Komentarze (96)
Mówią, że kranówka nadaje się do picia. Tak, ale problem tkwi w rurach. "Przypomina ściek"
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • ppo

    0

    Piję kranówkę od zawsze i mam się dobrze. Moje dzieci też piją i są to najmniej chorujące dzieci ze znanych mi.

  • jorg_1980

    0

    takie rury jak w zabrzańskiej spółdzielni mieszkaniowej

  • tojestbardzoproste

    Oceniono 8 razy 0

    Te zakamienione rury są niegroźne jak się ich nie rusza. Jak woda ze skał.

  • tumaxer

    Oceniono 5 razy -1

    Równie winne są wodociągi. Podczas remontu rura jest brudzona ziemią, potem woda przepycha tą ziemię dalej. Ziemia zapycha filtry, ogrzewacze przepływowe oraz inne tym podobne urządzenia i wciąż brudzi wodę.

  • jezus.chytrus.krulem.polski

    Oceniono 24 razy -2

    Eureka, kuźwa. Jakiś czas temu ukazywały się na waszych łamach entuzjastyczne artykuły namawiające do picia kranówki. Były to kalki podobnych akcji z zachodu. Redaktorzy nie potrafili jednak zweryfikować tego w realnym życiu. Jak w komentarzach pisałem, że u mnie z kranu leci syf, to mnie chciano "zjeść" na forum pod artykułem - no przecież to niemożliwe, jest napisane, że czysta, i nie jestem eko. Ech... jak te barany.

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 3 razy -3

    O właśnie. U mnie nie jest aż TAK źle, ale nie piję kranówki bezpośrednio, do parzenia herbaty i gotowania używam filtrowanej wody, a i tak wkład do filtra muszę wymieniać mniej więcej co dwa miesiące. Na początku po wymianie jest dobrze, ale później ewidentny osad i kamień.
    Z drugiej strony, kiedy przyjdę do mojej mamy i umyję ręce, zawsze mam uczucie, że nie mogę usunąć resztek mydła z rąk. Tak podobno działa miękka woda... oczywiście dużo lepiej nie mieć twardej wody i nie musieć wydawać pieniędzy na wkłady do filtra, ale jednak to uczucie niemożności zmycia mydła jest trochę nieprzyjemne...

  • urwiss

    Oceniono 8 razy -6

    Widzieliście może w jaki sposób wodociągi regenerują stare rury? Do rury wpuszczane jest urządzenie natryskujące beton z dodatkiem azbestu, potem to wszystko pijecie. Oczywiście efekty takiej wodnej terapii nie przyjdą od razu a za kilkanaście lat w postaci nowotworów.

  • starsailor3

    Oceniono 8 razy -6

    Woda na Mokotowie jest obrzydliwa. Śmierdzi chemią. Na Bielanach było dużo lepiej. No, ale Mokotów ma wodę z archaicznych Filtrów pobieraną z Wisły więc stąd ten syf. Kampanie społeczne zachęcające do picia kranówy są równie śmieszne co straszne.

  • Jacek Nadybski

    Oceniono 7 razy -7

    Woda z kranu - bezpośrednio do spożycia - nie będzie zdalna do picia nawet za 100 lat ! Aby pić naprawdę czysta żywa wodę - nie wystarczy jakiś filterek czy też czajnik z wkładem węglowym. Niezbędny jest - specjalny system który uzdatni wodę do tego stopnia, że będzie ona w 100 % jak woda z przysłowiowego górskiego potoku ??

  • antonow-2

    Oceniono 7 razy -7

    Ogólnie problem z przesyłem zdrowej wody jest i będzie. Nowe plastikowe rury też nie są remedium, wręcz przeciwnie wszystkie minerały i zanieczyszczenia nie osadzają się na nich, a sama woda jest skażana produktami rozpadu chemicznego tworzyw sztucznych , nawet w przypadku tych najlepszych.... podobnie jest z instalacjami filtrującymi i uzdatniającymi wodę ,przydomowymi , więcej z nich skażenia niż pożytku...

  • nice_flowers

    Oceniono 13 razy -11

    Rury to jedno, a chemiczne specyfiki, które ją "oczyszczają" to druga trucizna. W życiu nie będę piła normalnie kranówki :|

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX