspólnota Mieszkaniowa Grochowska 221

Ciekawe w budynku jest to, że wykonany został w konstrukcji szkieletowo- żelbetowej (podobnie jak zabytkowy wieżowiec Prudential), czyli warstwę nośną stanowią słupy i stropy, zaś ściany są tylko wydzieleniem przestrzeni, co daje pewną dowolność aranżacji lokali.

Zgodnie z historią

Zanim mieszkańcy zdecydowali się na remont swojej kamienicy skrupulatnie przeanalizowali historię budynku i wygląd podobnych obiektów w Warszawie. Ocieplając budynek zdecydowali się na odtworzenie elewacji zgodnie z zamysłem modernistycznych architektów. Remont objął renowację płyt balkonowych oraz balustrad, elewację, klatkę schodową oraz podwórze.

Kamienica ul. Grochowska 221źródło: Wspólnota Mieszkaniowa Grochowska 221

Kamienica przy ul. Grochowskiej 221 - po remoncieźródło: Wspólnota Mieszkaniowa Grochowska 221

- Wprowadzony został trójpodział elewacji, z wyraźnym wyodrębnieniem ciemniejszym kolorem części cokołowej pasa parteru, wyróżnieniem w jaśniejszym kolorze zespołu powtarzalnych pięciu pięter mieszkalnych, a następnie znów ciemniejszym kolorem szerokiego pasa gzymsu wieńczącego całość fasady - wymienia Tomasz Szeremeta.

 

Kamienica przy ul. Grochowskiej 221 - przed remontemźródło: Wspólnota Mieszkaniowa Grochowska 221

 

W miarę możliwości uporządkowane zostały również "dzikie" witryny lokali handlowych. Zastosowano elementy dekoracyjne, takie jak np. gzyms biegnący nad parterem wsparty na górnej krawędzi okien parteru i jednocześnie wpleciony w linię płyt balkonowych pierwszego piętra oraz drugi gzyms - wieńczący elewację. Dodane zostały drobne boniowania pasów międzyokiennych oraz parteru.

Kamienica przy ul. Grochowskiej 221 - po remoncieźródło: Wspólnota Mieszkaniowa Grochowska 221

I co najważniejsze modernistyczny charakter kamienicy podkreślono charakterystycznymi dla modernistycznych budynków zaokrąglonymi loggiami przywodzącymi na myśl elementy dziobu statku.

Szansa na zmiany

Mieszkańcy podkreślają, że chcieliby wpłynąć na pozytywne zmiany w swojej okolicy. Za zły przykład ocieplania zabytkowych kamienic Tomasz Szeremeta podaje chociażby remont kamienic stojących na przeciwko urzędu dzielnicy Praga Południe.

W powszechnej opinii w naszym kraju termomodernizacja kojarzona jest jednoznacznie z dewastacją budynków. Pod warstwą styropianu giną detale architektoniczne, a budynki bezpowrotnie tracą swój charakter. Jest to przypadek powtarzający się najczęściej, niestety zdarza się on kiedy wspólnoty polegają jedynie na wiedzy i umiejętnościach oferowanych przez wykonawcę takiego remontu.
Niekoniecznie tak musi być. Działanie świadome, skorzystanie z fachowej wiedzy architekta mogą pomóc w poprawnej realizacji takich remontów, dzięki którym budynki, przy okazji docieplenia mogą wręcz zyskać.

- W powszechnej opinii w naszym kraju termomodernizacja kojarzona jest jednoznacznie z dewastacją budynków. Pod warstwą styropianu giną detale architektoniczne, a budynki bezpowrotnie tracą swój charakter. Jest to przypadek powtarzający się najczęściej, niestety zdarza się on kiedy wspólnoty polegają jedynie na wiedzy i umiejętnościach oferowanych przez wykonawcę takiego remontu. Niekoniecznie tak musi być - mówi. I dodaje: - Działanie świadome, skorzystanie z fachowej wiedzy architekta mogą pomóc w poprawnej realizacji takich remontów, dzięki którym budynki, przy okazji docieplenia mogą wręcz zyskać - podkreśla.