Zarząd spółdzielni podejrzany o 100 mln zł niegospodarności. - Zarzuty są niesłuszne - twierdzi były prezes

Warszawska prokuratura wszczęła śledztwo, czterem byłym członkom zarządu przedstawiono dziesięć zarzutów. Chodzi o jedną z największych i najbogatszych warszawskich spółdzielni - Śródmiejską Spółdzielnię Mieszkaniową.

O sprawie poinformował Puls Biznesu, który już dwa lata temu ujawniał, że w ŚSM może dochodzić do niegospodarności na ogromną skalę.

Spodobało ci się? Polub nas

Przypomnijmy: Jedna z największych warszawskich spółdzielni mieszkaniowych ogłosiła upadłość już dwa lata temu, ŚSM wpadła w spiralę długów, którą spowodowała nieudana inwestycja przy ul. Grzybowskiej.

<Niedokonczona budowa Srodmiejskiej Spoldzielni MieszkaniowejFot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

Michał Dziekański, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie potwierdza, że czterem byłym członkom zarządu przedstawiono dziesięć zarzutów związanych z niegospodarnością przy zarządzaniu majątkiem spółdzielni.

- Wartość szkody wyrządzonej wynosi około 12 mln zł, a wartość szkody, na której wyrządzenie narażono spółdzielnię, to 87,3 mln zł - poinformował Puls Biznesu Michał Dziekański.

Prokuratura zarzuca byłym członkom zarządu m.in.: sprzedaż mieszkań i wynajem lokalu użytkowego po zaniżonej cenie, zamawianie usług prawnych po zawyżonej cenie, rozliczenia inwestycji dotyczącej nieruchomości w ścisłym centrum Warszawy ze szkodą dla spółdzielni oraz zawarcia umowy zobowiązującej do sprzedaży tej nieruchomości i narażenia spółdzielni na niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody majątkowej.

Były prezes spółdzielni twierdzi, że zarzuty są niesłuszne.

Źródło: Puls Biznesu