W kawiarni spokój, aż tu nagle... Kolędnicy! Król przeszedł samego siebie [WIDEO]

To naprawdę rzadki widok. W ostatnich dniach na ulicach Warszawy można było spotkać prawdziwych kolędników! O przypomnienie warszawiakom tej wspaniałej tradycji zadbała pewna grupa mężczyzn.

Spodobało ci się? Polub nas

Muzykanci odwiedzili we wtorek śródmiejskie kawiarnie i restauracje. Jak przystało na prawdziwych kolędników, ci warszawscy posiadali zarówno gwiazdę, jak i instrumenty w postaci akordeonu czy gitary. Nie zabrakło także oryginalnych strojów. Był zatem baran, ale i król, który ochoczo dosiadał się do gości stołecznych kawiarenek. Ci zaś w podzięce obdarowywali grupę wesołków pieniędzmi.

Niecodzienny widok czekał m.in. gości kawiarni Lukullus przy ulicy Chmielnej, którzy wspólne śpiewanie nagrali jako filmik wideo.

Historia kolędowania

Tradycja kolędowania sięga jeszcze czasów Słowian. Obrzęd ten przetrwał do dziś i w obecnej formie polega na odwiedzaniu domów przez grupę kolędników, najczęściej przebranych za zwierzęta i śpiewających wesołe pieśni życzące. W zamian za odwiedziny przebierańcy otrzymywali podarunki. Niegdyś były to smakołyki, dziś przeważnie są to pieniądze. Gdzie dziś można spotkać kolędników? Tradycja ta zachowała się na terenach zarówno Polski, jak i Słowacji, Białorusi, a także Rosji i Ukrainy. Podtrzymywana zaś przez szkoły czy domy kultury. Widok kolędników na ulicach Warszawy to rzadki widok.