Z klatki schodowej skradziono buty mieszkańców. "I bardzo dobrze, niech ludzie nie robią syfu"

Co można znaleźć na klatkach schodowych? Wózki dziecięce, rowery, pudełka po pizzy, stare meble i... buty. Nasz artykuł o kradzieży butów z korytarza bloku na Bielanach zrobił w komentarzach dużo zamieszania.

Klatki schodowe w blokach mieszkalnych to temat rzeka. Ludzie nie mogą dojść do porozumienia czy wypada wystawiać tam np. wózki dziecięce. Jedni mówią, że rodzice nie mają siły dźwigać ich po schodach, a poza tym w mieszkaniu nie ma miejsca. Drudzy mówią, że to przepis na tragedię w razie pożaru. 

Buty wystawione, żeby nie nanosić słomy

W poniedziałek opisaliśmy historię butów, które zniknęły z klatki schodowej bloku na warszawskich Bielanach. W sprawę zaangażowała się policja, która opublikowała wizerunki złodziei butów. Mieliście na ten temat dużo do powiedzenia. 

Wśród prawie 150 komentarzy trudno znaleźć osobę, która potępiałaby osoby, które zabrały buty. Fala krytyki spadła z kolei na poszkodowanego - osobę, która zostawiła buty na klatce schodowej.

Ludzie trzymają buty na korytarzach i klatkach schodowych po to, żeby słomy do mieszkania nie wnosić. Innego powodu nie widzę.
Z obory wrócił, że buty na klatce trzyma?

Dodają, że rzeczy wystawione na klatkę schodową to sygnał, że nie są już właścicielowi potrzebne. "Wystawione za drzwi mieszkania, znaczy niepotrzebne. Nie ukradzione, tylko zagospodarowane przez potrzebujących obuwia" - pisze pani Maria, a inni jej wtórują. 

Wielu z nich uważa wręcz, że osoby poszukiwane przez policję zrobiły "dobry uczynek". 

To nie złodzieje, to czyściciele klatek i kultywatorzy starych tradycji kamienic, gdzie śmierdzące "syry" każdy wąchał we własnym domu! Chamstwo i buractwo zjechało się do tzw. apartamentowców i układa buty, a także chyba snopki z wylazłej z nich słomy pod drzwiami, bo przecież płaci za powierzchnię wspólną.
I dobrze, może to nauczy ich, że swoje graty trzyma się w mieszkaniu, a nie na klatce - drodze pożarowej. Szczerze? A niech się złodziejom dobrze chodzi.
I bardzo dobrze, niech ludzie nie robią syfu na klatce schodowej.

Nie zabrakło też głosów krytykujących to, że policja w ogóle zajęła się "sprawą znikających butów". Uważają, że to 

No proszę, za kradzież butów sprawców szuka cały świat, a moją sąsiadkę pobili w parku na spacerze z dzieckiem i sprawę umorzono

- pisze jedna z czytelniczek.

Gazeta.pl to nie tylko polityka i gospodarka, ale też tematy lokalne, poruszające problemy mniejszych społeczności, bliższe ludziom. Poświęć trzy minuty i pomóż nam lepiej zrozumieć, o czym chcesz czytać. Kliknij tutaj, żeby rozwiązać krótką ankietę.

Więcej o:
Komentarze (81)
Z klatki schodowej skradziono buty mieszkańców. "I bardzo dobrze, niech ludzie nie robią syfu"
Zaloguj się
  • ndof

    Oceniono 97 razy 87

    "Nasz artykuł o kradzieży butów z korytarza bloku na Bielanach zrobił w komentarzach dużo zamieszania. "
    **********************
    Nie narobił żadnego zamieszania, wszyscy byli jednomyślni: klatka schodowa nie jest miejscem do przechowywania czegokolwiek, buty nie są wyjątkiem.

    "Ludzie nie mogą dojść do porozumienia czy wypada wystawiać tam np. wózki dziecięce."
    **********************
    Ludzie już dawno doszli do porozumienia, patrz wyżej.

    "Fala krytyki spadła z kolei na poszkodowanego - osobę, która zostawiła buty na klatce schodowej."
    **********************
    Żaden z niego poszkodowany. Poszkodowanymi można nazwać tych, którzy muszą oglądać albo potykać się o czyjeż stare buty w części wspólnej budynku.

  • fajny_zajety

    Oceniono 89 razy 83

    Poza wycieraczką nic nie powinno stać na klatce... Zaraz ktoś sobie kompostownik wystawi i będzie resztki z obiadu wyrzucał.

  • dopasowanaa

    Oceniono 66 razy 60

    Już od razu skradziono może po prostu ktoś posprzątał 😉😁

  • fioletowy_pingwin

    Oceniono 50 razy 46

    Przepisy dotyczace ochrony przeciwpozarowej jasno okreslaja, ze klatka schodowa ma byc oczyszczona z wszelkiego rodzaju sprzetow, smieci, itp. Jesli ktos wystawia w ten sposob cokolwiek, to sam sie prosi o wyrzucenie tego na smietnik. Niech sie cieszy, ze nie otrzymal mandatu.

    Buty poszly na smietnik - super, niech wozek dzieciecy tez sie tam znajdzie. Ciekawe, jak madka zareaguje na takie potraktowanie jej "swietego prawa".

  • tinorossi

    Oceniono 38 razy 38

    Stawianie szafek, butow, paczek, pudelek na korytarzach domow wielorodzinnych to zwykle niechlujstwo. To samo tyczy tez wątpliwych dekoracji kwiatowych, w tym sztucznych z jeszcze okropniejszymi bibelotami.

  • T. S.

    Oceniono 42 razy 38

    Sąsiedzi powinni wynosić do śmietnika wszystkie rzeczy wystawione na korytarz. Może w ten sposób chamstwo nauczy się chociaż odrobiny kultury! Bo takie trzymanie przed drzwiami różnych bambetli to przejaw najgorszego chamstwa rodem z zabitej dechami wiochy.

  • sanmartino

    Oceniono 35 razy 35

    Typowe, buty, wózki, inne graty. Wózki dziecięce w wersji przykręcanej do ściany - nowe osiedle na warszawskim Żoliborzu, na tym samym osiedlu sąsiedzi budowali też schowki i szafy na korytarzu - oczywiście wielka awantura jak Wspólnota nakazała je usunąć. W innym osiedlu modnym, okolice Dworca Gdańskiego, sąsiedzi ciotki wystawiali buciory przed drzwi, a inni wyprowadzali psa w windzie. Potem do suva i do mordoru... polskie mieszczaństwo....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX