Komentarze (181)
40. PZU Maraton Warszawski. "Stop maratonom. Biegajcie po lasach, dajcie nam żyć" [LIST]
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Jan Nowak

    Oceniono 36 razy 10

    Pan Kamil ma 100% racji , nie może być taka sytuacja że całe miasto jest regularnie blokowane bo każda firma musi się wypromować i zadowolić kilku biegaczy . Co jest przyjemnego w bieganiu po asfalcie i wdychaniu jeszcze większej ilości spalin

  • Waleria Ksycka

    Oceniono 10 razy 8

    Trudno się z tym nie zgodzić. Albo biegi, albo jakieś marsze. Niech sobie będą, tylko dlaczego wszyscy mieszkańcy od wiosny do jesieni muszą brać w tym udział, nie mogąc wjechać albo wyjechać z miasta.

  • 1852m

    Oceniono 12 razy 8

    W mieście na coś co nazywamy ulicą składa się: jezdnia, chodnik czasem pas zieleni, miejsce do parkowania pojazdów czy droga dla rowerów. Nigdzie nie widziałem na ulicy bieżni! Bieżnię możemy spotkać na stadionie czy innym obiekcie sportowym.

  • mxx01

    Oceniono 12 razy 8

    Niech ten "inteligent" który rysuje trasę maratonu nie przecina miasta na pół

  • adam-czuk

    Oceniono 10 razy 8

    ...JA CHDZĘ PONAD 3 MARATONY MIESIĘCZNIE (PO 5 KM DZIENNIE) ALE ROBIĘ TO SAM,I BEZ TRANSPARENTÓW I WOZÓW TRANSMISYJNYCH, NIKOMU NIE PRZESZKADZAM - I CHYBA W BIEGANIU LUB CHODZENIU O TO CHODZI" ŻEBY SOBIE POMAGAĆ I NIKOMU NIE SZKODZIĆ !

  • mrblix

    Oceniono 8 razy 8

    Bieganie po asfalcie - super dla stawów.

  • dmbdmb

    Oceniono 24 razy 8

    Popieram autora listu. Sam kiedyś wylewałem żale na stronie jakiegoś maratonu o utrudnianie życia innym. Co mnie uderzyło, to brak autorefleksji krytykowanych osób. Pierdylion wypowiedzi lekceważących moje zastrzeżenia, "mądre rady" i egoizm - bo MY mamy prawo biegać. I tak, paraliżowanie dużych miast przez maratony to problem. W Polsce nie ma komunikacji alternatywnej (ok W-wa ma 2 line metra), tzw śluzy są niewydolne, a różne sytuacje życiowe, czy chociażby praca, zmuszają wielu ludzi do przemieszczania się. I co mamy - pętle maratonu w centrum miasta. I ruch zablokowany na ok 8 godzin. Piękny przykład beztroski.

  • Oceniono 27 razy 7

    100% Poparcia dla listu. W Wawce mozna dostac szalu od tych imprez ulicznych korkujacych nam i tak juz czesto nieprzejezdne miasto. Albo maratony czy inne biegi "Ku czci " , albo pedalarze z "masa krytyczna" a jakby jeszcze tego bylo mało to po nocy ulice blokuje banda swirów na rolkach. Co za duzo to niezdrowo!!!

  • von-koza

    Oceniono 8 razy 6

    a ja tam się zgadam z autorem listu.

    Sam biegam - i to sporo. I zawsze mnie zastanawiało jaka to niby frajda biegać po miescie po ulicach wśród budynków??? Zamiast np polną drogą lub po lesie. Pomijam już nawet watek zdrowotny (rodzaj nawierzchni, jakosć powietrza, itd.). Dookoła Warszawy jest naprawdę sporo miejsc świetnie nadajacych sie do tego celu (Kabaty, Międzylesie, Kampinos). Tym bardziej jeżeli to jeszcze komuś przeszkadza...

  • pwiejacz

    Oceniono 6 razy 6

    Gdy się dowiedziałem o trasie tegorocznego maratonu - byłem zadowolony, bo wreszcie trasa prowadziła fajnymi miejscami a nie wśród budynków. Ale akurat w czasie maratonu przyszło mi jeździć samochodem po Warszawie. I tu słowa krytyki: żadnej organizacji ruchu. Zamknięte ulice i tyle. Żadnych wytyczonych objazdów. Sygnalizacja świetlna niedostosowana do całkowicie zmienionych potoków ruchu. Policja nigdzie nie kierowała ruchem, jedynie zabraniała wjeżdzać tu-czy-tam. Samochody krążące w kółko, nie mogące wydostać się z labiryntu pozamykanych ulic. Ogromne korki i ogromne ilości spalin od samochodów stojących w tych korkach. Gdzie tu sens całego tego maratonu?
    Jeżeli robi się taką imprezę, to powinno się zadbać o te rzeczy, a nie puścić na żywioł, chyba że komuś chodzi o wzmocnienie przeciwników maratonów.

  • mxx01

    Oceniono 8 razy 6

    Biegaczo terroryści spie...

  • marini2

    Oceniono 8 razy 6

    Rozumiem biegi na 5 km czy 10 km-po trzech godzinach ulice odblokowane.Ale maraton! To już przesada że względu na długi czas blokady miasta.

  • Oceniono 32 razy 6

    Na samego Szatana będę głosował jak tylko zrobi porządek z tymi biegami, maratonami, nightskatingami, masami krytycznymi, paradami i wszelkim blokowaniem ulic.

  • green_is_bad

    Oceniono 21 razy 5

    Jedyna zaleta nadchodzącej zimy w mieście.

    Wymraża pedalarzy i krzywonogich "maratończyków" - atencjuszy.

  • Oceniono 15 razy 5

    zgadzam się z autorem. dziś zrezygnowaliśmy z umowionego spotkania na bulwarach. moda na bieganie jest super ale miasto to miasto, jest miejscem dla wszystkich. biegacze - biegajcie poza miastem!

  • careta

    Oceniono 27 razy 5

    Jako mieszkanka Warszawy zgadzam się w 100%. Uważam, że to skandal, że zamyka się połowę miasta i mosty na 2 dni. W weekend chciałabym móc spokojnie się przemieścić nie nadrabiając drogi i zastanawiając się, który most będzie zamknięty.

  • wlodzimierz.il

    Oceniono 21 razy 5

    >Będą duże utrudnienia w ruchu

    Kto wreszcie przepędzi do lasu tę bandę blokującą dla reklamy PZU ruchliwe arterie?

  • jml13060

    Oceniono 10 razy 4

    Proponuję na maraton godziny nocne, od 0:00 do 4:00 i trasę wokół Kampinosu. .

  • raczkowski

    Oceniono 11 razy 3

    Tak, a biegi sa organizowane co niedziele.

  • boja55

    Oceniono 18 razy 2

    Czy protestowaliście jak były miesięcznice,jak są różne inne demonstracje czy pochody ?

  • kali23

    Oceniono 10 razy 2

    Miesiąc temu miałem nieszczęście trafić na maraton w niemieckich mistach Bergen-Putbus./Rugia
    MAKABRA !!
    Olbrzymi ruch samochodowy skierowano na leśne ścieżki a" biegacze" ścigali się po miejskich ulicach.
    Niemcy ZWARIOWALI ?

  • qvo83

    Oceniono 40 razy 2

    Facet ma rację nie powinno się zamykać ulic i paraliżowac życia wszystkim, bo kilku ludzi chce pobiegać. Tak samo ja słyszę, że do centrum miasta nie powinno się jeździć samochodem tylko najlepiej na rowerze to mnie pusty śmiech ogarnia ale pewnie dlatego, że od dziada pradziada moja rodzina mieszka w Warszawie, a jak byłem to jak ktoś jeździł na rowerze to od razu mowili: pewnie że wsi przyjechał :)

  • qbin2013

    Oceniono 40 razy 2

    Ciekawe, czy Kamilek wysyła takie listy protestacyjne przy okazji procesji Bożego Ciała? Proponuję przeprowadzić się do mniejszego miasta, a najlepiej na wieś.

  • mietekkowalski

    Oceniono 24 razy 2

    Cos w tym jest. Kumpel kiedys zapytal mnie jaki mam czas na 10km. Powiedzialem, ze 42min, ale wysmial mnie, bo nigdy nie startowalem na zawodach. On na 5km ma 30min, ale ma medale, bo za nie zapłacil:)

  • dr_bloger

    Oceniono 3 razy 1

    To u nas na odmianę był coś, co moja pani nazywa "kurde poloń". Podobny efekt, do tego w dni robocze. Najlepiej wziąć urlop i wynieść się. Nie do życia.

  • bodzio24680

    Oceniono 5 razy 1

    Jak się mieszka przy ślepej uliczce, której wylot zostaje zamknięty bo główna ulica to trasa maratonu, to można zostać uziemionym na wiele godzin nie mogąc wyjechać spod domu. i niedzielne plany biorą w łeb. A może maratonów nie powinno się organizować w niedziele handlowe?

  • prelude93

    Oceniono 13 razy 1

    Ma racje!

  • wlodzimierz.il

    Oceniono 4 razy 0

    >donmarek 2 godziny temu
    >Oceniono 7 razy-1
    >Miasto jest dla LUDZI. Samochód jest tylko DODATKIEM!

    Miasto jest dla LUDZI. Ubranie jest tylko DODATKIEM!
    Porzućmy tekstylia i chodźmy po mieście nago.

  • jottsp

    Oceniono 8 razy 0

    bieganie w terenie jest lepsze (sam biegam niemal wylacznie w terenie) ale kazde duze miasto ma maraton, miasto jest dla ludzi wiec raz po raz na ulicach sa ludzie a nie samochody - np. podcza swiat, procesji, festiwali, demonstracji, marszow a i maratonow

  • lalilak

    Oceniono 21 razy -1

    A w lesie zakłócamy spokój zwierzętom. Poza tym, bieg mają widzieć inni. Na tym polega promowanie.

