Komentarze (240)
Sąsiedzi wystawiają na klatki schodowe wózki, meble, śmieci i buty. "To plaga nie tylko w Warszawie"
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • kocurko

    Oceniono 14 razy 10

    Wywozić wszystko do wynajętego magazynu. Odbiór 100, albo i więcej złotych. Ostatecznie za magazyn trzeba płacić. Po upływie miesiąca mienie traktować jako porzucone i wywozić na wysypisko. Po wózki i rowery pewnie właściciele się zgłoszą. Z pozostałymi przedmiotami będzie zapewne różnie... Taką akcję należy przeprowadzać cząsto. Zapewne jeden z drugim zapłaci za zwrot i uzna, że już jest ok. Druga kara za ten sam wóżek powinna być podwojona. I tak do skutku

  • Popijajac Piwo

    Oceniono 18 razy 10

    Przecież to jest przestrzeć wspólna czyli niczyja. Mogę sobie tam trzymać co mi się żywnie podoba. W końcu należy mi się jak rządowi nagrody...

  • Marek Miałkas

    Oceniono 8 razy 8

    Racją jest niemalże wszystko opisane w artykule.Nie inaczej jest w Gdańsku.Walczylem z sąsiadką po 80 tce ale bardzo sprawna fizycznie Mieszka sama w mieszkaniu 3 pokojowym,kuchnia i łazienka.Na wspólnym korytarzu posiada pomieszczenie tzw wozkarnie.No właśnie jako , że była jedną z pierwszych lokatorek wcześniej z mężem i dziećmi nikt inny nie korzystał z tego pomieszczenia.Jest ono zawalone różnościami.Na tymże wspólnym korytarzu zaczęła magazynować kartony że słoikami po przetworach,stare doniczki itp.Wszyscy z moich gości wychodząc ode mnie wychodzili wprost niemal na te graty.Malo tego 3 kroki dalej jeden z sąsiadów nawet nie z mojego piętra parkował swój rower.Utrudnialo to dostęp do windy i blokował jako drogę p.poz.Walka i jeszcze raz walka aż postraszylem kontrolą straży wtedy zaczyna się porządek.A i ubezpieczyciel taki fakt zastawiania drogi może uznać za główną przyczynę wypadku w razie jakiegoś zdarzenia.I po cholerę wam ludziska jakieś zbędne śmieci.Czy ma być to powodem wypadku, śmierci Twojego członka rodziny,Twoich sąsiadów.Zastanowcie się.

  • amirez

    Oceniono 12 razy 8

    Problem? Wywiesić kartkę i po terminie wszystko wywieźć na gratowisko. Rowery, buty, hulajnogi, wózki.

  • 1group

    Oceniono 6 razy 6

    Nowa fala napływowych,zanim się ucywilizują,minie pokolenie.Co najmniej.

  • aria-pura

    Oceniono 8 razy 6

    Z praktyki przewodniczącej zarządu wspólnoty mieszkaniowej.
    1. Wywieszamy na klatce ogłoszenie, że do (tu data, najlepiej nie przekraczająca tygodnia) wszystkie bambetle mają z klatek zniknąć ze względów bezpieczeństwa. Jeżeli nie znikną, administracja wypieprzy je na najbliższy śmietnik.
    2. Powyższe realizujemy w zapowiedzianym terminie.

  • furious07

    Oceniono 8 razy 6

    SłoikowoDolne.pl

  • Karry M.

    Oceniono 6 razy 6

    U nas hitem są kwietniki... metalowe chyba z filmu Barei ktoś artefakty wyciągnał... zajmują 3/4 przejścia istna dżungla... kretyn pietro wyzej non stop remont od 5 lat. Plyty gips karton jakies listwy..zawsze w hooooj...

  • sselrats

    Oceniono 9 razy 5

    Znamy to. A swiniaki trzymane w wannie. Trzeba to wszystko oczyscic - klatki schodwe powinny byc puste, bez wozkow, sanek, rowerow i innego smiecia.

