Jadowite pająki, węże, gekony i kraby. Padł rekord interwencji Eko Patrolu

Stołeczni funkcjonariusze interweniowali ponad 16 tys. razy, a przez ostatni rok odłowili ponad pół tysiąca więcej zwierząt niż rok wcześniej.

 

W sumie, w ostatnich miesiącach straż miejska przyjęła ponad 34 tys. zgłoszeń dotyczących zwierząt. Z tego odłowiono ponad 9 tysięcy. Co ciekawe aż o 26 procent wzrosła liczba wyłapanych ptaków. Mniej natomiast odłowiono psów i kotów.

Spodobało ci się? Polub nas

W dużej mierze pomagano zwierzętom egzotycznym, na liście interwencji znalazł się m.in. pyton królewski i krab samotnik czekający na przystanku. Był też pies podróżujący pociągiem, ale również ranna sowa, pustułka zaatakowana przez drapieżniki, czy zmarznięty szczeniak pozostawiony w aucie. Kilka dni temu mieszkańcy Wawra poprosili o pomoc w sprawie skulonego ptaka siedzącego na śniegu. Ptak był osowiały.

 

Pod ścianą domu zobaczyliśmy siedzącą czaplę. Nie bała się nas, nie uciekała. Podszedłem do niej, wziąłem na ręce i włożyłem do klatki. - powiedział młodszy specjalista Dominik Mateuszuk z Patrolu Eko.
Czapla została przewieziona do Ptasiego Azylu w ogrodzie zoologicznym. Nie stwierdzono aby była chora lub miała jakieś poważne obrażenia. Ptak pozostał pod opieką pracowników Ptasiego Azylu.

- Nie bała się nas, nie uciekała. Podszedłem do niej, wziąłem na ręce i włożyłem do klatki - mówi młodszy specjalista Dominik Mateuszuk z Patrolu Eko. Czapla została przewieziona do Ptasiego Azylu w ogrodzie zoologicznym.