"Dzi**a zamiast Żyd"? Dziwne oświadczenie Legii Warszawa. Die Welt: "Kibiców Legii boi się cała Europa".

Niemiecki dziennik Die Welt twierdzi, że chuligani Legii Warszawa budzą strach w całej Europie ze względu na swoją brutalność. Jest zaskoczony reakcją warszawskiego klubu, który twierdzi, że przyśpiewki kibiców nie miały kontekstu antysemickiego ani rasistowskiego.

Dziennik zaskoczony był reakcją klubu Legia Warszawa na zachowanie kibiców Legii podczas środowego meczu Ligii Mistrzów, w którym klub przegrał z Borussią Dortmund 0:6. Uznał komunikat klubu za "dziwny".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Nie są prawdziwe medialne doniesienia, jakoby kibice Legii mieli skandować "Jude (Żydzi, przyp. red.) Jude BVB". Ustalono, że kibice śpiewali "Nutte (wulgarne określenie prostytutki - przyp. red.) Nutte BVB". Niemniej jednak z całego serca przepraszamy zarówno niemieckich, jak i polskich fanów Borussii Dortmund, którzy poczuli się dotknięci - napisano w oświadczeniu. Klub uznał, że przyśpiewka kibiców nie miała więc żadnego kontekstu rasistowskiego czy antysemickiego. To wyjątkowo trudna sytuacja dla klubu. UEFA bardzo surowo karze kluby za rasistowskie zachowanie.

Die Welt ocenił, że warszawski klub próbuje w sposób żenujący przekonać, że słowo "dz*wka" jet bardziej dopuszczalne od określenia "Żyd".

"Die Welt" przypomniał również, że kibiców Legii boi się cała Europa oraz, że rasistowskie banery na trybunach przy Łazienkowskiej to nic zaskakującego. Przypomniał, że trzy lata temu UEFA ukarała Legię za rasistowskie okrzyki przy okazji meczu w Lidze Europy.

Na chwilę obecną udało się zidentyfikować około 70 uczestników incydentu, który miał miejsce na trybunie zachodniej. Do tego momentu wydano 15 zakazów stadionowych, które mogą trwać do dwóch lat. Legia nie poznała jeszcze pełnego raportu UEFA po środowym spotkaniu. Stadion Legii grozi jednak zamknięcie.

Do zamieszek na stadionie Legii Warszawa doszło pod koniec pierwszej połowy meczu. Zamaskowani mężczyźni zaatakowali stewardów obecnych na trybunach w pobliżu sektora gości. Próbowali dostać się do kibiców Borussii Dortmund. Dopiero akcja ochrony pozwoliła na ich odparcie.