Sparaliżowany młociarz od lat czeka na odszkodowanie. Stołeczny ratusz chce mu pomóc

31-letni Michał Kłys do tej pory nie otrzymał zadośćuczynienia za wypadek, do którego doszło, gdy miał 17 lat. Podczas obozu sportowego dla młociarzy został przez koleżankę trafiony młotem prosto w głowę. Stołeczny ratusz organizuje dla niego zbiórkę pieniędzy.

W 2002 roku na obozie sportowym dla młociarzy w Zamościu 17-letni Michał Kłys nie miał szczęścia. Został trafiony młotem przez koleżankę prosto w głowę. Sportowiec zapadł w śpiączkę. Po siedmiu miesiącach się wybudził. Ale nie mógł już samodzielnie się poruszać. Obecnie musi przebywać pod stałą opieką i wciąż przechodzi rehabilitację.

O Michale zrobiło się znów głośno za sprawą reportera "UWAGI!" Endy Gęsiny-Torresa, który zainteresował się chłopakiem i zrobił o nim reportaż.

Spodobało ci się? Polub nas

Michał od 2012 roku, kiedy zapadł wyrok o wypłaceniu mu odszkodowania w wysokości miliona złotych, czeka na swoje pieniądze. Miała mu je wypłacić Mazowiecko-Warszawska Federacja Sportu, organizator obozu w Zamościu, dotowana z publicznych pieniędzy. Problem polega na tym, że Federacja się rozwiązała. Jak pisze TVNWarszawa kiedy komornik rozpoczął egzekucję wyroku, okazało się, że konta federacji są prawie puste. Mecenas Kłysa podejrzewa, że pieniądze zostały wyprowadzone z majątku federacji po to, by nie można było z nich pokryć zasądzonego zadośćuczynienia.

W sprawie odszkodowania jak pisze TVNWarszawa władze milczały. Federacja się rozwiązała, a jej członkowie powołali organizację pod nową nazwę. Tym sposobem Kłys nie otrzymał do dziś ani odszkodowania, ani renty.

Żeby zrobić rozgłos, reporter UWAGI! zabrał Michała na bal warszawskich sportowców. Zdaniem TVWarszawa władze Warszawy obecne na balu domyśliły się, że reporter akredytował się na bal, żeby zainterweniować w sprawie byłego młociarza i to dlatego nagle postanowiły zaangażować się w pomoc Michałowi.

W tej chwili Michał ma szansę na 300 tys. zł. Co z resztą odszkodowania? To, jak powiedział Jarosław Jóźwiak to pytanie do federacji i prawników. Jóźwiak ogłosił podczas balu, że od tego roku podczas gali przeprowadzana będzie zbiórka dla sportowców, którzy ulegli kontuzjom.

Wiceprezydent chce się jeszcze raz spotkać z Krzysztofem Kłysem i porozmawiać o szczegółach pomocy.

Wpłaty na rzecz Michała Kłysa można przekazywać na konto Fundacji Kamili Skolimowskiej w banku PEKAO S.A., nr konta: 06 1240 1040 1111 0010 3703 5537.