Czego nie robić, by uniknąć pobicia w Warszawie. Poradnik dla niemieckich kibiców

Dziś wielki dzień dla wszystkich fanów Legii. Ich ukochany klub zaczyna rywalizację w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Meczowi towarzyszy jednak dość nieprzyjemna otoczka.

Dlaczego? Legia na własnym stadionie podejmie dziś jeden z najbardziej utytułowanych niemieckich klubów, Borussię Dortmund. Tymczasem niemieccy kibice, którzy dotrą dziś do Warszawy, otrzymali listę porad i przestróg - jak zachowywać się w Warszawie, by wrócić do domu bez uszczerbku.

Tego typu poradniki powstają zwyczajowo przez wyjazdowymi meczami. Ten należy do wyjątkowo obszernych. Niemieckich kibiców ostrzega się, że najbardziej aktywna część fanów Legii stanowi potencjalne zagrożenie dla zwolenników drużyny przeciwnej.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Autorzy poradnika odradzają poruszanie się po stolicy Polski w strojach z klubowym logo, jak również przebywanie w niewielkich grupach. Oraz poruszanie się po mieście jako takie - spacerowanie, korzystanie z komunikacji miejskiej - o ile nie odbywa się ono przy użyciu taksówki (podkreślona jest ich niska cena). Jako celu podróży nie należy podawać Stadionu Legii, lecz ulicę Agrykola - inaczej taksówkarz pojedzie prosto na Łazienkowską, czego kategorycznie należy unikać. Autobusy, które dowiozą niemieckich kibiców na stadion otrzymają eskortę policji. Akcentuje się również, że spożywanie alkoholu w miejscach publicznych jest w Polsce zabronione.

Podkreślone jest, że o przekazanie tego typu wytycznych prosili przedstawiciele Legii i polskiej policji.