Prezydent jak Titanic - podsumowanie tygodnia według Pańskiej Skórki

W tym tygodniu podsumowanie najważniejszych wydarzeń mogłoby w zasadzie ograniczyć się do jednego, które miało miejsce wczoraj od popołudnia do późnego wieczora w Pałacu Kultury. Ale na szczęście w Warszawie działo się więcej - także pozytywnych rzeczy.

Jakich? Przeczytajcie cotygodniowe podsumowanie, które przygotowała dla Was redakcja subiektywnego bloga warszawskiego "Pańska Skórka".

#ELEGANCKO
Jesteśmy fanami aktywności fizycznej, zarówno tej standardowej, jak i nieco bardziej nietypowej. Dlatego bardzo nas cieszy, że Hangar646 otworzy nową "trampolinownię" również po prawej stronie Wisły. Co ciekawe - obiekt znajduje się dwa kroki od "Mordoru". Czyżby nowy sposób na odstresowanie biednych korpoludków? W każdym razie popieramy - fajnie jest sobie poskakać!

#ELEGANCKO

Jesteśmy fanami aktywności fizycznej, zarówno tej standardowej, jak i nieco bardziej nietypowej. Dlatego bardzo nas cieszy, że Hangar646 otworzy nową "trampolinownię" również po lewej stronie Wisły. Co ciekawe - obiekt znajduje się dwa kroki od "Mordoru". Czyżby nowy sposób na odstresowanie biednych korpoludków? W każdym razie popieramy - fajnie jest sobie poskakać!

Bardzo lubimy też miejskie targi i cieszymy się, że w Warszawie jest ich coraz więcej. Kolejne miejsce, w którym można będzie zaopatrzyć się w zdrową i smaczną żywność, zagości na Powiślu już jutro! Co tu dużo mówić - chcemy takich targów w każdej dzielnicy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Aktywność fizyczną wspieramy, miejskie targi bardzo lubimy, a Wisłę kochamy z całego serca. Mamy nadzieję, że Wy też, dlatego zachęcamy do udziału w bardzo #eleganckim plebiscycie - możecie wybrać swoje ulubione miejsca (i obiekty) związane z królową polskich rzek. Na liście nominowanych m.in. skarby przyrody, infrastruktura, żegluga wiślana, a także - oczywiście - nadwiślańskie klubokawiarnie, które skutecznie zacierają złe wspomnienie po piwnej prowizorce sprzed kilkunastu lat. Głosujcie!

#FRAJERSKO

Nikogo chyba nie zdziwi, że w tej kategorii za najważniejsze wydarzenie tygodnia (przy którym bledną jakiekolwiek inne) uznajemy wczorajszą sesję Rady Warszawy. Mogło być przełomowo - p. prezydent przestała chować się przed aktywistami i mieszkańcami. Było żenująco - zamiast wyjaśnień, które wyborcom należą się jak psu buda, otrzymaliśmy emocjonalny spicz, z którego dowiedzieliśmy się głównie tego, że afera reprywatyzacyjna to wina wszystkich, tylko nie obecnie rządzącej w ratuszu ekipy. Fakty (słowo, którego p. Gronkiewicz-Waltz użyła ok. 60 razy w czasie przemówienia) są takie, jakie są, szambo się rozlało, a władza zamiast grzecznie wytrzeć je mopem, dała pokaz arogancji. Sesja rozpoczęła się o 16, pytań zaczęto słuchać o 22. Nie dziwi, że mieszkańcy obecni na sesji nie byli specjalnie uprzejmi, dziwi, że wiceprezydent Jóźwiak udostępnia obrzydliwe memy wykpiwające uczestników spotkania. Jak zauważyli czujni obserwatorzy, do sesji idealnie pasował afisz wystawy odbywającej się w sąsiedniej sali. Jaka to wystawa? Znaleziska z wraku "Titanica".