Budynek, w którym mieści się Syreni Śpiew może przetrwać! "Uwzględnimy go w ewidencji zabytków"

Informacja o tym, że modernistyczny budynek - miejsce, w którym mieści się obecnie kultowy warszawski klub Syreni Śpiew, ma zostać zburzony, zasmuciła zarówno stałych bywalców lokalu, jak i miłośników modernistycznej architektury. Długo wszystko wskazywało na to, że nic się już nie da zrobić. Dziś pojawia się promyk nadziej - budynek trafi do gminnej ewidencji zabytków, co sprawi, że zacznie być lepiej chroniony.

Projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dopuszczał rozbiórkę budynku, w którym mieści się klub "Syreni Śpiew". Towarzystwo Opieki nad Zabytkami zapowiedziało, że zrobi wszystko, aby ten jeden z ciekawszych symboli modernizmu w Warszawie przetrwał. Do protestu przeciw wyburzeniu obiektu przyłączyło się m.in. Miasto jest Nasze, Stowarzyszenie Masław (Tu było, tu stało) i kilka tysięcy użytkowników Facebooka.

Dziś Towarzystwo Opieki nad Zabytkami ogłasza, że dzięki wspólnym staraniom Towarzystwa, Tu było, tu stało oraz Miasto Jest Nasze do wojewódzkiej ewidencji zabytków wprowadzona została karta obiektu.

-  Oznacza to, że teraz obiekt ten powinien zostać wpisany do gminnej ewidencji zabytków, tym samym projektowany miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który zakłada rozbiórkę tego budynku, będzie musiał być ponownie uzgadniany przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków - informuje Towarzystwo na stronie na Facebooku.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Informację potwierdził Michał Krasucki, zastępca stołecznego konserwatora zabytków. - Obiekt w żaden sposób nie był chroniony przez konserwatora. Uwzględnienie go w gminnej ewidencji pozwoli go chronić lepiej. Nie ma gwarancji, że obiekt przetrwa, ale szanse na to są teraz dużo większe - mówi.

- Moim zdaniem budynek przy Szarej posiada wartości obiektu współczesnego i zasługuje na jakąś ochronę. Jest ciekawy i powinien zostać zachowany - podkreśla Krasucki.

Informacja o wpisaniu budynku przy Szarej do ewidencji zabytków dotarła również do właścicieli klubu. Ta decyzja, jak mówią, nie jest równoznaczna z tym, że klub przetrwa. - W naszym przypadku wszystko zależy od właściciela budynku. Jeżeli budynek przetrwa i właściciel zechce przedłużyć nam umowę, na pewno będziemy taką propozycją zainteresowani - mówi Bartek Kraciuk.

Bartek nie wie, jak długo warszawiacy będą mogli się bawić w Syrenim. - Pewne jest jedno - w Syrenim odbędzie się Sylwester, i będzie to bardzo huczny Sylwester. Już wszystkich zapraszamy do Syreniego. Co dalej? Nikt z nas nie zna odpowiedzi na to pytanie - powiedział.

Budynek "Syreniego Śpiewu" uważany jest przez ekspertów za przykład wysokiej klasy architektury powojennego modernizmu. Powstał na początku lat 70. XX wieku. Wtedy mieściła się w nim restauracja i kawiarnia "Powiśle". Obiekt był częścią zespołu budynków należących do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej zlokalizowanych w kwartale ulic Rozbrat i Szarej.