Uratowany od śmierci pies ma szanse na nowe, tytanowe łapy: Biegnij Forest, biegnij!

Jego historię poznali ludzie na całym świecie. Stracił obie łapy w kłusowniczych wnykach, od śmierci uratowały go śnieg i liście, którymi żywił się przez dwa tygodnie. Wolontariusze z Przemyśla zebrali już pieniądze na operację. Niewykluczone, że nowe tytanowe łapy przygotuje mu warszawski weterynarz dr Michał Nowicki. Decyzja jeszcze nie zapadła, ale my już trzymamy kciuki za Foresta i doktora.

Forest to dwuletni mieszaniec, dzikus z charakteru, niezwykle energiczny i radosny kundel. To, co przeżył, nie da się opisać słowami.

Spodobało ci się? Polub nas

Trwające dwa tygodnie uwięzienie w kłusowniczych wnykach, które zacisnęły się wokół jego łap, to niewyobrażalne męki. Pies przeżył dzięki determinacji i woli życia, śnieg uratował go od odwodnienia, liście od głodowej śmierci.

Forest próbował się uwolnić, ale stalowa linka zaciśnięta wokół dwóch łap, zaciskała się coraz bardziej i w końcu obcięła tylną i przednią łapę z prawej strony.

Wnyki w których Forest był uwięziony przez dwa tygodnie Wnyki w których Forest był uwięziony przez dwa tygodnie

Ledwo żywego, wycieńczonego psa, znalazł leśniczy z Birczy i przekazał weterynarzom i specjalistom z lecznicy "Ada" w Przemyślu.

Kilogramy opatrunków, odtrucia, leczenie ogólne i przede wszystkim zaangażowanie weterynarzy sprawiły, że Forest jest już gotowy do operacji wszczepienie tytanowych implantów w miejsce amputowanych łap.

Lecznica Lecznica "Ada"

Lecznica

Lecznica "Ada"

Lecznica Lecznica "Ada"

Forest nauczył się biegać na dwóch bocznych łapach, balansując ogonem udaje mu się utrzymać równowagę. Jednak na dłuższą metę, nie jest to dobre, zdrowe łapy nie mogą być poddane takim obciążeniom, trzeba szybko je odciążyć dwiema protezami.

Mniej więcej w tym czasie dr Michał Nowiński z warszawskiej przychodni Vet4Pet poznaje Dozi, siedmioletnią sukę , której życie przez ostatni rok, to pasmo bólu i cierpienia.

Dozi Dozi

Jej lewą tylną łapę zaatakował rak kości. Mimo silnych leków przeciwbólowych noga wciąż bolała, pies praktycznie przestał się poruszać o własnych siłach. Niezbędna była amputacja łapy poniżej stawu kolanowego. W przypadku psów ważących powyżej 40 kg, a Dozi ważyła 60 kg, amputacja jest często równoznaczna z eutanazją. Tak duży pies może sobie nie poradzić na trzech nogach.

Dr Michał Nowicki Dr Michał Nowicki

Dr Nowicki przekonał właścicieli Dozi do pionierskiej operacji wszczepienia tytanowego implantu, na którym umocowana będzie specjalna proteza. Implant dla Dozi zaprojektował zespół dr Marcina Elgalala z Pracowni Indywidualnych Implantów Medycznych łódzkiego Technoparku, z którym współpracuje dr Nowicki. Operacja się udała, suka biega jak szczeniak, a nowotwór przestał się rozwijać w jej organizmie.

Kolejnym sukcesem doktora Nowickiego było wszczepienie dwóch tytanowych implantów kotce Łatce , która straciła obie tylne łapki w wypadku. Kotka jest w trakcie rehabilitacji, ale wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze polowała na myszy.

Łatka Łatka

Kiedy w redakcji metrowarszawa.pl usłyszeliśmy o cierpieniach Foresta, od razu skontaktowaliśmy się z dr Nowickim i "podsunęliśmy" mu kolejnego pacjenta, czyli Foresta.

Nowicki odwiedził już Foresta w Przemyślu, jednak ostateczna decyzja, kto przeprowadzi operację i przygotuje implanty i protezy, jeszcze nie zapadła. Pod uwagę brane są różne zespoły specjalistów, w tym z zagranicy.

Forest Forest

Jakkolwiek skończy się ta historia, trzymamy kciuki za Foresta i doktora Nowickiego.

Więcej o: