Nie będzie śledztwa w sprawie transparentu o szubienicach na Legii. "Treść transparentu nie jest groźbą"

Nie będzie śledztwa w sprawie transparentu wywieszonego na stadionie Legii - poinformował prokurator Michał Dziekański. - Treść transparentu nie stanowi groźby bezprawnej w rozumieniu prawa karnego - dodał. Tomasz Lis: - Pewnie, to była kibolska pieszczota.

Spodobało ci się? Polub nas

Transparent "KOD, Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik i inne ladacznice - dla was nie będzie gwizdów, będą szubienice" pojawił się na trybunie najzagorzalszych fanów klubu 8 maja podczas meczu rundy mistrzowskiej Ekstraklasy Legia Warszawa - Piast Gliwice.

Zawiadomienie do prokuratury w sprawie transparentu złożyła m.in. Nowoczesna. Dziś prokuratura informuje: - Nie będzie śledztwa w sprawie transparentu. Jego treść nie stanowi groźby bezprawnej w rozumieniu prawa karnego. Taka decyzja została podjęta, nie jest ona prawomocna, jeżeli któraś z osób pokrzywdzonych zdecyduje się na złożenie zażalenia, decyzja może zostać uchylona - poinformował Michał Dziekański, rzecznik prasowy prokuratury.

Do treści transparentu odniosły się nie tylko osoby w niej wymienione, ale również Jarosław Jóźwiak, fan Legii, a także sam klub. W specjalnym komunikacie opublikowanym na stronie klubu Legia odcięła się od transparentu, który pojawiły się na meczu.

Na jednej z osób pokrzywdzonych - Tomaszu Lisie - transparent nie zrobił specjalnego wrażenia. - Transparent nie zrobił mi specjalnej przykrości ani nie zdziwił. Przykro powinno być klubowi, który obchodzi stulecie i zmierza po tytuł mistrza, a jego stadion staje się areną szerzenia nienawiści - powiedział nam 10 maja dziennikarz. Dziś na decyzję prokuratury zareagował ironicznie.

TransparentTwitter

Więcej o:
Skomentuj:
Nie będzie śledztwa w sprawie transparentu o szubienicach na Legii. "Treść transparentu nie jest groźbą"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX