Pan Andrzej kupił kiełbasę w znanym dyskoncie. Gdy położył ją na talerzu, coś z niej wypełzło

Pan Andrzej kupił kiełbasę w Biedronce na warszawskim Ursynowie. Data ważności jeszcze nie minęła, ale z kiełbasą coś było nie tak. Gdy mężczyzna ją przekroił, wypełzła z niej ohydna larwa. Sieć sklepów Biedronka skomentowała sprawę.

Pan Andrzej napisał do nas, że w zeszły czwartek kupił kiełbasę "Z babcinej spiżarni" z Sokołowa w warszawskiej Biedronce na Al. KEN na Ursynowie. Po powrocie do domu od razu włożył ją do lodówki. Otworzył ją dopiero wczoraj - w środę wieczorem. 

Larwa w kiełbasie z Biedronki

Gdy położył przekrojoną kiełbasę na talerzu, wypełzła z niej mała, biała larwa. 

Przede wszystkim byłem bardzo zaskoczony, bo skoro kupiłem produkt z dobrą datą ważności [do 6 października - przyp. red.], prawidłowo zapakowany i przechowywany, to w życiu bym się nie spodziewał znaleźć tam larwy muchy - mówi mówi pan Andrzej w rozmowie z Metrowarszawa.pl. 

Warszawiak podejrzewa, że owad, który wypełzł z jego kiełbasy to właśnie larwa muchy plujki. Tak powiedział mu znajomy entomolog. 

Gdy uświadomiłem sobie, że ta larwa pochodzi z kiełbasy, to zrobiło mi się niedobrze. Tego wieczora już nic nie mogłem zjeść - dodaje mężczyzna.

Opowiada, że na drugi dzień wrócił do Biedronki na Al. KEN i opowiedział kierowniczce sklepu o swoim "odkryciu". Kobieta spisała partię kiełbasy i zapewniła go, że cała seria zniknie ze sklepu. 

Mężczyzna nie chce jednak odpuścić. Zgłosił reklamację na infolinii Biedronki. Tam poinformowano go, że jego zgłoszenie zostanie przekazane do działu kontroli jakości firmy. Sprawa jest teraz w toku. 

Biedronka odpowiada

O komentarz w sprawie poprosiliśmy Jeronimo Martins Polska, właściciela sieci sklepów Biedronka. Barbara Tokarz, Menedżer ds. Relacji Zewnętrznych w Jeronimo Martins Polska S.A. poinformowała nas, że kiełbasa była zapakowana próżniowo, więc nie ma możliwości, aby towar został zanieczyszczony na terenie sklepu. Spółka zapewniła nas również, że warunki, w jakich przechowywane są produkty w Biedronce na Al. KEN są prawidłowe. 

Również producent wędliny, zakład z Sokołowa, zapewnia, że kiełbasa nie mogła zostać zanieczyszczona podczas procesu produkcyjnego. Tłumaczy, że to niemożliwe ze względu na obróbkę termiczną w temperaturze ponad 75 st. C., której poddawana jest kiełbasa. 

Według dostawcy do tego typu zanieczyszczeń dochodzi zazwyczaj po otwarciu opakowania - mówi Barbara Tokarz.

Zdaniem przedstawicielki Jeronimo Martins, data ważności sugeruje, że klient kupił produkt już jakiś czas temu. - Nie posiadamy informacji, w jakich warunkach przechowywany był produkt po jego zakupie. Materiały przekazane przez klienta przedstawiają produkt już rozpakowany- mówi kobieta.

Dodaje, że mimo to natychmiast zdecydowano się na profilaktyczne usunięcie całej partii kiełbasy z sali sprzedaży. 

Barbara Tokarz poinformowała nas również, że do Biura Obsługi Klienta do tej pory nie wpłynęło żadnego inne zgłoszenie reklamacyjne dotyczące tego produktu. 

Chcesz opowiedzieć nam o swoim problemie? Napisz do nas na listy_do_metrowarszawa@agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku. Zajmiemy się twoją sprawą!

W supermarketach jest wiele kas, ale do której się ustawić, by nie czekać zbyt długo?

Więcej o:
Komentarze (77)
Pan Andrzej kupił kiełbasę w znanym dyskoncie. Gdy położył ją na talerzu, coś z niej wypełzło
Zaloguj się
  • tekameka

    Oceniono 37 razy 35

    "Materiały przekazane przez klienta przedstawiają produkt już rozpakowany"
    Klient miał jeść z opakowaniem ?

  • brrrr73rrrr

    Oceniono 29 razy 27

    To chyba dobrze świadczy o kiełbasie: zdrowa, bez nawozów i pestycydów :)

  • dunajec1

    Oceniono 22 razy 22

    Ale o co mu chodzi? Mial swieze mieso dodatkowo i to za darmo, ha.

  • precz_z_komunia

    Oceniono 23 razy 21

    Jak z Sokołowa to niech spyta Szyszki co zrobił z padliną świń zarażonych ASF :-)

  • Paweł

    Oceniono 19 razy 17

    Kto widział przyjęcie i przetrzymywanie towaru w każdej biedronce wie ze łańcuch chłodniczy w tej firmie to fikcja. Towar po dostawie godzinami leży w wózkach zakupowych na zapleczu. Odkąd parę razy nadziałem się na zepsute mięso mimo że w terminie to po obserwacjach nigdy nie kupuje tam mięsa i wędlin. Zagladajce na zaplecza biedronek.... Zgroza.! Gdzie waleczny sanepid nenkajacy z powodu pierdół małe sklepiki nie wiem ale wiem że na biedronki przymyka oczy lub raczej zamyka....

  • Greg Genender

    Oceniono 17 razy 17

    Organiczna kielbasa, niepryskana. A w ogole to larwa Biedronki a nie muchy, przeciez kupil to w dyskoncie Biedronka a nie Mucha?

  • ochujek

    Oceniono 16 razy 16

    Szczęściarz. Więcej mięsa dostał niż było zadeklarowane w recepturze. Na wegetarianizm niech przejdzie. Teraz będzie mu łatwiej.

  • sieradz2

    Oceniono 16 razy 14

    Życie jest wszędzie!

  • mo.ye

    Oceniono 12 razy 10

    Wygląda raczej na larwe mola spożywczego, a o takie w takim sklepie nie trudno. Są to drapieżne larwy i przegryzienie opakowania nie stanowi dla nich problemu. Pytanie tylko gdzie to nastąpiło, czy w sklepie, czy w domu?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX