Kocia kawiarnia - takiego miejsca w Warszawie jeszcze nie było. Pierwsza w stolicy

Kocia kawiarnia będzie nie tylko miejscem wypoczynku dla osób spragnionych dobrej kawy, ale również domem dla kotów - opuszczonych, ze schroniska czy z różnych powodów niechcianych. - A nuż ktoś je pokocha i zabierze ze sobą - mówi Anna Pawlicka, pomysłodawczyni pierwszej warszawskiej kociej kawiarni.

Spodobało ci się? Polub nas

Pierwsza w Polsce kawiarnia dla kotów powstała nie w Warszawie, ale w Krakowie. Nazywa się Kociarnia. Warszawa pozazdrościła krakusom świetnego pomysłu i teraz postanawia i u siebie zrealizować szczytną ideę. Dlaczego szczytną? Kocia kawiarnia to bowiem nie miejsce, do którego można przyjść z własnym kotem. Wręcz przeciwnie, koty będą już czekały na miejscu - koty porzucone, ze schronisk, koty niechciane, które w kawiarni znajdą swój dom.

Ze względów sanitarnych przebywać będą w osobnym pomieszczeniu, który, jak podkreśla przyszła właścicielka stołecznej kociej kawiarni, będzie istnym rajem dla kotów.

- Znajdować się tam będą kanapy, zabawki, różnego rodzaju akcesoria dla kotów - opowiada Anna Pawlicka. - Jeżeli tylko kogoś najdzie ochota, aby zajrzeć do czworonogów, poznać je, spędzić z nimi czas czy się pobawić, będzie mógł to zrobić w każdej chwili - dodaje. A jeżeli, jak podkreśla Anna, jakiś kotek wyjątkowo przypadnie komuś do gustu, będzie można go ze sobą zabrać do domu. - Gdyby kawiarnia z czasem stała się jedynie domem tymczasowym dla kotów, byłabym naprawdę szczęśliwa - mówi Anna.

Możemy się spodziewać, że kawiarnia będzie całkiem spora - musi się składać przynajmniej z trzech pomieszczeń - jedno będzie kawiarniane, w którym będzie można usiąść, napić się kawy oraz zjeść ciasto, kanapkę czy jakąś niewielką przekąskę, dwa pozostałe będą do dyspozycji czworonogów - jedno z akcesoriami, drugie przeznaczone na kuwety oraz takie, w którym zwierzęta w razie czego będą mogły się ukryć, jeśli nie będą miały ochoty na towarzystwo własne lub - ludzkie.

Kocia KawiarniaWaldemar Gorlewski/ Agencja Gazeta

Przyszła właścicielka kawiarni pragnie również organizować w kawiarni warsztaty z felinoterapii. Felinoterapia to jedna z metod zooterapii polegająca na kontakcie osoby poddawanej terapii z kotem. Felinoterapię wykorzystuje się w leczeniu osób starszych, niepełnosprawnych i niedołężnych. Anna w pracy terapeutycznej z udziałem kotów pragnie się jednak skupić przede wszystkim na niepełnosprawnych dzieciach. - Właśnie wybieram się na kurs felinoterapii, chcę do wszystkiego podejść bardzo profesjonalnie - mówi Anna.

Anna chce również nawiązać współpracę z Fundacjami zajmującymi się zwierzętami. - Muszę być pewna, że koty, które będą przebywać w kawiarni, przywykły do przebywania wśród innych zwierząt, nie zachowują się agresywnie, nie walczą o terytorium. Muszą być również zdrowe i wysterylizowane - mówi Anna.

Anna już od kilku miesięcy szuka dogodnej lokalizacji dla swojej wymarzonej kawiarni. - Najchętniej wynajęłabym jakiś niewielki domek lub jego część, najlepiej z ogródkiem i kominkiem. Marzy mi się również, aby kawiarnia znalazła się na Żoliborzu, Bielanach lub Saskiej Kępie - te miejsca szczególnie kojarzą mi się z zielenią, wypoczynkiem, spokojem, oderwaniem od trudów codziennego życia - opowiada. - Chciałabym, aby każdy mógł się w kawiarni poczuć jak u siebie, napić się dobrej kawy, sięgnąć po książkę z półki i sobie w spokoju poczytać - dodaje. Każdy, z wyjątkiem psów oczywiście.

Jeżeli słyszeliście o miejscu, które byłoby idealną lokalizacją dla kociej kawiarni, piszcie. To, na jakim etapie jest powstawanie kawiarni, możecie śledzić na jej fan page'u na FB.