  • doopowaty

    Oceniono 5 razy 5

    oraz ziemniaki, buraki i cebulę

  • Krystyna Pągowska

    Oceniono 7 razy 5

    Te śmierdzące buty, strząsanie popiołu z papierosów przez barierkę z balkonu i wystawianie śmieci przed drzwi, (nie mówiąc o zgniataniu opakowań, czy sprzątaniu po sobie w windzie i na klatce, bo to są pojęcia w naszym kraju niemal nieznane), są uciążliwe, ale prawdziwy hardcore to sąsiedzi urządzający grilla na balkonie. W tym roku w upalne lato robili grilla niemal dzień w dzień i nie wiadomo czy zamknąć okna w 35-stopniowy upał, czy dać się uwędzić żywcem we własnym mieszkaniu. A poproś żeby przestali, to się obrażają i traktują jak wariatkę, bo przecież ludzie na poziomie, więc uważają że ich grill nie śmierdzi. Kochani, przecież ten cały dym zmieszany z aromatem karkówki w marynacie z "biedry" i innych cebul, wlatuje sąsiadom do mieszkań i przesiąka nim wszystko - ubrania, firany, ściany. Ogarnijcie się trochę.

  • re_x

    Oceniono 5 razy 5

    ja się dziwię tym bezmyślnym ludziom..przecież w tym wózku jeździ dziecko!nie przeszkadza wam zostawianie na klatce, gdzie każdy może napluć, pies (lub człowiek) nasikać, wrzucić peta, czy chociażby pająki, czy inne zwierzątka..przecież to WASZE dziecko..

  • dudziopl

    Oceniono 4 razy 4

    Kilka razy zdarzyło mi się wyrzucić stojące pod drzwiami sąsiada śmieci, ale refleksji chyba brak bo dalej zdarza się wystawiać. Kolejna uciążliwa maniera, obok tych gratów, śmieci czy butów na klatce to przesuwanie krzeseł czy też taboretów z potwornym zgrzytem po posadzce, tak że aż zęby bolą i tak od 5 rano co chwila, raz za razem wleczenie tego taboreta po posadzce. Też mam podłogi z płytek, też mam krzesła i taborety, ale jakoś przesuwam je bezgłosowo, sąsiadom i sobie tym zgrzytem nie sprawiam przykrości. I kolejna uciążliwość to bardzo głośne zatrzaskiwanie drzwi wejściowych do mieszkań tak że huk na klatce jak przy wybuchu granatu i aż ściany drżą i tak przy każdym wejściu czy wyjściu z mieszkania. Pewnie w szopie na wsi drzwi się nie domykały i tak tym ludziom zostało, choć w istocie wszystko idealnie do siebie pasuje i można zamknąć bezszelestnie to jednak trzeba z całej siły łupnąć bo takie przyzwyczajenie. Efekt taki że ja mieszkając dwa piętra niżej aż podskakuję na fotelu przy każdym wyjściu czy wejściu sąsiada do mieszkania. Gdy grzecznie zwróciłem uwagę to mówiąc bardzo delikatnie nie spotkało się to ze zrozumieniem. Wszystko w nowym apartamentowcu, wcześniej mieszkałem w dużo starszym bloku i takie historie nie miały miejsca, ciekawe, prawda? Ma ktoś podobne doświadczenia?

  • sumosi

    Oceniono 10 razy 4

    Nad czym tu debatujemy?

    Są przepisy ogólnokrajowe i regulaminy poszczególnych spółdzielni/wspólnot. Tu nie ma o czym dyskutować w internecie.

  • xynat

    Oceniono 12 razy 4

    Koorwa. Ludzie mają zbyt dobrze w życiu skoro takie bzdury wyrastają im do rangi skandalu narodowego. We Wrocławiu na Nowym Dworze nikt niczego nie trzyma na korytarzu bo rano już by tego nie zastał. Wystarczy kilka razy ukryć takie rzeczy z korytarza. W tydzień fama się rozejdzie i z korytarzy wszystko zniknie z powrotem do mieszkań. Naprawdę nie wiecie jak to załatwić? Żal mi Was.

  • kler-killer

    Oceniono 16 razy 4

    Śmieci się rozcina żyletką, a w buty szczy. Szybko się słoiki uczą.

  • lokad

    Oceniono 6 razy 4

    Jak zobaczycie śmieci pod czyimiś drzwiami, to zapukajcie i jak otworzą to mówicie - zostawił Pan/Pani zakupy na korytarzu. Jak powie, że to śmieci, to każcie wieśniakom ten syf i smród trzymać w swoim domu!