  • tom_bom323

    Oceniono 2 razy -2

    Jeśli miasto może blokować KOD i obrońcy krzyża, górnicy i nauczyciele, to da radę tolerować również weekendowych biegaczy. Nawet jeśli to nie jest tylko jedna sobota w roku, jak piszą co niektórzy. Tych biegów jest po prostu za dużo, tak samo jak turystów w Tatrach. Mieszkam w Wawie prawie pół wieku. Często pracuję w niedziele i jadąc do roboty przejeżdżam obok "Narodowego", "de Gaulle'a" i innych newralgicznych miejsc. Stojąc w korku klnę pod nosem, bojąc się, że w końcu wywalą mnie z roboty za spóźnienia. Ale później, wieczorem myślę sobie - czym tu się denerwować. To tempo życia w dużych miastach jest za duże. Gdy ktoś/coś wybija nas z rytmu, to jesteśmy gotowi sie pozabijać. A za to, że sie wściekamy, winę ponoszą (teoretycznie, bo w praktyce maja to w d....) władze miasta. Organizacja objazdów jest w większości przypadków fatalna. Od remontu Puławskiej 10 lat temu, aż do ostatniego maratonu niewiele się zmieniło.

  • amierzej

    Oceniono 8 razy -2

    Polacy kochają się jak bracia, co widać w komentarzach do artykułu...

  • janciwo

    Oceniono 16 razy -2

    Głupi samochodziarze myślą, że ich kupy złomu to krew płynąca po żyłach miasta i że gdy w najmniej ruchliwe dni odda się ulice komuś innemu, to jest to blokowanie. A czemu nikt nie mówi o tym, jak autka blokują miasto na codzień?

  • burek_polny

    Oceniono 14 razy -2

    Patrzac na komentarze, nie sadzilem ze tylu frustratow mieszka w miescie stolecznym.

  • benia_b

    Oceniono 14 razy -2

    Wypad z miasta!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • ciezkiedni

    Oceniono 13 razy -3

    "Miasto jest dla wszystkich mieszkańców" ... Czy oby na pewno? Jeśli tak jest, to po co ten list? Chyba jednak nie dla wszystkich, bo z tego co czytam, to nie dla tych, którzy biegają.

    Duże miasto to dużo utrudnień: maratony, masy krytyczne, marsze związkowców, Boże Ciało itp. Ale mam radę, taką samą jaką autor ma dla biegających: wystarczy przenieść się na wieś, do lasu, spokojniej, ciszej, nikit pod okanmi nie biega.

  • Agnieszka Lech

    Oceniono 29 razy -3

    Maratony organizowane sa raz do roku, tak? To nie sa cotygodniowe inprezy. Duze miasto, duzo sie dzieje. Miasto jest dla wszystkich, raz do roku zatem moga je miec i biegacze😀

  • Oceniono 12 razy -4

    a jak niby karetka miałaby dojechać do kogoś w lesie?? zresztą, są małe, dość kameralne (w porównaniu do MW) imprezy typu maraton w Puszczy Kampinoskiej więc jest wybór, ja osobiście wolę biegać po lesie i to stanowi 95% mojego tygodniowego kilometrażu, ale miejski maraton to dla nas wyjątkowe święto biegowe, gdzie kibicują nam znajomi, rodzina i mieszkańcy Warszawy...

  • adam16

    Oceniono 12 razy -4

    Parę razy biegałem i blokowałem:) Ten maraton to jest biegowe święto biegaczy i ich bliskich, dla tych paru godzin trzeba solidnie potrenować i prowadzić raczej zdrowy tryb życia. Sport naprawdę pomaga zwalczać frustrację i stres!

  • student_zebrak

    Oceniono 8 razy -4

    5 milionowe Sydney ma kilka imprez tego typu, ostatnio bieg zaczynal sie w North Sydney, przez most....
    srodmiescie zablokowane na kilka godzin, nikt nie marudzil, kto chcial to na sume zdarzyl.

  • dziadwawelski

    Oceniono 22 razy -4

    Jest niedziela więc nie pierniczcie, że coś komuś przeszkadza !!! Właśnie po to są dni wolne. Jeśli problem dotyczy tego, że cały tydzień jest w mieście korek i bałagan a wy sobie życzycie w niedzielę nagłej odmiany to chyba nie rozumiecie problemu....

  • adaw73

    Oceniono 14 razy -4

    Nie podoba się to emigrują na wieś. Tam będziesz miał świeże powietrze, którego ci widocznie brakuje.

  • zen0biusz

    Oceniono 25 razy -5

    Właśnie dlatego biegają po mieście bo "Miasto jest dla wszystkich" panie hipokryto.
    Czyżbyś chciał zmuszać innych mieszkańców miasta do podporządkowania się twojemu "widzimisię".

  • t35

    Oceniono 33 razy -5

    Marudy będą i były.
    Zbawi Cię ten jeden dzień.
    Książkę sobie przeczytaj , a nie się buzujesz.
    W lesie to sobie możesz grzyby zbierać albo kleszcza złapać .
    Jeden dzień przeżyjesz bez przemieszczenia się po mieście.
    Nie denerwuj Siebie i innych ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX