Żar z nieba, dzikie czereśnie i warszawska gastronomia - podsumowanie tygodnia według Pańskiej Skórki

"Panowie, żar leje się z nieba..." - w taką pogodę czynności życiowe organizmów zanikają, a tylko nieliczni szczęśliwcy są w stanie dowlec się nad wodę i w cień. Tych, którzy muszą pracować wśród buczenia klimatyzatorów, do szczęśliwców nie zaliczamy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Mimo takiej aury, w mieście dzieje się bardzo wiele, a niektóre wydarzenia są tak gorące, że podnoszą temperaturę powietrza o kolejne 30, 40, a nawet 70 stopni. O tych najbardziej #eleganckich i #frajerskich w cotygodniowym podsumowaniu piszą dla Was autorki i autorzy bloga Pańska Skórka.

#ELEGANCKO

Awantura w wegańskiej burgerowni "Krowarzywa" to chyba najgłośniejszy temat mijającego tygodnia. Czy kilkanaście złotych na rękę za godzinę to dużo, czy mało? Czy właściciel knajpy powinien zatrudniać na umowę o pracę, czy wystarczy umowa-zlecenie? Czy obsługa baru może założyć związek zawodowy, a właściciel może jej w tym przeszkodzić, czy wręcz przeciwnie? Dlaczego piszemy o tym w kategorii #elegancko? Otóż z całej sytuacji, nagłaśnianej dodatkowo przez związkowców i lubiących ogrzać się w mediowym ciepełku polityków, wynikła jedna zdecydowanie dobra rzecz - rozpoczęła się publiczna debata na temat warunków zatrudnienia w stołecznych lokalach gastronomicznych. Oby trwała z korzyścią zarówno dla pracowników, jak i dla gości.

Od upałów coś się poprzestawiało ratuszowym planistom. Na szczęście tym razem w zdecydowanie dobrym kierunku. Zaprezentowane plany przebudowy al. Jana Pawła II w porównaniu z tym, co do tej pory ZDM proponował mieszkańcom Warszawy, zaskakują bardzo mocno. Szerokie chodniki i DDR, zwężone jezdnie, ławki, a nawet drzewa, które wyrastają z gruntu, a nie z donic. Trzymamy kciuki za pomyślną realizację projektu i za kolejne koncepcje w podobnym duchu!

Molo x20? Dlaczego nie! Proste pomysły są często najlepsze, a skoro już mamy betonowe ostrogi, które zabezpieczają prawy brzeg Wisły, to dlaczego nie przerobić ich na mini-molo? Taką funkcję zresztą pełnią już teraz - często można na nich zobaczyć osoby złaknione słonecznych promieni (lub wędkarzy). Zastanawiamy się tylko, co z tymi "molami" stanie się w czasie przyboru wód, a także... dlaczego na realizację projektu musimy czekać aż do 2019?

I jeszcze czwarte "#elegancko" w tym tygodniu - niech z powodu upału i u nas zapanuje nieco euforyczna dysproporcja. Otóż #elegancko może zachować się każda i każdy z nas! Wystarczy, że wygrzebiemy na dnie szafy niepotrzebne już białe prześcieradło - może ono uratować życie! Życie psa z Palucha, a jak wiemy psy z Palucha są super! Dajmy im odrobinę wytchnienia w upały, podnieśmy komfort życia, a w niektórych przypadkach to życie po prostu uratujmy.

#FRAJERSKO
Wiele rzeczy się po 1989 roku zmienia w pejzażu miasta, ale jedna z nich nieustająco do Śródmieścia powraca - to wędrujący bazar, przybierający czasem formy bardziej stałe (szczęki, KDT), czasem bardziej spontaniczne (jak obecnie). Jedynym sposobem na stworzenie reprezentacyjnego centrum wydaje się podjęcie kroków, dzięki którym pl. Defilad wreszcie zostanie zagospodarowany. Niekoniecznie przez postawienie wokół PKiN wianuszka wieżowców. A jeśli znajdzie się tam miejsce na jedną lub dwie hale targowe, w których będzie można w nieco mniej "dziki" sposób handlować czereśniami? Tylko się ucieszymy!

#FRAJERSKO

Wiele rzeczy się po 1989 roku zmienia w pejzażu miasta, ale jedna z nich nieustająco do Śródmieścia powraca - to wędrujący bazar, przybierający czasem formy bardziej stałe (szczęki, KDT), czasem bardziej spontaniczne (jak obecnie). Jedynym sposobem na stworzenie reprezentacyjnego centrum wydaje się podjęcie kroków, dzięki którym pl. Defilad wreszcie zostanie zagospodarowany. Niekoniecznie przez postawienie wokół PKiN wianuszka wieżowców. A jeśli znajdzie się tam miejsce na jedną lub dwie hale targowe, w których będzie można w nieco mniej "dziki" sposób handlować czereśniami? Tylko się ucieszymy!

Neon "Kinoteki" nie był najpiękniejszym spośród warszawskich świecących napisów. Ale zawsze smutno, kiedy neony znikają z miejskiej przestrzeni. Po 16 latach PKiN i Kinoteka zamierzają zastąpić niezwykle charakterystyczny znak czymś nowym... oby dobrym!