  • xsawer

    Oceniono 8 razy 4

    Jesli chodzi o buty to w Warszawie nie zaiważyłem yego zjawiska natomiast w "miastach" typu Małkinia jest to normą.
    P.S. Nie wiem jak to wygląda w apartamentowcach na Białołęce.

  • benia_b

    Oceniono 5 razy 3

    Moja babcia zwykła w takich razach mawiać: cham zawsze chamem, na wieki wieków amen. Otacza nas koszmarne chamstwo i nie da się tego zwalić wyłącznie na chłopskie pochodzenie. Bo poza chamstwem jest również powszechne menelstwo, bez względu na wykształcenie i stan majątkowy. Meble, rowery, śmieci, buty, a nawet opony rzadziej widać na Bródnie, niż na korytarzach apartamentowców. Fuj!

  • whole_train

    Oceniono 5 razy 3

    Trzeba zawiesić kartkę z prośbą o usunięcie gratów ze względu na przepisy przeciwpożarowe i dać to jakiś rozsądny termin. Potem na śmietnik.

  • misiek4111

    Oceniono 5 razy 3

    Innym problemem jest traktowanie klatki schodowej jak palarni, przecież sąsiad może być astmatykiem.

  • compor

    Oceniono 13 razy 3

    Słoje juz tak maja, że buty na klatce zostawiają. Tak można poznać słoiki.

  • agaton.tona

    Oceniono 6 razy 2

    są tacy którzy uwielbiają bajzel - wszędzie . Wtedy czuja się jak u siebie na wsi

  • i.l

    Oceniono 4 razy 2

    problemu zagraconych klatek się nie rozwiąże, póki nie zmieni się mieszkańcom mózgów.
    Póki nie pojmą, że na ziemi trzeba żyć w zgodzie z otoczeniem, bo kiedyś sam będziesz potrzebował miejsca na swój wózek, albo dębową skrzynię

  • krzycha3

    Oceniono 1 raz 1

    Obsikać. Wiecej nie zostawia szczegolnie na wozek.

  • arkusza

    Oceniono 1 raz 1

    dzieciństwo spędziłem w klasycznym 4-ro piętrowym bloku bez windy - w piwnicy była "wózkowania" ale nikt z niej zgodnie z przezaczeniem nie korzystał bo nikomu nie chciało się taszczyć wózka po wąskich schodach, dość szybko została zawalona starymi meblami i innymi "przydasiami". Wózki stały na korytarzu...
    W tej chwili mieszkami w Austrii. W bloku "mieszanka kulturowa" - polacy, austryjacy, turcy, syryjczycy a nawet studenci - i jakoś nikt korytarza badziwiem nie zastawia. Tyle że "wózkownia" i pomieszczenie na rowery są na pozimie gruntu - z wygodnym wejściem.
    Przypuszczam więc że zastawianie korytarza jest nie tyle kwestią ogłady lokatorów co raczej tego jak "oszczędnie" jest zaprojektowany budynek - jak długo w Polsce będą królować budynki w których wspólna infrastruktura jest ograniczona do absulutnego minimum - takie rzeczy będą sie działy. Jeśli poluzujemy odrobinę sakiewki i zaczniemy wymagać udognodnień - jak "wózkownia", pomieszczenie na rowery, jakaś świetlica - problem sam zniknie.
    W kwestii świetlicy - wbrew pozorom bardzo przydatne pomieszczenie - rodzice urządzają tam przyjącia urodzinowe dzieci, czasem widzę sąsiadki trenujące jogę, jest gdzie urządzić zebranie lokatorów.

  • fitt

    Oceniono 3 razy 1

    Polaskowo...
    Mial racje Giedrojc co Polska ma korzenie na wschodzie.
    Ano ma i decyzje polityczne przesuwajace ja na zachod niczego nie zmieni.
    W starpzytnym Rzymie byly wodociagi i kanalizacja.
    U nas do dzisoaj sa studnie i slawojki. Dobre te slawojki bo inaczej chodzili by za stodole.
    A trzymaja jeszcze zwierzeta domowe ma balkonach?
    Na pewno trzymaja psy i koty.

  • icc217

    Oceniono 5 razy 1

    polak gorszym brudasem od araba !!!

  • sselrats

    Oceniono 9 razy 1

    To wszystko klika razem, ten syf na klatkach, ten rzad PiS-owski....

  • wujek_dobra_rada6

    Oceniono 3 razy 1

    Hmm...czy azjaci też są słoikami @compor?

  • idioteka-narodowa

    Oceniono 3 razy 1

    Były kiedyś wózkarnie na parterach w klatce,ale chyba polikwidowaliście,bo nie widzę odwiedzając swój były lokal po 10 latach.Myślę,że to spółdzielnie mieszkaniowe na prośbę mieszkańców.

  • abcacy

    0

    Burak pozostanie burakiem nieważne gdzie mieszka. To ten sam typ ludzki co parkuje samochód na chodniku,

  • rownowaznik

    Oceniono 2 razy 0

    Mnie tam bawi inna rzecz. Mówią, że Kaczyński podzielił Polaków. A wystarczy poruszyć troszkę bardziej drażliwy temat (j/w, nieprawidłowe parkowanie, słupki na chodnikach, rowerzyści itp itd) a w komentarzach mało się ludzie nie pozabijają.

  • ms.obiora

    0

    Kilka lat temu mieszkałam na Bielanach. Za sąsiadów miałam parę starszych muzyków. Zaadoptowali na prywatne cele pomieszczenie na naszym piętrze po zsypie, gdzie trzymali ogromny futerał na harfę i pełno prywatnych gratów. Nie pomieścili się, więc w korytarzu stała jeszcze skrzynia pełna książek, ogromny kufer, a na nim półka z kwiatami i szpargałami. Spółdzielnia kilka razy straszyła na wywieszkach wyrzuceniem gratów, ale ani sąsiedzi nie pozbyli się tego, ani spółdzielnia nie przeszła do działania.

  • qvo83

    Oceniono 3 razy -1

    A co się dziwić, że te przedmioty na korytarzu? Napatrzyl się z domu rodzinnego to powtarza schemat. Warszawa stolicą panów a nie przyjezdnych chamow

  • saves

    Oceniono 11 razy -1

    Przyjechały słoiki, a tam takie zachowanie jest naturalne. Dodałbym jeszcze wyrzucanie resztek jedzenia przez okno. Przyjezdni, w przeciwieństwie do waszych wiosek pod blokami nie biegają kury i kaczki.

  • malenam16

    Oceniono 21 razy -1

    To ja się wyłamię. W tym "artykule" jest pomieszane groch, mydło i powidło, problem estetyczny z zagrożeniem pożarowym, wózki z workami śmieci. U mnie w klatce mieszka 8 rodzin, z czego trzy z dziećmi. Przy wejściu do klatki jest szeroki korytarz, gdzie stoją w rządkach wózki i rowerki dziecięce. Nie przeszkadzają w przejściu. Panowie tragarze bez problemu wnieśli mi do mieszkania pianino. Nie rozumiem co to komu wadzi, że wózki i rowerki stoją w klatce. Na czym polega to rzekome wsiórstwo? Gadanie o graciarni świadczy tylko o złej woli komentującego. Wózki/rowerki to nie graty i są dla mnie neutralne estetycznie. Jak kogoś tak kują w oczy wyglądem, to jakież katusze ten człowiek cierpi przechodząc koło brudnych aut na parkingu? Nie daj buk sąsiad sobie kupi Multiplę - trzeba będzie chodzić w worku na głowie.
    Ja na to patrzę inaczej - klatka schodowa jest częścią wspólną mieszkańców i mieszkańcy mają prawo z niej korzystać. W przypadku sporów, można zastosować jakieś "rozsądne" kryterium ważności racji. 1. Bezpieczeństwo - ciągów komunikacyjnych nie wolno zastawiać 2. Ważne potrzeby mieszkańców (wózki) 3. Wrażenia estetyczne.
    Na szczęście u mnie sąsiedzi się lubią i rozumieją co jest Ważne.

  • Lucyna Kowalska

    Oceniono 2 razy -2

    W bloku to wystarczy ustalić to na zebraniu osiedlowym . A potem to już zajmie się tym administrator osiedla ,tylko trzeba mu dać znać . I po problemie .

