Powstanie Warszawskie jako plac zabaw? Projekt białołęckiego radnego walczy o pieniądze z budżetu partycypacyjnego

Na placu zabaw ma stanąć wieża wywiadowcza ze zjeżdżalnią i ścianą wspinaczkową nawiązująca do ?bocianich gniazd?, wiata stylizowana na tramwajowy wagon z okresu okupacji, tunel imitujący kanał i sześćdziesięciometrowy mur oddzielający plac zabaw od ul. Światowida. Jeśli plac zabaw powstanie, będzie pierwszym tego typu placem w Polsce.

- Pomysł podrzuciły mi moje dzieciaki i żona - zdradza w rozmowie z nami Piotr Oracz, radny z Białołęki, który złożył projekt do budżetu partycypacyjnego pt. "Park Edukacyjny im. Zawiszaków". - Moje dzieciaki chodzą do Szkoły Podstawowej nr 344 im. Powstania Warszawskiego, przy której jest plac zabaw. Zwykły, nieciekawy, taki jak wszystkie inne place zabaw w Warszawie. Ale i tak z niego korzystają i cieszą się, że tam jest - mówi.

Białołęcki radny wpadł więc na pomysł, jak plac uatrakcyjnić, nadać mu edukacyjną funkcję i historyczny etos. Odwołał się do „Zawiszaków”, najmłodszej w stolicy grupy harcerskiej Szarych Szeregów. W drużynie byli chłopcy nie starsi niż 14 lat i mimo, że nie walczyli w Powstaniu, pełnili służbę pomocniczą.

- W czasie powstania to właśnie oni byli podstawą harcerskiej poczty polowej, nosili też meldunki, obserwowali ruchy wojsk z „bocianich gniazd” - wymienia radny Oracz. - Pomysł, żeby odwołać się do historii „Zawiszaków” podsunęli mi pracownicy Muzeum Powstania Warszawskiego. Spodobał mi się i stał moim celem - dodaje.

Jak mówi, istniejący przy szkole plac zabaw jest słabo wyposażony, ubogi i nudny. Nie zaspokaja potrzeb dzieci w wieku szkolnym.

- Chciałbym zamienić go w tematyczny park edukacyjny - mówi radny Oracz. - Przy szkole stanęłaby wieża ze zjeżdżalnią i ścianą wspinaczkową, nawiązującą do "bocianich gniazd" - punktów obserwacyjnych, z jakich korzystali młodzi harcerze, a także wiata rekreacyjna stylizowana na tramwajowy wagon z okresu okupacji oraz imitujący kanał tunel. Plac zostanie odgrodzony od ulicy Światowida murem długości sześćdziesięciu metrów. Powstanie na nim mural nawiązujący do Powstania Warszawskiego. Miejsce ma być przestrzenią dla plenerowych lekcji, gier miejskich, warsztatów i innych aktywnych form prowadzonych przez harcerzy, organizacje pozarządowe oraz nauczycieli - wymienia radny.

Przewidywany koszt modernizacji to 390 tys. zł.

- Najdroższa będzie wieża ze zjeżdżalnią, jej koszt to ponad 200 tys. zł - mówi radny - Myślimy też o zmianie nawierzchni i innych niezbędnych elementach - dodaje.

Na projekt można głosować do 24 czerwca, jak dodaje radny - swoje głosy mogą oddawać też dzieci.

- Liczę na pomoc szkoły i rodziców. Mamy silną konkurencję wśród białołęckich projektów, a do rozdysponowania tylko milion złotych. Jestem najdłużej urzędującym radnym w dzielnicy, ludzie mnie tu znają, mam poparcie. Jeśli projekt nie przejdzie w budżecie partycypacyjnym i tak go zrealizuję. Dostałem zielone światło od władz dzielnicy na jego realizację, ale i tak bardzo zachęcam wszystkich do głosowania - dodaje radny Piotr Oracz.

Co myślicie o pomyśle radnego? Czy Powstanie Warszawskie powinno kojarzyć się dzieciom z zabawą?

Piszcie do nas: metrowarszawa@agora.pl