O Warszawie kolorowej i pazernych deweloperach - podsumowanie tygodnia według Pańskiej Skórki

Chcemy Warszawy kolorowej. I nie chodzi o pastelozę blokowych elewacji, ale o tolerancję i otwartość na różnorodność. W tym tygodniu Warszawa pokazała, że potrafi taka być.

Spodobało ci się? Polub nas

O wydarzeniach minionego tygodnia w kategoriach #elegancko/#frajersko piszą autorzy bloga Pańska Skórka.

#ELEGANCKO (choć trochę #frajersko)

Ostatni raz na Paradzie Równości byłem za panowania w warszawskim Ratuszu "pana profesora Prezydenta Lecha Kaczyńskiego".  Choć nielegalna, Parada była wówczas wyjątkowo liczna. Po dziesięcioletniej przerwie byłem znowu, sprowokowany internetowym hejtem. Słońce, miasto, ludzie, muzyka. Przede wszystkim jednak, mimo ogólnopolskiego konserwatywnego wzmożenia i brunatnienia kraju, Warszawa pokazała, że ciągle jest kolorowa. Reprezentacja ONR liczebnie śmieszna i pogubiona, na trasie zero agresji. Trochę #frajersko, że pani Prezydent znów odmówiła patronatu.

#Eleganckie wydarzenie z trochę innej półki - "Warszawski Sen" Czesława Niemena w wykonaniu wielokulturowego składu i aranżacji Pakko Sara. Znów, kolorowa Warszawa odbiła jedną z najpiękniejszych i wzruszających piosenek o Warszawie z rąk legijnego kibolstwa. Okazuje się też, że można pokazać Warszawę i Wisłę bez przebitek podświetlonego mostu świętokrzyskiego. Zdecydowanie #elegancko!

Pamiętacie jak kilka lat temu pewna tajemnicza #frajerska firma deweloperska, której nazwa zaczyna się na Grif-, a kończy na -fin, zrównała z ziemią zabytkowe koszary? My jej tego nigdy nie zapomnimy. Dobra wiadomość jest taka, że decyzją sądu, za karę, firma ma zwrócić miastu działkę przy Łazienkach Królewskich (#elegancko!), na której w 2011 r. nielegalnie zburzono stuletni budynek koszar. Oby ten precedens był straszakiem dla innych zabytkoburców.

#FRAJERSKO

Ruszyło głosowanie w Budżecie Partycypacyjnym 2016 r. W chwili gdy piszemy ten tekst zagłosowało ledwo powyżej 30 tys. osób. Jak to się dzieje, że w dobie powszechnej dostępności do sieci, oddanych zostało tak mało głosów? Czy to zbliżające się lato? Wyjazdy? A może po prostu lenistwo? Żaden wytłumaczenie nie jest dobre. Demokracja zaczyna się na naszym podwórku. Więc myszki w dłoń i do dzieła!

W temacie Budżetu Partycypacyjnego i #frajerskich wydarzeń nie sposób pominąć pomysł radnego Oracza (PiS), by na Białołęce stworzyć plac zabaw o tematyce Powstania Warszawskiego. Jakie jeszcze by tu zabawy wymyślić "milusińskim?" Prócz imitujących kanały rur i modelu budynku PASTy proponujemy też replikę wioski, w której Żołnierze Wykleci masakrowali Białorusinów oraz małą katownię UB, w której masakrowano Żołnierzy Wyklętych. Wolelibyśmy, by dzieci zamiast w wojnę bawiły się w pokój.

Chcielibyśmy wspominać kiedyś o jakimś deweloperze w kategorii #elegancko. Niestety, jeszcze nie dziś. Właśnie poznaliśmy plan "osiedla", jakie ma powstać na terenie ogródków działkowych między Dworcem Gdańskim a CH Arkadia. Działek szkoda, ale fakt, mieszkania powstawać muszą, działki były niedostępne dla większości ludzi... tylko dlaczego to "osiedle" to kilka przeskalowanych mega-bloków i biurowców? O ironio, powstaną obok jednego z najlepiej zaprojektowanych założeń mieszkaniowych w Warszawie, z umiarkowaną, spójną zabudową, infrastrukturą, zielenią. Deweloper liczy hajs.