Marszałek Kuchciński zapowiada nowy podział Mazowsza. "Jest to skok na stołki, zmiana na gorsze"

Marszałek Marek Kuchciński zapowiedział dzisiaj na Twitterze nowy podział Mazowsza - bez Warszawy. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy wiceprezydenta stolicy Jarosława Jóźwiaka oraz radnego Śródmieścia Jana Śpiewaka.

Pomysł na zmianę administracyjnego podziału kraju Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło kilka tygodni temu. Jednym z pomysłów jest wydzielenie z Mazowsza województwa stołecznego. - Chodzi nam o to, by Polska rozwijała się w sposób zrównoważony. A Mazowsze ze stolicą w Warszawie jest takiej szansy pozbawione - mówił Gazecie Wyborczej Maciej Wąsik, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Parta chciałaby, aby stolicą "nowego Mazowsza" stałby się Płock i tu miałyby się mieścić urząd: wojewódzki i marszałkowski.

- Pomysł ten jest bardzo zły - uważa Jarosław Jóźwiak, wiceprezydent Warszawy.  - Co z tego, że wydzielimy Warszawę i staniemy się samodzielną wyspą, jeżeli Mazowsze zostanie najbiedniejszym regionem w Polsce. Z kolei stolica praktycznie wszystkie pieniądze będzie musiała oddać w janosikowym, a właściwie jeszcze dopłacić, jak to robi dzisiaj de facto Mazowsze. Prezydent podkreśla, stolica i Mazowsze współpracując wykorzystują cały możliwy potencjał w zakresie funduszy unijnych. - Pewnie nadejdzie czas w którym ze względu na dobro Mazowsza będzie trzeba ograniczyć środki finansowe dla stolicy, ale póki możemy korzystać z takiej perspektywy, to korzystajmy - mówi.

Prezydent podkreśla, że przykładem takiego błędu jest wydzielenie Bratysławy. - Podczas Grupy Wyszehradzkiej rozmawiałem z jej burmistrzem, który wprost powiedział, że przez to, że Bratysława została wydzielona jako województwo, nie mogła skorzystać z funduszy unijnych, ponieważ okazało się, że na to zbyt bogaci. Dzięki temu, że tak, a nie inaczej skonstruowano województwo mazowieckie, zarówno Mazowsze, jak i Warszawa świetnie się rozwijają. I to nie jest tylko mój głos, jako wiceprezydenta Warszawy, ale i marszałka województwa Adama Struzika - podkreśla.

Spodobało ci się? Polub nas

Na twit marszałka zareagował Jan Śpiewak, radny Śródmieścia. - Ustawa warszawska regulująca ustrój Warszawy wymaga gruntownej zmiany. Obecnie Warszawa nie panuje nad rozlewaniem się miasta i odpływem mieszkańców na przedmieścia - twierdzi Śpiewak. - Skutkiem tego jest obniżenie jakości usług publicznych, wzrost zanieczyszczenia powietrza i ogromne koszty społeczne, które ponoszą mieszkańcy przedmieść. Jakie koszty? W postaci godzin straconych w korkach i braku dostępu do szkół i opieki zdrowotnej. Również same rady dzielnic w obecnym kształcie nie mają większego sensu. Ich władza jest czysto iluzoryczna, a mieszkańcy muszą płacić na utrzymanie kilkuset radnych. Nie można jednak wylewać dziecka z kąpielą - podkreśla radny. I dodaje: - Województwo Warszawskie miałoby tylko sens, gdyby również włączono do niego również całą aglomerację warszawską i dostało uprawnienia w zakresie planowania przestrzennego, transportu i innych usług publicznych. Gdy jednak był to po prostu skok na stołki to będzie to zmiana na gorsze. Niestety dotychczasowe działania PiSu wskazują, że ten wariant jest bardzo prawdopodobny - mówi radny.

Ostatnie wybory pokazały, że w Warszawie na wygraną PiS nie ma szans, ale może np. pokusić się o ustanowienie komisarza. Jednak okazuje się, że nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać.

- Komisarza można ustanowić w określonych przesłankach. Nie można łamać samorządności wyborów- odnosi się do sprawy Jarosław Jóźwiak. - Można go ustanowić, gdy notorycznie jest łamane przez organ prawo. W takim przypadku decyzję o ustanowieniu komisarza trafia do sądu albo w przypadku, gdyby rada gminy nie przyjęła budżetu.