Tablica na tyłach Hali Mirowskiej, upamiętniająca granice getta została zamazana czarną swastyką. Policja już wszczęła postępowanie

Czarna swastyka na tablicy upamiętniającej granice getta: To nie tylko propagowanie faszyzmu, ale zbezczeszczenie miejsca pamięci.

Spodobało ci się? Polub nas

Pamięci tych, którzy cierpieli, walczyli i zginęli" - czytamy na tablicy, która zostanie zdjęta i poddana renowacji.

- Czarna farba uszkodziła tablicę z pleksiglasu, zniszczenia są duże i niektórych liter nie da się już uratować - tłumaczy Magdalena Łań ze stołecznego ratusza. Tablicę w tym miejscu ustawiono w 2008 roku, podobne, również upamiętniające granice warszawskiego getta, są w Warszawie 22. Powstały w miejscach, w których w latach 1940-1943 znajdowały się m.in. bramy, drewniane kładki przerzucone nad aryjskimi ulicami, a także budynki ważne dla mieszkańców warszawskiego getta.

Polen, Ghetto Warschau, MauerAmthor / Bundesarchiv

 

- To niepojęte, jak można w ten sposób sprofanować miejsce pamięci! - denerwuje się Joanna Grabarczyk, koordynatorka projektu HejtStop - To propagowanie faszyzmu i sprawca powinien ponieść odpowiedzialność. Warto w takich sytuacjach natychmiast powiadamiać policję, takie miejsca jak pomniki granic getta w Warszawie, powinny zostać objęte szczególną ochroną. - dodaje Grabarczyk.

Tablica na tyłach Hali Mirowskiej, upamiętniająca granice gettaTablica na tyłach Hali Mirowskiej, upamiętniająca granice getta, fot. tvnwarszawa

Zgodnie z art. 256 Kodeksu Karnego, używanie symboli nazistowskich jest zabronione.  Według polskich przepisów propagowanie totalitarnego ustroju państwa oraz nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych czy też wyznaniowych podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch.

- To bolesne szczególnie w tym momencie, gdy świętujemy Chanukę, radosne, rodzinne święto. - mówi Anna Chipczyńska, Przewodnicząca Zarządu Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie -Sądzę, że ten akt nienawiści jest szokujący dla wszystkich Warszawiaków, wymierzony we wspólne doświadczenia terroru nazistowskiego. Nie trzeba przypominać, że zbrodniarze posługujący się tym znakiem unicestwili przedwojenną Warszawę wraz z jej mieszkańcami i zniszczyli niemal zupełnie żydowskie życie w Polsce. To przykład antysemityzmu, jak i działanie wymierzone w dobre imię Polski. Nie jest to pierwszy akt antysemicki w ostatnich tygodniach, którego jesteśmy świadkami. Oczekujemy od władz miejskich i państwowych nie tylko jednoznacznego potępienia i ukarania sprawców, ale także podjęcia działań edukacyjnych i zapobiegawczych, aby nie dochodziło do podobnych wydarzeń w przyszłości. - dodaje Chipczyńska

Więcej o: