Poczto Polska! Wydaj znaczek z Bolesławem Prusem - warszawiacy zbierają głosy pod petycją w sprawie emisji znaczka ze znanym pisarzem

Wyjątkowy pisarz, propagator jazdy na rowerze, społecznik, warszawiak. Autor "Lalki" mimo że jest patronem setek ulic i szkół w całej Polsce, na znaczku pocztowym pojawił się tylko raz - 68 lat temu. Jednak Prus był nie tylko cenionym pisarzem i autorytetem opinii publicznej, ale zdeklarowanym ekologiem i zapalonym cyklistą. Niezwykle ważną częścią życia pisarza stała się pomoc charytatywna i działalność społeczna.

Został opiekunem sierot z Towarzystwa Dobroczynności, brał udział w spółce zakładającej Seminarium dla Nauczycieli Ludowych w Ursynowie, był prezesem Stowarzyszenia Kursów dla Analfabetów Dorosłych. W swoim testamencie ufundował stypendia dla utalentowanych dzieci pochodzących z ubogich wiejskich rodzin. Warszawiacy uwielbiali Prusa. Jego pogrzeb, który odbył się 22 maja 1912 roku, zamienił się w wielką manifestację. O Bolesławie Prusie rozmawiamy z Marcinem Gałązką, inicjatorem akcji, której celem jest wydanie znaczka pocztowego z Bolesławem Prusem. Do tej pory pod petycją podpisało się wielu artystów i ludzi kultury, m.in Sylwia Chutnik, Aleksander Kaczorowski, Jacek Cygan i Jan Bokiewicz.

 

Z tego co wiem, to jesteś antykwariuszem. Skąd zainteresowanie filatelistyką?

Marcin Gałązka: Rzeczywiście, na co dzień pracuję w antykwariacie. Zajmuje się przede wszystkim skupem i sprzedażą książek. Czasem trafiają do mnie klienci, którzy chcą sprzedać znaczki pocztowe. Odsyłam ich do najbliższych specjalistycznych sklepów na Hożej i Wspólnej. Sam ich nie zbieram i nigdy nie zbierałem. Kontakt ze znaczkami mam jedynie na poczcie, gdy wysyłam przesyłki z książkami do klientów spoza Warszawy.

Dlaczego więc zaangażowałeś się w akcję, której celem jest wydanie znaczka pocztowego z Bolesławem Prusem?

To długa historia. Od paru lat, codziennie mijam tablicę pamiątkową na ul. Wilczej 12 w miejscu, gdzie przez ostanie swoje lata żył i tworzył Prus. Zdałem sobie sprawę z tego, że niewiele o nim wiem. Lektura "Lalki" i kilku opowiadań w szkole... i tyle. Zacząłem szukać informacji, czytać jego utwory. To było dużo ciekawsze niż obraz, który wyniosłem ze szkoły. Chciałem go pokazać innym.

I dlatego założyłeś na Facebooku niezwykle interesującą stronę poświęconą Prusowi.

Zamieszczam tam różnego rodzaju ciekawostki, archiwalia, informacje o artykułach i książkach.

Kiedy zdecydowałeś, żeby powalczyć o znaczek z Prusem?

Wertując stare numery czasopisma „Stolica” z 1962 roku trafiłem na notatkę w dziale filatelistycznym. Jej autor opisywał znaczek pocztowy z Bolesławem Prusem wydany w 1947 roku. Przy okazji zaapelował do poczty, aby po latach wydała kolejny znaczek z tym pisarzem. Zacząłem badać temat i okazało się, że apel ten nie spotkał się z pozytywnym odzewem. Bardzo się zdziwiłem, kiedy odkryłem, że ten znaczek wydany tuż po wojnie, to jedyny z Prusem w historii Poczty Polskiej. Było to dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Dlaczego ten słynny pisarz, autor znakomitych powieści, które do dziś są wznawiane, były ekranizowane i tłumaczone na wiele języków, od ponad sześćdziesięciu lat nie pojawił się na znaczku pocztowym? Pamiętam, że w PRL-u był nawet na monecie dziesięciozłotowej. Jest patronem szkół, ulic w całej Polsce, a na znaczku był tylko raz. Dlaczego? Postanowiłem działać na miarę swoich możliwości. Stworzyłem wydarzenie „Poczto Polska! wydaj znaczek z Bolesławem Prusem”. Napisałem też petycję do Poczty Polskiej, którą podpisała, m. in. pisarka Sylwia Chutnik, tłumacz i eseista Aleksander Kaczorowski, grafik, autor wspaniałych okładek i plakatów Jan Bokiewicz.

Na zdjęciu: Jacek Cygan

Niestety w ostatnich dniach otrzymałeś od Poczty Polskiej nieprzychylną odpowiedź...

Aktualnie Poczta przyjmuje wnioski, które będą realizowane w 2017 roku. Z niezrozumiałych dla mnie powodów naszą petycję, w której nie określiliśmy daty emisji znaczka, potraktowano jako wniosek o wydanie go w 2015 roku i jako taką rozpatrzono negatywnie. Ponadto poinformowano, że „Poczta Polska honoruje w swoich wydawnictwach filatelistycznych rocznice 50-lecia i ich krotności ważnych postaci i wydarzeń z historii Polski”, co by oznaczało, że na znaczek z Prusem musimy poczekać do dwusetnej rocznicy urodzin, czyli 2047 roku! Mam nadzieję, że skoro w bieżącym roku będzie wydany znaczek z Witkacym, który żył w latach 1885-1939, to wobec Prusa zasada bardzo okrągłych rocznic również nie będzie przestrzegana.

Co dalej?

Jeśli petycja podpisana przez ponad dwieście osób okazała się niewystarczająca mam zamiar złożyć wniosek, który będzie spełniał wszelkie wymogi formalne. Postaram się też namówić innych do podobnego działania.

Liczysz na wsparcie mieszkańców Warszawy?

Prus - warszawianin z wyboru, dziś powiedzielibyśmy „słoik” - nie tylko pozostawił nam wspaniały, bogaty opis naszego miasta w „Lalce”, „Emancypantkach”, a przede wszystkich „Kronikach”, ale także - o czym się często zapomina - wiele zdziałał dla Warszawy jako społecznik. Wspierał Warszawskie Towarzystwa Dobroczynne, zrobił wiele na rzecz propagowania higieny oraz dla powstania Biblioteki Publicznej przy Koszykowej, a Warszawskie Towarzystwo Cyklistów przyznało mu honorowe członkostwo. Na pewno zasłużył sobie na szacunek, pamięć i znaczek pocztowy.

- rozmawiała Natalia Bet

 

DZIESIĘĆ RZECZY, KTÓRYCH NIE WIESZ O BOLESŁAWIE PRUSIE

1. W plebiscycie na 10 najpiękniejszych polskich książek zorganizowanym przez "Kuźnię Młodych. Czasopismo młodzieży szkolnej" w 1935 roku "Ludzie bezdomni" oraz "Faraon" Prusa wyprzedził samo "Wesele" Stanisława Wyspiańskiego i "Krzyżaków"Henryka Sienkiewicza.

Wyniki plebiscytu na 10 najpiękniejszych polskich książek, 1935 rok

screen z archiwum prywatnego

2. Tak wyglądało pierwsze wydanie "Lalki", Warszawa 1890, wyd. Gebethner i Wolff.

Tak wyglądało pierwsze wydanie "Lalki", Warszawa 1890, wyd. Gebethner i Wolff.

Tak wyglądało pierwsze wydanie

screen z archiwum prywatnego

3. Do wielkich fanek "Lalki" i Bolesława Prusa należała Maria Dąbrowska.

Maria Dąbrowska o

screen z archiwum prywatnego

4. Tak wyglądał jedyny polski znaczek pocztowy z Bolesławem Prusem. Wydany w 1947 roku. Były trzy wydania tego znaczka. Wydanie pierwsze i drugie różniło się, m.in. barwą.

Jedyny polski znaczek pocztowy z Bolesławem Prusem. Wydany w 1947 roku.

screen z archiwum prywatnego

5. Już 53 lata temu upominano się o znaczek z Prusem ["Stolica", 6 maja 1962].

Już 53 lata temu upominano się o znaczek z Prusem [

screen z archiwum prywatnego

6. 47 lat temu odbył się premierowy pokaz filmu "Lalka" w reż. Wojciecha Jerzego Hasa.

45 lat temu odbył się premierowy pokaz filmu

screen z archiwum prywatnego

7. Jest też do rozwikłania zagadka. Kim była Bronisława Głowacka mieszkająca w 1939 roku na Wilczej 12, czyli pod ostatnim adresem zamieszkania Prusa?

Kim była Bronisława Głowacka mieszkająca w 1939 roku na Wilczej 12, czyli pod ostatnim adresem zamieszkania Prusa?

screen z archiwum prywatnego

8. W 1951 roku do Warszawy przyłączono liczne podmiejskie osiedla. Przy tej okazji doszło do sporego zamieszania z nazwami ulic. Trudno na podstawie źródeł dojść do tego, ile było w stolicy w tym przejściowym okresie ulic Bolesława Prusa.

Powojenne ulice Bolesława Prusa w stolicy. screen z archiwum prywatnego

9. Bolesław Prus, autor bestsellerów i gwiazda sprzedaży wysyłkowej. Reklama z "Tygodnika Illustrowanego" (18.12.1926 rok).

Reklama z screen z archiwum prywatnego

10. Bolesław Prus należał do jednych z najbardziej znanych stołecznych cyklistów oraz ambasadorów jazdy na dwóch kółkach "(...) rower jest jedną z najznakomitszych machin wieku XIX." - pisał. Należał, m.in. do Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów, 1896 roku swój ślad zostawił w księdze pamiątkowej: "Bodajbyśmy doczekali w zdrowiu: tak tanich rowerów, ażeby nawet najskromniejszy pracownik mógł zdobyć się na kupno tej szacownej machiny. Tak wygodnych dróg bocznych, ażeby po najgorszej z nich mogli jeździć. [ ] Takich stosunków, ażeby zarówno chłop, jak i mały mieszczanin, zobaczywszy na swoim terytorium cyklistę, witał go z radością, jako człowieka, który zawsze przywozi otuchę, a niekiedy dobrą radę w codziennych kłopotach."

W opowiadaniu "Ze wspomnień cyklisty" czytamy zaś: "Jako zaś cyklista, posiada pan lekarstwo mocniejsze od wszelkich narkotyków to jest rower".

screen z archiwum prywatnego

Więcej o: