Pędził po mieście 120 km/h. Policja zabrała mu prawo jazdy. Kierowca nagrał to, a film wrzucił do sieci [WIDEO]

?Film zamieszczam ku przestrodze? - napisał motocyklista. Mężczyzna kilka dni temu nagrał filmik, na którym widać, jak pędzi po ulicy prawie dwukrotnie przekraczając dozwoloną prędkość. Policja odebrała mu prawo jazdy na trzy miesiące.

Spodobało ci się? Polub nas

Do zatrzymania doszło na Wale Miedzeszyńskim. Według policyjnych pomiarów kierujący motocyklem jechał tu z prędkością 124 km/h. W tym miejscu nie wolno przekraczać 70 km/h. Kierowca stracił prawo jazdy na trzy miesiące, został też ukarany mandatem w wysokości 400 złotych oraz dostał 10 punktów karnych. Widać to na filmie, który nakręcił. Po kilku dniach wrzucił go na popularny portal YouTube. Po co?

„Film zamieszczam ku przestrodze. Zmierzone 124 km/h na odcinku, gdzie dozwolona prędkość to 70 km/h. Cała akcja miała miejsce na ulicy Wał Miedzeszyński w Warszawie.” - czytamy pod umieszczonym w sieci filmem.

Sprawdź: Ona na rowerze, on w aucie. Kto z nas szybciej dojedzie z Gocławia na Mokotów? [WIDEO]

Nowe przepisy drogowe

Od dwóch miesięcy obowiązują nowe przepisy drogowe. Znalazł się tam zapis, zgodnie z którym kierowcy przekraczającemu dozwoloną prędkość o więcej niż 50 km/h w terenie zabudowanym, zostanie na trzy miesiące odebrane prawo jazdy. Jeśli mimo to ukarana osoba nadal będzie prowadzić auto bez prawa jazdy i zostanie zatrzymana, wówczas zatrzymanie dokumentu wydłuży się do sześciu miesięcy. Kolejna wpadka kończy się dla niesfornego kierowcy cofnięciem uprawnień do kierowania pojazdem i koniecznością ponownego zdawania egzaminu na prawo jazdy.

Akurat w opisywanym przez nas przypadku motocyklista dostał specjalny dokument uprawniający go do poruszania się po drogach przez kolejne 24 godziny tak, by mógł odstawić jednoślad do garażu.