  • piskizmiski

    Oceniono 25 razy -3

    zanim znowu będzie o "słoikach z prowincji":
    Im bardziej ktoś podkreśla swoją warszawskość, tym bardziej upewnia innych, że jest "warszawiakiem" którego przodek przyjechał furmanką z bidy mazowieckiej jako niewykwalifikowany robotnik do odbudowy Warszawy (to ich niepiśmienny dziadek) albo fabryki typu Ursus (ojciec po nauce z trudem w OHP) :D Podkreślają "warszawskość" licząc, ze wymażą wstydliwy kompleks rodziców :D
    Sprawdzone w 100% przypadków z życia.
    Prawdziwi warszawiacy z wyższych/średniej klasy zawsze asymilowali przyjezdnych, bo rozumieli, że to cecha wszystkich światowych stolic. Ale żeby to rozumieć, to trzeba w tych stolicach bywać ;>

  • ikarus417

    Oceniono 7 razy -5

    Czasami tak bywa ze względu na projekt mieszkania. Uważam, że 10 m 2 kwadratowych klatki przy moim i sąsiada mieszkaniu powinno być włączone do nas. Nie jest to żaden ciąg komunikacyjny, nikt z innych mieszkańców nie potrzeby tam wchodzić. Dlatego wygrodziliśmy kratą i czasami stawiamy sobie wózki. Oczywiście we własnym zakresie sprzątamy to miejsce i zawsze udostępniamy administracji.

  • jurii.sachar

    Oceniono 6 razy -6

    no i mamy wyborców nowego prezydencika, przed wyborami nie było czegoś takiego. Myślał kacyk że wyjadą a oni pozostali....

  • snooka

    Oceniono 13 razy -7

    Skoro klatka schodowa to część wspólna nieruchomości to dlaczego hołota z bloków trzyma na niej wycieraczki? Mieszkanie zaczyna się za progiem i tam należy trzymać ubłocone słomianki i szmaty!

  • pigeon_shit_dust

    Oceniono 15 razy -7

    Gorsze te graty czy wiesniackie mordy sasiadow, potomkow polskiego chlopstwa z Kongrsowki ?

  • czechy11

    Oceniono 26 razy -8

    Polakom nie przeszkadzaja idioci którzy nimi rządzą robiąc z nich światowe pośmiewisko, tańczący na spędach pseudoreligijnych u biznesmena udającego klechę, prezydent łamiący prawo. POKSKOM PRZESZKADZA WÓZEK NA KLATCE SCHODOWEJ.

  • mawik_net

    Oceniono 17 razy -9

    Nie zawsze rower na korytarzu blokuje drogę ewakuacyjną. Dzieciak woli mieć rower na schodach, bo go sam weźmie kiedy chce, a do piwnicy boi się schodzić, to takie dziwne? Mieszkania są małe i trudno w nich trzymać dwa rowery dla dzieci, a korytarze szerokie.

  • darek8125

    Oceniono 23 razy -9

    przygłupy ,zrozumcie to że większośc ludzi mieszka w przepełnionych mieszkaniach ( np. mieszkanie 2 pokojowe 36 m2- mieszka rodzina 4 osobowa) i ludzie najnormalniej w świecie nie mają miejsca w domu na rower wózek..itd........ więc jeżeli ktoś tego nie zaznał go gowno wie o życiu w ciasnocie,POLSKA TO KRAJ ZACOFANIA POD WZGLEDEM EUROPY POD KAŻDYM WZGLĘDEM........ NIE MÓWIE O ZAROBKACH........ BO WIĘKSZOŚC POLAKÓW ZAPIER.. ZA "MISKE RYŻU"........... BO 2.5TYS ZŁ/MC NA RĘKE TO PORAŻKA............ALE WIĘKSZOŚĆ Z NAS TAK ZARABIA

  • dante_waw

    Oceniono 22 razy -10

    Brakuje ci klikow do konca rokku budzetowego... rozpetaj gooownoburze wymyslajac listy do redakcji na jakis wydumany temat.... czekaj... ludzie samyi beda obrzrzucac sie blotem generujac odslony....

    Po idiotycznych wojnach pieszo rowerowych, rowerowo samochodwych, o kolejnosci zajmowania miejsc w autobusach przyszed czas na wojne wozkowa.... czekamy na pierwsze ofiary... sasiadow bijacych sie na korytarzach, podpalen wozkow....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX